środa, 7 sierpnia 2013

6. Najgorsza jest tęsknota

Jutro minie tydzień, od kiedy tu jestem. Z wrażeń mogę powiedzieć to, że rodzina goszcząca jest bardzo miła i stara się mnie wspierać w "raczkowaniu" w norweskiej rzeczywistości. Nauka języka idzie powoli - mimo, że bardzo dużo rzeczy rozumiem kiedy czytam norweskie gazety, to o wiele gorzej jest mi zrozumieć mówiące do mnie dzieci. Muszę się bardzo skupić, a często "wygooglować" niektóre zdania - szczególnie kiedy jestem z dziećmi sama w domu. Za kierownicą czuję się również już pewniej. Przestały mnie przerażać wąskie uliczki ze zboczem po jednej, i skałami po drugiej stronie - to w końcu Norwegia. Rzeczą, która mnie obecnie przerasta jest tęsknota. Realizacja marzeń nie zawsze idzie w parze ze szczęściem, ponieważ będąc w miejscu o którym się marzyło, jednak samemu - nie można być w pełni szczęśliwym. Tym bardziej, że wiem, że jest ktoś, kto czeka na mnie i na mój powrót - mimo, że dopiero wyjechałam. Tęsknota wpisana w to przedsięwzięcie jest najgorszą rekomendacją programu au-pair. Mimo tego, że jestem tu żeby poznawać kulturę i język tego kraju, mimo fascynujących widoków i wszystkiego co mi ten program oferuje, doskwiera mi samotność - już po tym tygodniu widzę, jak ciężka praca jeszcze mnie czeka. I jedyne, o czym marzę to że jednego razu, kiedy będę robić z tarasu zdjęcie lądującego o zachodzie słońca samolotu - będzie to oznaczało, że ktoś do mnie przyleciał. 


Miłej nocy,
P.

2 komentarze:

  1. Tęsknię za Norwegia zwłaszcza za lofotami. Myślę że bardziej kocham ten kraj niż moją połówkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tęsknota to coś rzeczywiście przytłaczającego - szczególnie kiedy od domu dzieli cię tysiące kilometrów i morze.

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)