wtorek, 19 listopada 2013

FAQ - Czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o au-pair w Norwegii

1) Dlaczego wybrałam Norwegię
To pytanie słyszałam już milion razy. Kiedy mówiłam "Po studiach jadę do Norwegii" ludzie z wielkim szokiem pytali "Po co?" lub "Ale tam jest przecież zimno". Tylko kilkanaście razy spotkałam się z odpowiedzią "O, świetnie!". Tak właściwie, to już nie pamiętam dlaczego chciałam tu przyjechać. Tzn. pomysł kiełkował we mnie od 5 lat. Wymyśliłam sobie coś, potem dodałam do tego że chcę poznać język, kulturę i kuchnię. I udało się. Każdy kto mnie zna, wie od ilu lat marzyłam o Norwegii. Pierwszym pomysłem był wyjazd na program Erasmus w trakcie trzeciego roku studiów. Dziwnym zrządzeniem losu wycofano z mojego wydziału i zostały tylko Rumunia, Słowacja, Niemcy i Turcja. O Turcji dowiedziałam się zbyt późno, żeby aplikować, więc zaczęłam szukać nowego sposobu na wyjazd do Norwegii. Wiedziałam jedno: nie wyjadę do Norwegii do pracy. Bo wtedy jest to wyjazd do pracy, a nie wyjazd "turystyczny". Teraz, po tych trzech miesiącach tutaj mogę śmiało stwierdzić że jestem tu na wakacjach. Za które jeszcze mi płacą. I poznaję fantastyczny język i fantastycznych ludzi. Między innymi dlatego Norwegia.

2) Lepiej z agencją, czy na własną rękę?
To zależy. Historii o au-pair jest mnóstwo. Nie ma reguły, że wyjazd z agencją zagwarantuje nam kokosy i godne traktowanie. Tak samo nie jest powiedziane, że zawsze kiedy znajdziemy rodzinę na własną rękę to będą nas wykorzystywać i oszukiwać. Znam dziewczyny, które wyjechały przez różnego rodzaju agencje do różnych krajów i są wykorzystywane, jak również takie które wyjechały na własną rękę i są traktowane bardzo dobrze. Szukając na własną rękę omijacie również opłatę za pośrednictwo agencji (w zależności od agencji to kwota ok.800 zł). Ja wyjechałam poprzez agencję Prowork, a tu w Norwegii opiekuje się mną  norweska agencja Atlantis Exchange. 

3) Kto nadaje się na au-pair?
Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie same. Oprócz wymogów, że np. au-pair musi mieć nie więcej niż 28 lat są również inne, bardziej psychospołeczne. Jest dużo dziewczyn które wyjeżdżają na au-pair po to, zeby imprezować. Widzi się to szczególnie na ich blogach. Kiedy opieka nad dziećmi, to przykry obowiązek a ich tydzień to oczekiwanie na imprezy/eventy i wyrwanie się z domu. Nie mówię, że wychodzenie gdziekolwiek jest złe, bo sama staram się spędzać wolne weekendy i wieczory spotykając się ze znajomymi/couchsurferami lub po prostu zwiedzając różne zakątki. Mówię tu raczej o kwestii typu "O boże, znowu muszę siedzieć z dziećmi, a mi się nie chce/a ich nie lubię/ a mnie wkurzają". Dzieci to dzieci, czasem mają gorsze dni i trzeba to po prostu przetrawić a nie demonstrować światu niezadowolenie. Tak naprawdę to przyjeżdżamy do tych krajów do dzieci i nie można tego traktować jako przykry dodatek do imprezowego życia. Więc każda dziewczyna zastanawiająca się nad wyjazdem powinna przede wszystkim zadać sobie pytanie, czy lubi dzieci, czy nie przeszkadza jej ich towarzystwo. To punkt wyjściowy. 

4) Niezbędne formalności przy wyjeździe do Norwegii
a) po pierwsze i najważniejsze WAŻNY PASZPORT. Wiem, że jest mnóstwo specjalistów mówiących "Po co Ci paszport do Norwegii, skoro Norwegia leży w strefie Schengen." A owszem, leży. Ale ta przynależność zezwala tylko na wjazd na teren Królestwa Norwegii. Przy użyciu dowodu osobistego niestety nie dostaniecie zezwolenia na pobyt. Z dowodem osobistym na terenie Norwegii można przebywać tylko 3 miesiące. 

b) agencja wymaga takie dokumenty jak: zaświadczenie o niekaralności, zaświadczenie lekarskie, referencje, kserokopię dowodu osobistego, kserokopię prawa jazdy (jeśli posiadasz), list do rodziny. 

c) dodatkowo, powinnyście wykupić ubezpieczenie NNW - czyli ubezpieczenie od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków. Powinnyście, ale nie zawsze musicie. Dlaczego, o tym w kolejnym punkcie.

