poniedziałek, 9 września 2013

21. Bergen, Kolltveit, Sotra, Fjell Festning, Turøy

Wczorajszy dzień był bardzo ale to bardzo "zapchany" atrakcjami. Rano pojechałam z bratem do Bergen, na odbywający się tam festiwal jedzenia. Ponieważ na każdym stoisku była degustacja, próbowaliśmy wszystkiego. Nawet pieczonej głowy owcy - przysmaku z zachodnej Norwegii. Ten glut który trzymam w dłoni na drugim  zdjęciu to kawałek głowy owcy. W smaku był.. zimny i obślizgły. Mój brat pokusił się jeszcze na salami z renifera - które było pełne chrząstek. Dżem z maliny moroszki smakuje dla mnie jak dżem z moreli. Na następnych zdjęciach trzymam kanapkę z krewetkami kupioną na targu rybnym - była dobra, nawet bardzo ! Później zadzwonił do mnie B. ( couchsurfer z którym spotkaliśmy się w sobotę) żebyśmy przyjechali na jego wyspę. Wsiedliśmy w autobus i pojechaliśmy. Razem z nim wybraliśmy się w góry, w których znajdują się fortyfikacje z czasów drugiej wojny światowej - Fjell Festning (o których dowiedziałam sie przypadkowo, przeglądając na facebooku profil męża koleżanki - Sandra i Piotr pozdrawiam Was :) ). Po drodze zbieraliśmy grzyby, a kiedy doszliśmy na szczyt usiedliśmy na ławkach i podziwialiśmy niesamowity widok. Ponieważ było juz po 17, to restauracja na szczycie była zamknięta. Jednak kiedy tak siedzieliśmy i rozmawialiśmy, z restauracji wyszedł właściciel z dzbankiem i kubkami krzycząc do nas po angielsku "Czas na kawę!", zdziwiliśmy się kiedy podszedł bliżej i zaczął rozlewać nam do kubeczków kawę mówiąc "Już zamknięte ale macie kawę gratis" :) To było baaardzo miłe ! Po zejściu z fortyfikacji B. zabrał nas w miejsce gdzie wodują platformy wiertnicze a następnie pojechaliśmy wspinać się na skałki, żeby dojść do miejsca w którym widać już tylko otwarte morze. Mimo, że wiało niesamowicie to widoki były przepiękne. Wróciliśmy do domu B. ok. 20.00 i razem nim zjedliśmy obiad który dla nas wcześniej przygotował. Około 21 B. odwiózł nas do domu - ale dzień był naprawdę niesamowity i pełen wrażeń. Poniżej zostawiam Was z dużą ilością zdjęć, mam nadzieję że się Wam spodobają. 













































Pozdrawiam serdecznie, Pati :)

1 komentarz:

  1. Festiwal jedzenia brzmi świetnie ! Przepiękne widoki :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)