poniedziałek, 2 grudnia 2013

41. Lysfest, adwent w Bergen i Bacalao


W sobotę w Bergen oficjalnie rozpoczął się adwent. Były koncerty lokalnych artystów i zespołów, gościnnie wystąpił Kurt Nilsen, wszyscy razem śpiewali świąteczne piosenki. Magiczny czas. Wybrałam się tam z hostami i dziecmi, byliśmy tam 1,5 godziny aż do przepięknego pokazu fajerwerków. Niestety, zrobiłam tylko 3 zdjęcia, bo deszcz padał wręcz od dołu do góry. Kiedy wróciliśmy do domu musieliśmy przebrać się w całości bo wszystko było tak przemoczone. 
Bergen jest już ozdobione światłami, czuje się ten spokój przedświąteczny. Wczoraj wybrałam się do miasta z N., przespacerowaliśmy się, porobiliśmy zdjęcia przy największych choinkach jakie znaleźliśmy, przypadkowo poszlismy do galerii handlowej bo N. stwierdził, ze musi kupić sobie jakieś nowe ubrania, potem postanowiliśmy coś zjeść. 


W ten sposób trafiliśmy na Fisketorget (gdzie w sumie nie powinno się jeść, jeśli nie jest się turystą bo jedzenie tam podobno nie jest pierwszej świeżości), N. zamówił Fiskwok a ja Bergeńskie Bacalao. Potrawa N. składała się z podsmażanych warzyw i kawałków ryby natomiast moja potrawa to tradycyjne danie wywodzące się jeszcze z czasów Hanzy. Podstawowym składnikiem tego dania jest suszony dorsz. Portugalczycy upodobali je sobie tak bardzo, że przywieźli przepis do Portugalii i "ulepszyli" na swój sposób. Dziś Bacalao jest potrawą narodową w Portugalii. Jednak pierwotnie, była to potrawa norweska. I nadal jest, ze względu na tego specyficznego suszonego dorsza. Jak dla mnie 10/10 ! Będąc w Bergen, musicie koniecznie spróbować! :)

A poniżej zdjęcia z soboty i niedzieli :) 








 Z królem Haakonem VII :)
 Pieknie oświetlony Festplassen
 Ja i N. z królem Haakonem VII 

Po jedzeniu wybraliśmy się jeszcze na spacer, potem do kawiarni gdzie zjedliśmy niewyobrażalne ilości ciasta, a następnie pojechaliśmy do mieszkania N. Próbowaliśmy rozmawiać po norwesku, a potem wzajemnie uczyliśmy się arabskich, greckich i polskich (uczyłam N. tańczyć poloneza, a potem wspólnie próbowalismy nauczyć się Mazura i Krakowiaka :D) tańców. Kiedy okazało się, że chyba nie zostaniemy mistrzami w tańcach narodowych przez następną godzinę skakaliśmy po pokoju tańcząc m.in. do "Bałkanicy" i "Ona tańczy dla mnie", bo N. bardzo się te piosenki spodobały :D

PS. Znalazłam na youtube film z sobotniego pokazu fajerwerków. Tak Bergen przywitało adwent.


Pozdrawiam, Pati :)

2 komentarze:

  1. Ale pięknie , wszystko oświetlone i świątecznie . Nie wierzę, że już jest grudzień. Za szybko, zdecydowanie. ;) I masz śnieg !!! :D U mnie jeszcze nie ma niestety ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, śnieg był tylko przez dwa dni :) No, mi też trudno uwierzyć że to już grudzień :)

      Usuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)