5) Ubezpieczenie
Rodzina, na podstawie zawieranego kontraktu pokrywa podstawowe ubezpieczenie. Jednak od NNW musimy ubezpieczeyć się same (o czym dowiecie się również z agencji). Ja nie musiałam, bo moja rodzina z automatu wciagnęła mnie na swoją polisę ubezpieczeniową. Warto zapytać rodziny, czy mogą ubezpieczyć was również od NNW - czasem robią to dobrowolnie, jak było w moim przypadku.
Teoretycznie możemy wykupić sobie NNW. Opcji jest wiele, przykładowo Karta Euro26. Karta kosztuje kilkadziesiąt złotych a możemy nabyć za to ubezpieczenie na cały rok. Niby fajnie, ale zawsze jest jakieś "ale". Ja, zanim ubezpieczyciel rodziny wysłał mi e-mail z informacją że jestem dopisana do ich polisy ubezpieczeniowej chodziłam po różnych biurach ubezpieczeniowych. Przykładowo, w PZU miła pani powiedziała mi, że za jedyne 1000 zł mogę ubezpieczyć się na cały rok pobytu w Norwegii (ubezpieczenie w kwocie 100 tys. złotych). Świetnie ! Za 1000 zł, tak duże ubezpieczenie to prawie jak za darmo! Ale niestety wcześniej poczytałam o kosztach leczenia w Norwegii. I niestety te "marne" 100 tys. pokrywa w Norwegii tylko.... transport zwłok. Tak. Gdybym z tym ubezpieczeniem z PZU trafiła w Norwegii do szpitala, to szpital ciągnąłby pieniądze z tej kwoty 100 tys., po czym gdybym umarła, to ubezpieczyciel już by nie mógł zapłacić za transport moich zwłok. To najczarniejszy ze scenariuszy, ale zawsze trzeba brać wszystko pod uwagę. 

6) Znajomość języka
Agencja z którą wyjeżdżałam nie przeprowadza testów językowych. Samemu można zadeklarować, na jakim poziomie zna sie język. Oczywiście, możecie wpisać że znacie perfekcyjnie angielski i perfekcyjnie norweski, ale to się zweryfikuje już podczas pierwszej rozmowy na Skypie z potencjalną rodziną goszczącą. Wyjeżdżając do Norwegii nie trzeba znać języka norweskiego, bo jest to społeczeństwo doskonale posługujące się językiem angielskim. 95% osób zaczepionych po angielsku na ulicy będzie potrafiło Wam pomóc i odpowiedzieć po angielsku. Co zatem z językiem norweskim? Teoretycznie możecie przyjechać tylko z angielskim, jeśli okaże się, że Wasze host dzieci mówią również po angielsku. Ja od samego początku wiedziałam, że "moje" dzieci potrafią tylko norweski. W Polsce przez rok uczyłam się norweskiego na własną rękę, w domu. Ominęły mnie przez to pułapki m.in. dialektów. Kiedy tu przyjechałam, miałam wrażenie, że dzieci mówią do mnie po japońsku. Niestety w Norwegii jest tak, że często Norwegowie nie rozumieją się nawzajem. Wynika to z dużej ilości dialektów. Przykładowo: dialekt bergeński jest jednym z najtrudniejszych w Norwegii i za ten dialekt reszta Norwegii nas za bardzo nie lubi. Jest tu również mnóstwo słów niespotykanych nigdzie indziej w Norwegii. Przykładowo cała Norwegia zapyta Hvordan? (Jak?), a mieszkańcy Bergen zapytają Koreleis?. Dlatego nie zrażajcie się kiedy przyjedziecie do Norwegii z podstawową znajomością norweskiego i nie będziecie nikogo rozumiały/rozumieli. Po to między innymi rodzina goszcząca daje możliwość uczęszczania na kurs językowy.

7) Prawo jazdy a au-pair.
Dużo z Was zadaje mi pytanie, czy prawo jazdy jest wymagane. Nie jest, ale jego posiadanie sprawia że jesteśmy bardziej "atrakcyjne" dla rodzin. Ponieważ to nie płaska Polska, tu trzeba się jednak nabiegać pod różne górki, dlatego prawo jazdy jest dobrym wyjściem. Chyba, że wolicie drałować z zakupami kilometr pod górkę o nachyleniu 40 stopni ( o ile zakupy będą w Waszych obowiązkach).

