piątek, 25 kwietnia 2014

81. Ervikane

Choroba jutro oficjalnie dobiegnie końca. Nieżyt (czemu to się nazywa nieżyt, skoro to żyje i mnie drapie i mi przeszkadza) gardła prawie zaleczony, katar też już ostatkiem sił daje o sobie znać. Gorączka minęła we wtorek wieczorem, więęęc cieszmy się ! W środę Ø. zabrał mnie (hyhy, znowu) na wycieczkę nad morze daleeeeeko za Bergen. Mój aparat postanowił rozładować się po pstryknięciu kilku zdjęć, więc jest ubogo i poniższa relacja nie oddaje tego, jak tam było. Miejsce nazywa się Ervikane, jest kawałek za Os w Os Kommune. Gdyby ktoś z tubylców się zastanawiał :) Dziś odwiozłam moją host rodzinę na lotnisko, bo spędzają weekend u rodziny w Oslo więc mam wolne! Właśnie piekę ciasto z truskawkami a wieczorem jadę z Ø. na małe zwiedzanie. Fiiiiiiint !






I umarły baterie. Ech.

Miłego weekendu! :)
Patka

2 komentarze:

  1. Jak tam jest pięknie! :o
    Tak mnie zachęcasz tymi zdjęciami, że chyba znowu zajadę do Norwegii w te wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się muszę w końcu wybrać do tej Norwegii :D ależ tam pięknie, widoki niesamowite :)
    Pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)