czwartek, 10 października 2013

29. Keep calm and love Norway


Cześć !
Po pierwsze przepraszam za chwilowy zastój na blogu. Już tłumaczę, czym było to spowodowane. Zeszły tydzień spędziłam pracując jak zwykle, a następnie oglądając nałogowo "Grey's Anatomy" popołudniami. Druga sprawa - wstawałam przed wschodem słońca, żeby chwycić trochę kolorów nieba o poranku. Dodatkowo, trochę jeździłam na zakupy (rozpoczynające się wyprzedaże w Norwegii są jak błogosławieństwo - przekopałam H&M kupując m.in. spodnie za.. 30 koron [15 zł!]) Dodatkowo, w ONLY trafiłam na promocję "3 pary jeansów za 200 koron" (100 zł). Co dodatkowo mnie cieszy - rzeczy z H&M są gatunkowo lepsze w Norwegii niż w Polsce. Nie mam pojęcia od czego jest to zależne. 


Pewnie ciekawi Was, co robiłam podczas weekendu. Otóż, wybrałam się na "urlop". Host rodzina wyjeżdżała w piątek w południe, na weekendowy zjazd rodzinny, dlatego ja w sobotę rano spakowałam swój bagaż podręczny i poszłam na lotnisko. O 14.15 siedziałam w samolocie do Polski. Na lotnisku czekał na mnie komitet powitalny w postaci brata, taty i wujka. Zobaczyć rodzinę po dwóch miesiącach - to było coś. I oczywiście, pierwszą rzeczą którą kupiłam w Polsce były kabanosy. Uwielbiam ! Mój pies, o którym sadzilam że będzie najbardziej cieszył się z mojej wizyty nawet się zbytnio nie przejął moją obecnością. Chyba jest na mnie obrażony :) Spędziłam w Polsce bardzo intensywną niedzielę i poniedziałek, spotkałam się z przyjaciółmi, rodziną, byłam wydać trochę aupairskiej wypłaty. A we wtorek rano mój brat odwiózł mnie na poznańskie lotnisko. Ze wszystkimi żegnałam się słowami "Do zobaczenia w grudniu!", bo przylatuję do domu spędzić święta z rodziną, ale możliwe że któregoś nudnego weekendu podczas tych dwóch następnych miesięcy kolejny raz polecę w odwiedziny :) W sekrecie dodam, że planuję polecieć na początku grudnia na weekend do Turcji. Na mecz drużyny koszykarskiej z mojego miasta. ( kto jeszcze nie wie, że Stelmet Zielona Góra jest mistrzem Polski i gra w Eurolidze - informuję, że tak jest ;D) 

Od wtorku jestem znowu w Norwegii, szczerze nie mogłam się doczekać kiedy wrócę. Naprawdę cieszę się z tego, że mogę tu być. I jeśli ktoś oczekuje, że będę mówić, że mnie tu biją, głodzą, źle traktują i wykorzystują - nic z tych rzeczy.  To raj na Ziemii. 

Zastój na blogu jeszcze trochę potrwa a to ze względu na to, że obecnie mam dzieci w domu w ciagu dnia (ferie jesienne w Norwegii), a jutro host rodzice wylatują na weekend za granicę i zostaję z dziećmi sama do poniedziałku, do wieczora. 
Pamiętam o Was, moich czytelnikach cały czas i dziękuję za każdą sekundę poświęconą na czytanie/przeglądanie mojego bloga. To naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Pati

3 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam okazji odkryć takich fantastycznych wyprzedaży. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Au Pair sama z dziećmi w domu. Zapowiadają się długie wieczory ;) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się wydawało, że w Norwegii jest więcej ciuchów w sieciówkach :) Bardzo żałuję że nie dojechałam do BikBok'a bo ponoć mają fajne ciuchy.

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)