8) Koszty wyjazdu
Duże. Trzeba liczyć ok 1700 zł na samo przygotowanie do wyjazdu. Ubrania, kosmetyki ( polecam zabrać kosmetyki z Polski, bo po pierwsze - jest tu mały wybór, a po drugie - są bardzo, bardzo drogie) , paszport, zaswiadczenie o niekaralności, opłata za agencję - wszystko zebrane razem robi ogromną kwotę. Dodatkowo trzeba zabrać ze sobą do Norwegii około 2000 - 2500 tys. koron (1000-1200 zł). Dlaczego? Między innymi ze względu na to, że pierwszą wypłatę dostaje się po ok. dwóch miesiacach pobytu. Jedno słowo oddające powód: BIUROKRACJA. Dlatego przygotujcie się, że w wyjazd też trzeba włożyć niemałe pieniądze.

9) Zezwolenie na pobyt, numer personalny i karta podatkowa.
Załóżmy, że wylądowałyście wczoraj w Norwegii. Co teraz? 
a) razem z host rodziną musicie zarejestrować swój pobyt na stronie www.udi.no; na tej stronie ustalacie swój login i hasło, po czym dostajecie nr referencyjny i nazwę najbliższego posterunku policji. Tam również wybieracie datę i godzinę spotkania. ( które zazwyczaj jest za 2 tygodnie)
b) w dniu wyznaczonym przez stronę UDI, udajecie się na najbliższy posterunek policji przez nich wskazany. Ze sobą musicie wziąć kontrakt, paszport i kserokopie paszportów/paszporty hostów. Idziecie do działu ds. zezwoleń i w 10 minut dostajecie kartkę zezwalającą na pobyt (dwa tygodnie czekania, na wydrukowanie przez panią/pana jednej kartki - tylko w Norwegii)
c) z zezwoleniem na pobyt udajecie się do Kommune (w moim przypadku musiałam udać się do Bergen Kommune). Tam musicie złożyć dwa wnioski. Pierwszy, o wydanie numeru personalnego a drugi o wydanie karty podatkowej. Dziewczyny, które trafią do Bergen mają łatwo. W Bergen Kommune są znaki prowadzące do tego wydziału po polsku/angielsku/norwesku. Również dokumenty, które trzeba wypełnić są w trzech najpopularniejszych językach : po norwesku, po polsku i po angielsku. Z tymi dwoma wypełnionymi dokumentami, zezwoleniem na pobyt, paszportem i kontraktem udajemy się do jednego z okienek ( zazwyczaj po wyswietleniu się numerka, który pobiera się przy wejściu)
d) po przyjęciu dokumentów zazwyczaj jesteśmy informowani, że wszystko będzie do 3 tygodni wysłane do naszego nowego domu
e) następną rzeczą, którą trzeba zrobić jest przyklejenie swojego imienia i nazwiska na skrzynkę pocztową host rodziny. Jeśli tego nie zrobicie, listonosz nie wrzuci listu zaadresowanego do Was na ten adres, ponieważ Wasze nazwisko nie widnieje na skrzynce.
f) kiedy dostaniecie kartę podatkową i numer personalny (au-pair mają to szczęście, że dostają tzw. Fødselsnummeret - który jest przyznawany już na stałe) musicie zacząć zakładać konto w banku. Wszystko załatwia się przez internet, potem trzeba udać się na pocztę odebrać list z banku i potwierdzić swoją tożsamość paszportem.
g) dopiero gdy aktywujemy nasze konto i kartę bankową, host rodzina może przesłać nam wypłatę. Na szczęście nie musimy odprowadzać podatku same. Host rodzina sprawdza wasz procent podatku na przysłanej z Bergen Kommune karcie podatkowej. Oblicza kwotę jaką zarobiłyście, wpisuje ją na stronie Skateetaten (urząd podatkowy), podaje tam również kwotę podatku Wam przyznanego po czym dostaje w informacji zwrotnej jaką kwotę musi przelać na Wasze konto, a jaką zapłacić na poczet podatku.
Nie pytajcie mnie o to, jak wysokie są podatki dla au-pair bo tego chyba nawet sam Pan Bóg nie wie. Panie ustalają to prawdopodobnie na podstawie stosunku prędkości wiatru do opadu liści latem, bo przykładowo mój próg wynosi 5%, ale znam au-pair mające 15%, a nawet 50%. Pytałam o to hostki, ale nie ma bladego pojęcia. Liczę tylko na to, że w kwietniu nie okaże się że mam niedopłatę podatku (bo tak też urząd może wymyślić).

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, proszę o zostawianie ich pod tym postem - będzie na bieżąco aktualizowany.


