czwartek, 4 lipca 2013

1.

"Borders? I have never seen one. But I have heard they exist in the minds of some people"
Thor Heyerdahl

Witam wszystkich na moim blogu!
Nie lubię się przedstawiać, więc poznacie mnie z biegiem czasu, po moim stylu pisania oraz stylu życia. Zdecydowałam się podjąć trudnego wyzwania jakim jest au-pair. Właśnie skończyłam studia w Polsce i 1 sierpnia wylatuję na program do Norwegii. 
Pokrótce - czym jest au-pair? Samo to słowo w słowniku wyrazów obcych jest przedstawione jako osoba "do pary", a w praktyce oznacza to kogoś, kto pomaga rodzinie w opiece nad dziećmi, wykonuje lekkie prace domowe. Bycie au-pair za granicą to dużo korzyści - darmowe zakwaterowanie, wyżywienie, kurs językowy plus oczywiście comiesięczne (lub cotygodniowe)  kieszonkowe. Dodatkowo istnieje możliwość poznania kultury danego kraju, kuchni czy obyczajów. 

Dlaczego Norwegia?
Ponieważ od bardzo dawna fascynuje mnie ten kraj, wydaje się być wymarzonym miejscem do spędzania czasu na łonie natury. Co więcej, czynnikiem przewijającym się w wielu książkach i publikacjach o tym kraju jest fakt, że praca jest tam dodatkiem do życia, a nie całym życiem. Chcę to sprawdzić osobiście i zobaczyć, jakie szanse da mi ten piękny kraj. 

Jak dostać się na au-pair?
W internecie czytałam wiele opinii na ten temat. Dużo dziewczyn decyduje się szukać rodziny na własną rękę - niesie to za sobą pozytywy, jak np. to, że nie trzeba opłacać firmy pośredniczącej, ale negatywem może być ryzyko trafienia do "nieciekawej" rodziny - jest wiele historii o au-pair pracujących dla rodziny jako pełnowymiarowe pokojówki i służące - jednak nie ma tu reguły, może się tak trafić również wyjeżdżając poprzez agencję. W przypadku agencji mamy tego typu swobodę, że w razie niedogodności można zgłosić się do swojego opiekuna w terenie i w razie czego rozpocząć szukanie nowej rodziny. Ja wyjeżdżam poprzez agencję Prowork (https://www.prowork.com.pl/) i jestem zadowolona z opieki, jaką mnie otoczono. Ogólne koszty pośredniczenia tej agencji to 790 zł w przypadku Norwegii - płatne w dwóch ratach, pierwsza przy podpisywaniu umowy 190 zł, druga po zatwierdzeniu przez rodzinę goszczącą 600 zł. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane i nie miałam problemu z kontaktem z agencją. Rozpoczęłam wnioskowanie w marcu i zaznaczyłam gotowość do wyjazdu na 1 sierpnia - ten czas doskonale starcza na dopełnienie formalności. Co istotne - musicie mieć ważny paszport. Mimo, że Norwegia należy do strefy Schengen, to dowód osobisty uprawnia tylko do wjazdu na terytorium Królestwa Norwegii - do uzyskania pozwolenia na pobyt na terenie państwa niezbędny jest ważny paszport. 

Na blogu będę opisywać swoje przygotowania do wyjazdu, a potem moje życie w tym północnym kraju - ze względu na to, że pasjonuję się fotografią, wiele z tych wpisów będzie oprawionych w (mam nadzieję) ciekawe relacje zdjęciowe. 

Pozdrawiam,
Patrycja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)