niedziela, 16 lutego 2014

63. Valentinsdag

Tak właśnie spędziłam Walentynki. Na jedzeniu pyszności z K. - dziewczyną, o której tu jeszcze nie pisałam. Ale wieczór 14 lutego był świetny ! Dodatkowo ( co było dla mnie totalnym szokiem), dostałam prezent od jednego z kolegów, oraz kartkę z najpiękniejszym tekstem jaki w życiu widziałam :D Od kiedy jestem w Norwegii, stwierdziłam: nie randkuję. Na wczorajszy wieczór zaprosił mnie pewien kolega, Norweg. I kurcze, to chyba była randka. Byłam pod ogromnym wrażeniem, bo nie był to przykład szablonowego norweskiego osobnika płci męskiej. Szczerze, to do wczoraj myślałam że tacy faceci są już zajęci, są gejami albo wymarli kilkanaście lat temu. Nie, nie rozpływam się, po prostu jestem pod wrażeniem :D A dziś urządziłam sobie leniwy dzień, z pysznym jedzeniem, muzyką, kocem i łóżkiem, jako że host rodzina jest jeszcze w domku w górach i wrócą wieczorem :) Pozdrawiam Was serdecznie z Bergen :)
Patka !

1 komentarz:

  1. Ja uwielbiam norweską czekoladę :o
    Randka...powiadasz? :D
    Ja też chciałam zrobić sobie leniwy dzień....wyszło jak zawsze :/

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)