50 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny post!! Nie jednej Au Pair się przyda! ;-)

    koszt takiego wyjazdu jest na prawdę spory..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze nie wiedziałam, że przed wyjazdem i po jest tyle formalności do załatwienia :) W porównaniu z moim wyjazdem to praktycznie było tylko kilka papierków :) Ale warto się trochę pomęczyć na początku, żeby mieszkać w takim pięknym miejscu :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To na spotkanie w policji też muszę się osobno umówić? :/ Tak ten punkt właśnie zrozumiałam. I muszę tam iść w moja rodzina czy mogę iść sama? A urzędnicy mówią chociaż trochę po polsku skoro tak wszędzie wywieszają polskie napisy?
    Dzisiaj uczę się angielskiego średnio 2 godzinny dziennie ale coś mi się wydaje, ze w Norge będzie to trwało na okrągło i dowiem się, ze mój średnio-zaawansowany to nawet nie nadaje się na podstawowy xD W każdym razie post bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Termin spotkania na policji ustala się na stronie internetowej chwilę po zarejestrowaniu (www.udi.no). Możesz na policję iść sama. A z urzędnikami to różnie bywa - rzadko można trafić na Polaka :) Pozdrawiam, Pati

      Usuń
  4. Jakie ubrania warto zabrać ze sobą do Norwegii? Wiadomo, że gruby sweter ale co jeszcze sie tam przyda? I jakie kosmetyki mogę ze sobą zabrać samolotem? Znalazłam w internecie info iz nie może być to więcej jak litr. Ale co z tuszem czy z podkładem? Przecież tego nie przeleje. Pozdrawiam i zdrowia życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kurtkę przeciwdeszczową i kalosze. To niezbędny ekwipunek. Stawiaj na t-shirty + bluzy bo często pogoda się tu zmienia. Jesli przyjeżdżasz zimą, to swetry też się przydadzą. Ponadto wygodne dresowe spodnie - fajne dresy znajdziesz w Polsce w New Yorkerze - ja mam kilka par i bardzo mi się przydają - kiedy siedzę w domu, albo idę na jakąś górę są po prostu najwygodniejsze. Pamiętaj że tu nikt nie zwraca uwagi jak jesteś ubrana. Do tego buty trekkingowe i jakieś trampki/buty do joggingu ( bo kiedy nie pada deszcz a Ty nie idziesz w góry to nie warto się katować po mieście w trekkingowych), Dodatkowo jakieś buty w stylu który lubisz, ale obcasów raczej nie polecam :) Ja z Polski przywiozłam sobie kilka par grubych wełnianych skarpet - mimo, że tu jest ogrzewanie podłogowe to i tak sie przydają np, do kaloszy albo do siedzenia wieczorem kiedy robi się chłodniej. Czapki mozesz przywieźć jakie chcesz, byle były ciepłe. Ja kupiłam sobie w Polsce jeszcze czapkę z tzw. Windstoperem - ma specjalną membranę, która nie przepuszcza wiatru - szczególnie przydatna wysoko w górach gdzie wiatr urywa głowę. Czasem wieje chłodniejszy wiatr więc przywieź ze sobą również jakieś rajstopy. Ja kupiłam na allegro rajstopy z polarem w środku, dlatego mogę nosić tu spódniczki i sukienki (które bardzo lubię) nawet teraz, późną jesienią:) Ale, Norwegia to nie Syberia i jak dla mnie, Bergen jest cieplejsze niż Polska o tej porze :) Kosmetyki możesz zabrać ze sobą wszystkie jakie sobie tylko chcesz i w pojemnościach jakie chcesz - o ile będą w bagażu rejestrowanym a nie podręcznym. W podręcznym możesz tylko pojemności do 100 ml. Mimo to, nie wydaje mi się żebyś potrzebowała tuszu czy podkładu w bagażu podręcznym. Chyba, że zamierzasz poprawiać swój "mejkap" w trakcie lotu - wtedy każdy produkt w podręcznym musi być w opakowaniach nieprzekraczających 100 ml i zapakowany dodatkowo w przeźroczysty woreczek strunowy. :) Pozdrawiam, Pati

      Usuń
  5. Na jakim poziomie był Twój angielski gdy zgłosiłaś się do agencji? Boję się że nie podołam :/ O co pytała rodzina/agencja?

