niedziela, 20 października 2013

32. Weekend na Kolltveit


Nazbierało mi się trochę zdjęć z zeszłego tygodnia, ale wrzucę je tu w ciągu najbliższych dni. Po prostu potrzebuję czasu na stworzenie sensownych postów. Dziś na szybko o tym, co robiłam tego weekendu. Pamiętacie pewnie B., couchsurfera z którym spotkałam się podczas pobytu mojego brata w Norwegii i z którym byłam później na curlingu. Ponieważ jesteśmy ze sobą cały czas w kontakcie, to B. zaprosił mnie do siebie na ten weekend. Zabrał mnie z domu wczoraj o 17, odwiedziliśmy jego tatę, przy okazji dostaliśmy królika. Takiego usmażonego. Serio. A potem B. dał mi poprowadzić swoje auto i zawiozłam nas do jego domu. Ponad 1 h jazdy - dla mnie bomba ! :) Nasz plan na wczorajszy wieczór to indyjskie jedzenie + wino, ale w sklepie zabrakło przypraw, więc zdecydowaliśmy się na meksykańskie + wino. Jednak w końcu, wczorajszego wieczoru polski królik wygrał z meksykańskim jedzeniem. Pierwszy raz w życiu jadłam takie cudo i był przepyszny. Do niego dorobiłam sos grzybowy, więc jeśli macie szansę spróbować - nie wahajcie się :) Wieczór minął na milych rozmowach i winie. Rano zostałam uraczona świetnym śniadaniem, później leniwie spędziliśmy czas na oglądaniu filmu. Zajęłam się przygotowywaniem meksykańskiego jedzenia na obiad, a po obiedzie wyciągnęłam B. na krótki spacer, który skończył się na szczycie pobliskiej góry. Weekend spędzony leniwie, w miłym towarzystwie - żyć, nie umierać :) A kiedy B. odwiózł mnie godzinę temu do domu dzieci podekscytowane przybiegły i pytały:
-"Twój chłopak??" ,
-"Niee, przyjaciel.",
-"Chyba chłopak.",
-"Nieee, naprawde przyjaciel" :)
Zawsze w poszukiwaniu sensacji :)





























A po drodze zdechł ptak:

Pozdrawiam, Pati :)

3 komentarze:

  1. Ptak niezbyt fajny, ale reszta mi się podoba. Królika jadam i uwielbiam za chude białe mięso.

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrycja już nie wiem co mam pisać w komentarzach :P Cudownie tam masz :) Przepiękne zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Królika nie miałam okazji zjeść. Może kiedyś... a widoczki super :-) tak jesiennie już

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)