środa, 29 czerwca 2016

231. Tinn kommune

Sobotę spędziliśmy między innymi jedząc niesamowite jedzenie oraz jeżdżąc autami w poszukiwaniu dobrych ujęć. Na początek wrzucam kilka zdjęć widoków po drodze (bez mgły i deszczu!) a poźniej kilka zdjęć aut które były razem z nami na zlocie. Miejsce znajduje się w Tinn Kommune, a głównym miastem jest Rjukan. O samym Rjukan napiszę za kilka dni, bo to niesamowite miejsce jest bardzo ciekawym punktem na mapie Norwegii. 









Gaustatoppen








Jeśli nie wiecie gdzie wybrać się pod namiot, to zdecydowanie polecam Tinn Kommune a szczególnie podnóże Gaustatoppen! Po drodze mijaliśmy mnóstwo biwakujących turystów a mimo to, ich namioty były wciąż maleńkim kolorowym punktem na tle bezkresnej natury. Miejsca starczy dla wszystkich! :) Sami mamy plan wybrać się w te rejony na taką "dziką" przygodę.







Pozdrawiam,
Pati

poniedziałek, 27 czerwca 2016

230. Bergen - Tuddal

Miniony weekend spędziliśmy na klubowym zlocie Citroena SM w przepięknym Tuddal u podnóża Gaustatoppen. Gaustatoppen to jeden ze szczytów położonych w Górach Skandynawskich osiągający wysokość 1891 metrów. Dobrą informacją dla tych nie czujących się na siłach na długie wędrówki jest to, że na szczyt prowadzi wydrążona wewnątrz góry kolej Gaustabanen. W ten sposób, w 15 minut można znaleźć się na szczycie. My niestety nie wybraliśmy się na szczyt przez nasz dosyć napięty plan weekendu, oraz to, że w sobotę otwarto Gaustabanen po raz pierwszy w tym roku i był tam prawdziwy zalew turystów. A dzisiaj pokażę trochę obrazów z samej piątkowej podróży.
Z Bergen wyjechaliśmy zaraz po pracy, o 15. Chociaż słowo "wyjechaliśmy" jest tu trochę na wyrost. Korki w centrum, korki w stronę Åsane, a w końcu wypadek na drodze E16 i zamknięta droga sprawiły, że nie opuściliśmy miasta przed 16.40. A przed nami było jeszcze 6 godzin jazdy. Nasza trasa wiodła przez Voss, Eidfjord, płaskowyż Hardanger, Geilo oraz Rjukan. Na miejsce dotarliśmy o 23.00.

Wyobraźcie sobie, że jedziecie kilkukilometrowym tunelem żeby w środku góry natknąć się na rondo.

A jedna z dróg prowadzi prosto na most

Most łączący dwie góry 

W praktyce, łączący dwa tunele wydrążone w tych górach

I w tym drugim tunelu również jest rondo.



Malowniczy Eidfjord

Nasze auto na tle hotelu Eidfjord

Śnieg na płaskowyżu Hardanger (Hardangervidda)








 Hardangervidda jest największym płaskowyżem w Europie. Płaskowyż przecinają główna droga nr 7 łącząca Bergen i Oslo, oraz kolej Bergensbanen łącząca oba miasta.


Słupy przy drodze są w celu informacyjnym - wyznaczają gdzie biegnie droga podczas dużych opadów śniegu.

Drogę między Hardangervidda a Rjukan niestety przespałam, dlatego następne zdjęcia były już z okolic hotelu. Stromy podjazd, wąska droga, niesamowita mgła zasłaniająca cały widok oraz owce śpiące na środku drogi wskazywały na to, że jesteśmy daleko od cywilizacji. następne zdjęcia były robione tuż po 22.30. Owce zdawały się nie zwracać na nas uwagi i musieliśmy mijać je slalomem.




Weekend spędziliśmy w Høyfjellshotell Tuddal AS. Hotel założony został w 1895 roku, będąc początkowo sanatorium. Dopiero w roku 1935 przekształcono sanatorium w hotel i tak stoi po dziś dzień. Miejsce serwuje wyśmienite jedzenie tylko z lokalnych produktów. Pstrągi z pobliskiego jeziora, baranina i jagnięcina która dopiero co "chodziła" wokół hotelu, lokalne chleby, masło i dżemy - taka Norwegia zdecydowanie mi się podoba! Dodatkowo skrzypiące podłogi, zdjęcia wielu pokoleń rodziny właścicieli, stare meble i ten duch przeszłości. 






To bardzo popularne miejsce na śluby













Żeby post nie urósł do niesamowitych rozmiarów, postanowiłam podzielić relację na kilka wpisów. Na następny zapraszam już w środę!

Pozdrawiam, Pati