    OdpowiedzUsuń
  6. Był na poziomie.. dobrym. Nie potrafię Ci powiedzieć dokładnie "B2" albo "A2" bo to nie jest tak naprawdę mierzalne. Po prostu znam siebie i wiedziałam, że dam radę :) Na bieżąco też rozmawiałam po angielsku ze znajomymi z Turcji i z Indii, dlatego miałam okazję doskonalić swój język. Rodzina pytała dlaczego Norwegia, czy chcę zostać w Norwegii na stałe, co wiem o Norwegii, czy lubię dzieci, czy jestem aktywna, czym się interesuję, co robię w Polsce, czy się uczę, czy pracuję - po prostu chcieli mnie poznać. Umiejętność autoprezentacji jest w momencie pierwszej rozmowy kluczowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, powiedz, jak sobie radzisz tam finansowo? Wiem, że rodziny zapewniają wikt i opierunek, ale pewnie samemu też trzeba cos kupić od czasu do czasu.
    Masz może kontakt z innymi au pairkami, żeby porównać, jak wiele zalezy od rodziny?
    Chciałabym też zapytać, czy Twoi gospodarze opłacili bilet w obie strony, bo wiem, że to też zależy od kontraktu.
    I jeszcze jedno - czy ogólnie jesteś zadowolona z decyzji?
    Dzięki z góry za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć ! Finansowo jest ciężko bo kieszonkowe jest za wysokie a ceny na wyprzedażach zdecydowanie za niskie ! :) Wszystko co zarabiam, wydaję na różne wyjścia, wycieczki, kupuję rodzicom i bratu prezenty, trochę sobie zostawiam na dalsze kursy norweskiego, część odkładam też na operację wzroku do której podchodzę w przyszłym roku - ogólnie rzecz ujmując - pieniędzy jest dużo i wydaję je na własne przyjemności :) Mam kontakt z innymi i z tego co widzę, to naprawdę dobrze mi się trafiło ale one w sumie też nie narzekają. I tak, z kontraktu wynika że rodzina opłaca lot w obie strony :) Jestem bardzo zadowolona z decyzji, zamierzam zostać już w Norwegii i zacząć w przyszłym roku studia magisterskie. Au-pair to najlepsza decyzja w moim życiu. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Czy podjęłaś studia w Norwegii? Jeśli tak, to jaki kierunek? Czy studia w Norwegii są bezpłatne dla obcokrajowców? Chciałabym wyjechać jako au pair do Norwegi (tak samo jak Ty jestem w tym kraju meeeega zakochana!), ale dopiero za dwa lata, kiedy skończę studia i zrobię staż. Czy ciężko jest się dostać, tzn czy jest dużo chętnych na au pair i jest jakaś selekcja chętnych? czy biorą wszystkich jak leci? :) Z góry dzięki za odpowiedź :)

      Usuń
  8. Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem - mówiąc "jest cięzko finansowo" oczywiście irnizujesz, prawda? Nie przypuszczam, żeby nadmiar pieniędzy był dla kogoś problemem :)
    Pisałaś w tym poście, że zakładałaś sobie konto, żeby przelewali Ci pieniądze. Czy to jest taki formalny wymóg? Rozumiem, że dostajesz kartę debetową/kredytową i działasz?
    Btw, operacja w Polsce czy Norwegii? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ironia :)
      A propos konta - to założenie konta w Norwegii było po prostu lepszą opcją. Gdyby się uprzeć, to hości mogliby wysylać pieniądze na moje polskie konto, ale dla urzędu podatkowego ponoć lepiej kiedy pieniądze idą z konta norweskiego na norweskie bo mają lepszy wgląd :) I dostałam kartę VISA, którą płacę teraz dosłownie wszędzie, również za bilety lotnicze - co jest super wygodne bo pieniądze lecą od razu i nie trzeba czekać na zaksięgowanie przelewu ( na co czekałam przesyłając pieniądze z polskiego konta).
      Operacja w Polsce, bo w Norwegii za jedno oko wychodzi tyle, co w Polsce zapłacę za cały zabieg :)

      Usuń
  9. Czy zdjęcia z rodzina (polską) sa konieczne? Nie posiadam takich. I jak jest z tą kartą podatkowa? Podobno weszły jakieś nowe przepisy gdzie to pracodawca musi to załatwić. O co z tym chodzi? Można wybrać region w którym chce się przebywać?

    Szczęśliwego nowego roku i spełnienia marzeń życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć! Zdjęcia są potrzebne do listu dla rodziny goszczącej- ja też nie miałam i pstryknęłam na szybko zdjęcia z rodzicami :) Właściwie to sama możesz zdecydować jakie zdjęcia wyślesz. Prowork weryfikuje to sam, bo wiem, że kilka ze zdjęć które do agencji wysłałam, nigdy do rodziny goszczącej nie dotarło ( bo widziałam swój list w Norwegii ). Z kartą podatkową to wątpię, żeby to pracodawca musiał załatwiać bo trzeba samemu wypełnić wniosek i przyjść z paszportem i pozwoleniem na pobyt. Może przepisy mówią o tym, że pracodawca musi przy tym uczestniczyć - wtedy to stres mniejszy, jak mamy obok siebie któregoś z hostów w urzędzie. :) A z regionem to nie, jeśli jedziesz przez agencję Prowork to nie masz możliwości wyboru regionu. Inaczej, kiedy szukasz na własną rękę - wtedy po prostu aplikujesz do rodzin, które są w interesującym Cię regionie.

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2014 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak długo czekałaś na telefon z agencji po potwierdzeniu Twojego udziału w programie? Ja byłam umówiona na rozmowę 31 grudnia i do tej pory nic mimo, ze do nich zadzwoniłam i przez telefon potwierdziłam swoj udział :/ Czy może być to spowodowane brakiem ofert?

