poniedziałek, 31 marca 2014

75. Ulriken

Pogoda w Bergen oszalała. Na niedzielę umówiłam sie z S. i na zdobycie pieszo największej góry Bergen czyli Ulriken. Napisałam też do K., żeby razem z mężem się do nas przyłączyli. I tak wczoraj, o godzinie 10 z lekkim poślizgiem spotkaliśmy się wszyscy razem. Najśmieszniejsze było to, że ja znałam ich wszystkich a oni siebie nawzajem nie :) Więc cała droga przebiegała na paplaninie i śmiechach. Było naprawdę świetnie. W połowie drogi się rozdzieliliśmy, ja poszłam na szlak "norweski" (stromo i ciężko, ale szybko) a reszta ekipy wybrała ścieżkę łagodniejszą i zarazem dłuższą. Po drodze umierałam kilkanaście razy. Mówiłam, że w sumie to nie potrzebuję iść na szczyt i zawracam :D Dotarłam, na szczycie było super ! Wracałam do domu mega szczęśliwa. Mimo, że dziś moje nogi to jeden ogromny zakwas - było warto ! I na pewno to powtórzymy! Tylko tym razem zaatakujemy inne bergeńskie góry :)
Taka impreza na szczycie była :)

Ja z herbatą :D

Polskie piękne dziołchy :)
Moja ulubiona młoda para :D Mmmm, bella fantastiko :D























Taka tam, norweska forma rozrywki :D

Po drodze mijały nas przepiękne samojedy <3

Dla takich widoków warto umierać podczas wchodzenia :)




Meeeeega zmęczona !


Hilsen Patka ! :)


czwartek, 27 marca 2014

74. Onsdag i Milde

Cześć ! Rozpisywać się nie będę bo mam lenia. W Bergen nastały słoneczne dni. Cieszmy się i radujmy. Dzieci w krótkich spodenkach i krótkich rękawkach, kazdy korzysta z pogody. Ja wczoraj zabrałam M. do ogrodu botanicznego i na ścieżkę Milde. Zrobił mi super zdjęcia, więc macie tutaj trochę mnie. 







Mój najukochańszy samochodzik który w rzeczywistości jest ogromną kanapką na kółkach <3
















Hilsen Patka !!!!!!!!!!