piątek, 31 stycznia 2014

59. Zamiast podsumowania - refleksja na koniec stycznia

Mija właśnie pierwszy miesiąc nowego roku. Dziś obchodzimy też Chiński Nowy Rok i wchodzimy w Rok Konia. Czy przez ten miesiąc moje życie się jakoś zmieniło? Gdybyście zapytali mnie pierwszego stycznia, o to jak widzę rok 2014 to odpowiedziałabym "Cudownie, zapowiada się spektakularnie!". Dziś, po trzydziestu dniach wszystko obróciło się o 180 stopni. I właściwie to przestałam tak myśleć. Po prostu czekam na to, co będzie. Jedno jest pewne: nie wrócę do Polski. Nie wiem też czy zostanę w Norwegii. Wiem, że nie chcę być już au-pair w Norwegii. W innym kraju? Nie wiem. Oferty wolontariatów na całym świecie zbyt mocno mnie kuszą. Do tego stopnia, że zaczęłam juz sprawdzać połączenia lotnicze do Nepalu, bo znalazłam tam ciekawy wolontariat. Wiem, że na pewno chcę zacząć gdzieś studia magisterskie, robić coś związanego z bezpieczeństwem. Wiem też, że przede mną długa droga. Zostało mi ostatnie pięć miesięcy jako au-pair. Co potem? Nie mam bladego pojęcia. Wiem, że chcę podróżować. I chcę robić coś, co pomoże innym ludziom. Chcę móc powiedzieć samej sobie z czystym sumieniem "To co robisz się liczy!". Nigdy nie chodziło o zarabianie pieniędzy. Przyjechałam tu, żeby poznać język, kulturę i tradycje. Chcę poznawać dalej. Przepraszam jesli zanudziłam Was swoimi refleksjami :)

Dziś otworzyłam gazetę, a tam piękne podsumowanie tego co wyżej napisałam: 
"Pracuj mniej, kupuj mniej i żyj więcej!"

A w poniższym filmie wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Norwegii. Sami Norwegowie mówią, że to dokładnie ich opisuje :) Welcome to Norway !


Pozdrawiam, Wasza Patka

10 komentarzy:

  1. hm czemu nie chcesz być już au-pair ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo uważam, że rok to wystarczająco długo :) A i nie jest to zajęcie zbytnio rozwojowe, dlatego pomimo faktu że mam niesamowitą host rodzinę i dzieci to rok mi wystarczy :)

      Usuń
  2. Skąd taka nagła zmiana nastawienia? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastawienie takie jest od dłuższego czasu, tylko dziś postanowiłam o nim powiedzieć głośno :) Wszyscy nalegają żebym zdecydowała o swoim życiu, naciskają, "sugerują" co będzie dla mnie lepsze - a ja chcę sama zdecydować :)

      Usuń
  3. Tu się akurat z Tobą zgodzę Patrycja :) praca au pair jest na pewno ciekawym doświadczeniem i pomaga w osiągnięciu dalszych celów, ale dla mnie też rok to wystarczający okres czasu. Ta praca poza poprawieniem angielskiego i nauczeniem się jak być perfekcyjną panią domu ;p w zasadzie nie rozwija. Jeśli ktoś ma wyższe ambicje w życiu no to nie ma sensu wieczne bycie au pair, lepiej postawić sobie poprzeczkę troszkę wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I masz rację! Sama decyduj co jest dla Ciebie najlepsze :-) a tekst o Norwegii suuuper!! :-D uśmiałam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie wiem co ze sobą zrobić w przyszłości :/ ale chyba w następne wakacje, może nawet w te jak się uda spróbję wyjechać jako au-pair;))
    marzyłam by być projektantką mody, konserwatorką zabytków piłkarką, fotografką, uczę się w klasie obsługa ruchu turystycznego, a teraz chciałabym po prostu być dobrym człowiekiem, wiedzieć że to co robię będzie miało jakiś sens, żeby moja rodzina żyła ze sobą w zgodzie i szacunku, a to jej ostatnio nie wychodzi;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Całym sercem współodczuwam z Tobą Twoje pragnienia podróżniczo-wolontariackie :) Sama miałam jechać do Namibii na wolontariat ale niestety muszę najpierw odłożyć trochę miedziaków na taki wyjazd. Swoją drogą możemy się powymieniać informacjami na temat wolontariatów, mnie szlag trafia widząc jak trudno znaleźć wolontariat niekomercyjny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Całym sercem współodczuwam z Tobą Twoje pragnienia podróżniczo-wolontariackie :) Sama miałam jechać do Namibii na wolontariat ale niestety muszę najpierw odłożyć trochę miedziaków na taki wyjazd. Swoją drogą możemy się powymieniać informacjami na temat wolontariatów, mnie szlag trafia widząc jak trudno znaleźć wolontariat niekomercyjny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wrażenie, że wszystkie au pair po roku lub dwóch zaczynają podróżować po świecie. Ja chcę zostać w Norge, ale po ap będę robić coś związanego ze sztuką. A inni? A kit z innymi. To my sami wiemy, co jest dla nas najlepsze :) Rób to co kochasz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)