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, znalazłam Twoj blog przez przypadek i bardzo mi się spodbał! Tym bardziej, iż w Poniedziałek tj. 17.02.2014r sama lecę do Oslo i wszelkie informacje zawarte tutaj bardzo mi się przydały!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dlugo czekalas na rodzine?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza rodzina, z Oslo odezwała się do mnie już po dwóch tygodniach od złożenia dokumentów, natomiast druga, u ktorej jestem teraz odezwała się ok. 2 miesięcy po tym, jak złożyłam dokumenty :)

      Usuń
  14. A ten paszport na ile musi być ważny? Słyszałam coś o 2 latach, ale wolałabym go wyrobić dopiero rok przed upływającym terminem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paszport? Z tego co wiem, to polskie paszporty są wydawane na okres 10 lat :) Ale w sumie to nie wiem, o co konkretnie pytasz :)

      Usuń
    2. To może inaczej ;) Ile lat musi być ważny paszport jeśli chcę jechać do Norwegii jako ap? Za niecałe 1,5r kończy mi się ważność i nie wiem czy już muszę teraz wyrobić nowy czy mogę trochę poczekać ;)

      Usuń
  15. Hej! Właśnie kończę studia i też bardzo poważnie myślę o wyjeździe jako au pair, szczególnie, że mam dużo doświadczenia w opiece nad dziećmi. Zależy mi bardzo żeby zamieszkać w Norwegii na stałe i już do Polski nie wracać, dlatego też moje pytanie dotyczy kursów językowych, które są podobno gwarantowane w umowie z prowork? Uczęszczasz na taki? Jeśli tak to one są prowadzone po angielsku, czy po polsku? I czy rzeczywiście nie można wybrać sobie rejonu Norwegii? Zależy mi przede wszystkim na Oslo i okolicach bo mieszka tam mój przyjaciel:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kursy są oferowane. Tzn w umowie jest, że rodzina musi zapłacić minimum 7500 tys. koron za kurs językowy. Jeśli idziesz na Folkeunversitetet to wychodzi Ci za tę kwotę 1,5 kursu (jesli podręczniki wydrukujesz sobie w domu, z chomika, lub kupisz za własne pieniądze). O kursie tutaj : http://patinorway.blogspot.no/2013/09/25-norskkurs.html

      Usuń
    2. A co do rejonu - ja zasugerowałam raz, że zależy mi na rodzinie z Bergen i po tym dostałam propozycję z Bergen - nie wiem, czy to przypadek, czy może panie wzięły to pod uwagę :)

      Usuń
  16. A jest dziewczyny taka opcja, że żadna z rodzin się nie odezwie i w ogóle nie pojedziesz pomimo, że złożysz dokumenty??

    A co do blogu jest super !!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, mam pytanko. Zgłosiłam się do firmy Prowork w lutym, podpisałam umowę, złożyłam wszystkie potrzebne dokumenty, jednak nic się nie działo, gdyż zaznaczyłam że mogę wyjechać dopiero w lipcu-pewnie więc zajmowali się biężącymi sprawami :) no i... z 3 tygodnie temu dostałam mejla ze rodzina z Oslo jest mną zainteresowana i że się skontaktują.....nie skontaktowali. Dzwoniłam do firmy, powiedzieli, że pewnie olali temat..No dobra okej, więc pytam ich co dalej. A oni że ta Norwegia to ciężki temat, że ciężko tam się dostać, i wgl średniawo spełniam warunki bo za młoda bo tylko 20 lat i kiepskie doświadczenie w opiece nad dziećmi (2 tyg. z 3 letnia dziewczynka w zeszłe ferie i co jakiś czas spędzam jakoś chwile z 10letnią córką koleżanki mamy, idziemy na basen czy w góry). Angielski umiem dobrze, norweskiego wcale. No i firma nagle zaczyna mi mącić coś, że aaa że może anglia najpierw, że wtedy łatwiej do norwegii. Nie wiem o co chodzi. Powiedz, czy Ty miałaś jakieś ogromne doświadczenie w pracy z dziećmi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku :O to z wiekiem to totalna bzdura - mam tu kolezanki au-pair z Francji i Niemiec i obie maja 18 lat wiec to bzdura! Jesli tak sprawa wyglada, ale umiesz angielski to wal bezposrednio do norweskich agencji. Atlantis Au-pair i Energy au-pair. Na nich mozesz sie zglosic i znalezc rodzine :) mna w Norwegii zajmuje sie teraz Atlantis i to z nimi moja rodzina przedluza umowe na nastepny rok ze mna - co wiecej, nie musze wnosic zadnych oplat jak w przypadku Prowork :) wiec jesli Twoja sytuacja z Prowork wyglada nieciekawie to probuj bezposrednio w norweskich agencjach :)

      Usuń
    2. Hej, czy mogłabyś poradzić, jak się zgłosić do Atlantis? Zupełnie nie umiem się rozeznać w ich stronie.

      Usuń
  18. Haha. To samo miałam co koleżanka wyżej :D 1 lutego wszystkie dokumenty miałam złożone i dostałam wiadomość 2 tygodnie później, że rodzina się odezwie. Do tej pory nic. W kwietniu napisałam do agencji co w mojej sprawie to mi odpisali, że mają dużo ofert i coś niedługo się znajdzie. To "niedługo" trwało prawie pół roku i dostałam dzisiaj maila, że znowu niby ktoś mnie chce w tej Norwegii. Tylko ja już miałam dość czekania i w ten piątek lecę do Kanady. Sama sobie wszystko załatwiłam. Nie wiem czy jeszcze będę "startować" do Norwegii, ale na pewno nie bede korzystac z jakiejś śmiesznej agencji. Oni potrzebowali prawie cały rok żeby ruszyć sprawę o cm a ja w tydzien miałam już wszystko ugadane, byłam po rozmowach itd. Wystarczyło tylko bilet zabukować. Tak więc Norwegia - może tak, agencje - zdecydowanie NIE! Tylko wyciągają kase i nic więcej. Żeby było śmieszniej to kobieta, która zajmowała się moją aplikacją sama wyjechała jako au pair.... do USA :/ Mi też wymyslali jaką Danie itd. Jakbym chciała jechać do Danii to bym ją zaznaczyła. Wydawało mi się ze to logiczne :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej! Obecnie stacjonuje jako Au-Pair w USA (również Prowork) i tak ostatnio zrodziło mi się marzenie, że następnym Au-Pair'owym przystankiem będzie Norwegia. I tak czytam teraz i czytam, i przyznam, że bardzo do wyjazdu zachęcasz :) niesamowicie pomocny blog! A tak szczerze, to myślałam, że papierkowej roboty (i poniesionych kosztów) będzie mniej niż przy wyjeździe do Stanów, a tu się okazuje, że biurokracja to na całym świecie taka sama. Co zrobić, za widoki, klimat i spełnianie marzeń, warto się poświęcić.
    Pozdrawiam Serdecznie z okolic NYC :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, świetny blog, pełno przydatnych informacji! :) Mam pytanie, chyba jeszcze nie zadawane w zakresie au pair - czy da się wyjechać jako au pair i jednocześnie pójść tam do szkoły? Nie chodzi mi o studia dzienne, ale coś w rodzaju college'u, albo takiej szkoły zaocznej. Jest sens w ogóle zastanawiać się nad taką opcją? Aha, i jeszcze jedno, bo w końcu się nie doinformowałam - jak wyglądało twoje potwierdzenie doświadczenia w pracy z dziećmi, w sensie jak powinien wyglądać dokument przedstawiający twoje referencje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, da radę robić jakąś dodatkową szkołę obok bycia au=pair. Najbardziej "zaoczny" jest Uniwersytet Ludowy - Folkeuniversitetet. Oferują wiele kursów językowych, w tym kurs norweskiego. Mają też różne inne kursy, od nauki szycia na maszynie, poprzez kurs sternika, fotograficzny po taniec brzucha i salsę, czy domowy wypiek naleśników lub wyrób kiełbasy. To szkoła, która jest dla młodych Norwegów sposobem na tzw. gap year, kiedy jeszcze nie wiedzą co chcą w życiu robić to biorą takie kursy. Oczywiście większość z nich jest po norwesku. Mówię większosć, bo kursy norweskiego mogą być nawet po polsku a w większości są po angielsku/norwesku. Koszty są różne, ale nie ma tam żadnych wymagań typu ukończona szkoła średnia itp.
      Co do referencji, to agencja Prowork miała gotowe formularze do wypełnienia. Osoba, która chciała dać referencje musiała tylko wpisać tam swoje dane, zaznaczyć kilka okienek i napisać parę zdań o charakterze waszej współpracy. Pozdrawiam, Pati

      Usuń
  21. Hej :) Mogę zapytać, co rozumiesz przez zaświadczenie lekarskie? Co to konkretnie jest? Potwierdzenie, że jesteś zdrowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesc! :) Agencja przesyla formularze do uzupelnienia i jednym z nich jest formularz, ktory musi byc wypelniony i podstemplowany przez lekarza rodzinnego. Tam znajduja sie rzeczy typu - czy masz wade wzroku, jak duza jest to wada, czy masz jakies uczulenie, czy przyjnujesz jakies leki i jesli tak, to jakie ? Albo np, czy jestes na cos chora (cukrzyca itp.) :) mniej woecej takie rubryczki mialam dwa lata temu w formularzu :)

      Usuń
    2. Rozumiem, dziękuję za odpowiedź :).

      Usuń
  22. Hej, mogłabyś mi powiedzieć, jak wygląda sprawa referencji? Szukałam informacji, ale znalazłam tylko o wyjeździe do Ameryki, a w programie europejskim jest chyba trochę inaczej. Czy muszą być przynajmniej dwie? Jest wymagana jakaś minimalna ilość godzin?
    Aha, i czy zdjęcia muszą być z dziećmi? Nie mam takich, bo i ich rodzice, i ja, podchodziliśmy do tej kwestii niezbyt chętnie ;).
    Z góry dziękuję ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj chciałabym się zapytać jak wygląda ubezpieczenie zdrowotne dla Au Pair w Norwegii?? czy masz specjalną kartę która Cie upoważnia do bezpłatnego korzystania z wizyt u lekarza?? co z Au Pair które potrzebują stałego kontaktu z lekarzem, czy jest taka możliwość??

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Norwegii prawo nakazuje rodzinom goszczacym wykupienie ubezpieczenia dla au-pair. Dodatkowo, kiedy otrzymujesz norweski numer personalny to automatycznie dostajesz przydzielonego lekarza rodzinnego w najbliższym otoczeniu :)

      Usuń
  24. Mam pytanko boo chce być auPair w Norwegii i juz sie ucze jezyka, ale właśnie przeraziłam sie jak napisalas o cenach np ubrań i ogólnie czy z kieszonkowych na dużo rzeczy starczy ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, jak sobie rozplanujesz budżet :) No i czy jesteś zakupoholiczką. W sklepach jak np. H&M czy Bikbok często można trafić na niezłe promocje, więc nie trzeba wydawać fortuny, żeby się ubrać. Dużo zależy też od tego, gdzie będziesz mieszkać - bo jeśli w środku lasu i jedyny autobus będzie jeździł 3 razy dziennie to codzienne wyjazdy do miasta mogą nadszarpnąć budżet. Ale nie martwiłabym się na zapas, dużo aupair przeżyło w Norwegii niekoniecznie siedząc tylko na kanapie w domu :)

      Usuń
    2. Aha no okej, dziękuje bardzo :*

      Usuń
  25. Hej :) We wrześniu zaczynam drugą klasę liceum, a po maturze chciałbym wyjechać na rok za granicę jako bro pair. Uwielbiam Norwegię, radzę sobie z nauką języka, potrafię opiekować się dziećmi. Chciałem zapytać czy ciężko jest znaleźć rodzinę chętną na przyjęcie chłopaka w Norwegii? Wiem, że np. w USA jest wielu bro pair, ale mnie ciągnie do kraju fiordów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, osobiście nie poznałam żadnego bro-pair w czasie gdy byłam au-pair ale wiem że byli jacyś w Oslo, więc to chyba nie jest problem dla norweskich rodzin :) Trzymam za Ciebie kciuki i daj znać jak poszło! :)

      Usuń
    2. Hej, osobiście nie poznałam żadnego bro-pair w czasie gdy byłam au-pair ale wiem że byli jacyś w Oslo, więc to chyba nie jest problem dla norweskich rodzin :) Trzymam za Ciebie kciuki i daj znać jak poszło! :)

      Usuń
  26. Cześć :). Mam pytanie odnośnie paszportu - czy jest potrzebny już na etapie aplikacji w agencji, czy dopiero po wylądowaniu w Norwegii? Muszę wyrobić nowy, ale jestem teraz za granicą (wiem, że są konsulaty, ale tutejszy jest fatalny, na dodatek przebicie cenowe ponad trzykrotne), dom odwiedzam raz na kilka miesięcy i nie wiem, czy zdążę go wyrobić i odebrać przed zgłoszeniem się do agencji (a raczej jestem pewna, że nie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hei!
      Paszport jest potrzebny tu w Norwegii, w celu zarejestrowania się na pobyt dłuższy niż 3 miesiące :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :).
      Mam jeszcze parę pytań: czy to zaświadczenie o niekaralności to był formalny dokument z Krajowego Rejestru Karnego, czy po prostu twoje podpisane oświadczenie, że nie byłaś karana? Widziałam, że różne agencje różnie wymagają, nie wiem, jak Prowork.
      Myślisz, że byłby problem, gdybym zamiast dowodu (też jestem w trakcie wyrabiania) przedstawiła jeszcze aktualny paszport? Na zdrowy rozum myślę, że nie powinno być różnicy, ale różnie bywa, potrzebuję jeszcze czyjegoś zdania :D.

      Usuń
  27. Według mnie dziś naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego samochodu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)