czwartek, 15 maja 2014

89. Brace yourselves: 17 mai is coming !

Syttende mai, czyli siedemnastego maja to ważny dzień dla każdego Norwega. Obchodzi się wtedy Grunnlovsdagen (Święto Konstytucji) i jest to nasjonaldagen (święto państwowe -> wolne od pracy). Równo 200 lat temu, 17 maja 1814 roku w Eidsvoll podpisana została Konstytucja Norwegii. Początkowo miała być norweską deklaracją niezależności bo oznaczała swego rodzaju usamodzielnienie i wyjście z Unii z Danią. Jednak w sierpniu tego samego roku Norwegia weszła w Unię ze Szwecją. 

Pierwszy pochód miał miejsce dopiero w roku 1864 i uczestniczyć w nim mogli tylko chłopcy (sztuk aż 5). Dopiero 35 lat później, w 1899 roku pozwolono również dziewczętom brać udział w paradach. 

Obecnie jest to największe i najważniejsze święto Królestwa Norwegii. Mieszkańcy zakładają swoje specjalne stroje nazywane bunad, które wykonane są z wełny. Każdy region kraju ma swoje własne zdobnictwo. Norwegowie używają bunadów na różne okazje jak chrzciny, śluby czy konfirmasjon. Na bunad składają się wełniane spódnice (dla pań) i spodenki (dla panów), do tego dochodzi biała lniana koszula (której prasowanie zajmuje chyba ze trzy tygodnie szczególnie jak jest się niewprawionym prasowaczem bunadów jak ja) i pijące buty z klamrą. Buty uciskają i masakrują stopy, Norwegowie bardzo na nie narzekają, ale i tak je noszą. To jest dopiero fenomen! Sam bunad jest drogi (jedna średnia wypłata, około 25 tysięcy koron) a do tego dochodzi jeszcze bunadsølv (zwane przeze mnie srebrem bunadowym) w postaci broszek i spinek czy srebrnych wiązań do gorsetu. W wielu rodzinach srebra są dziedziczone, lub dawane w prezencie z okazji konfirmasjon. 
Powyżej przykładowe bunady.  Numer 5 pochodzi z regionu gdzie obecnie mieszkam i nazywa się Hordaland Bunad.

źródło
źródło
Obecnie podczas obchodów 17 maja odbywają się pochody i parady. Każdy dumnie maszeruje w swoich narodowych strojach, machając flagami i ciesząc się z tego dnia. Parada z okazji 17 maja to folketog czyli pochód. W pochodach maszerują mieszkańcy miast, kluby sportowe, organizacje, orkiestra i Russ w swoich charakterystycznych strojach. 







Tradycyjne obchody 17 maja to obiad w gronie rodziny. Na obiad podaje się rømmegrøt czyli "owsiankę" z kwaśnej śmietany. Do tego wynalazku serwuje się rodzynki, cynamon, cukier, mały klops masła i spekemat czyli suszone i wędzone szynki. Spekemat to zazwyczaj kawałki z suszonej nogi owcy nadające słony smak kwaśno-słodkiemu rømmegrøt. Typowo norweskie łączenie smaków.

źródło
Na deser jest oczywiście Pawlowa z kremem i malinami/truskawkami/jagodami w kolorze flagi. Sklepy prześcigają się w promocjach na truskawki i jagody w sezonie przed 17 maja. Strony internetowe z przepisami publikują artykuły w stylu "10 propozycji na przygotowanie Pawlowej". 

źródło

Norweska flaga jest widoczna wszędzie, sklepowe półki uginają się też od dekoracji w biało-czerwono-granatowej tonacji. Popularne są również bukiety 17-majowe. 

źródło


No a podczas pochodów zjada się niebotyczne ilości lodów kręconych (soft is) i oczywiście hot dogów. (17 maja to nieoficjalnie Dzień Dziecka, gdzie dzieci mogą jeść hotdogi i lody - czasem dosłownie - dopóki nie zwymiotują)


Jeśli dzień wcześniej chcemy złożyć komuś życzenia miłych obchodów, powiemy God feiring!
W dniu konstytucji natomiast, Norwegowie pozdrawiają się słowami "Gratulerer med dagen!" lub "God syttende mai!" 

 Przygotujcie się ! Będzie koselig!

Patka :)

9 komentarzy:

  1. Tej jagnięciny ci zazdroszczę, bo sama nie umiem jej dobrze zrobić. A chętnie wszamałabym np. takiego Fårikål'a :D
    Myślę też, że do soboty deszcz się w końcu wypada ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu można się doedukować w sprawie bunadów
    http://norskebunader.no/bunader/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, wielkie dzieki! Nie wiem dlaczego nie znalazlam tej strony wczesniej :)

      Usuń
  3. Ojej zawsze chciałam zobaczyć te pochody.
    Moim zdaniem to piękne, że norwedzy nie wstydzą się swojej kultury :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O, moja hostka też miała na sobie bunad nr 5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja miala nr 7 bo pochodzi z innego regionu kraju :)

      Usuń
  5. No właśnie. Norwegowie są patriotami; wywieszają flagi, na niektórych domach fiszą one przez cały rok, młodzi ludzie chodzą na co dzień w bluzach z flagą. W Polsce, gazeta wyborcza, polityka czy ionne lewackie gazety, nazwałaby Polaka z flagą, godłem czy białym orłem - faszystą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają szacunek do flagi i o ile noszenie ich na ubraniach, zawieszanie na łódkach przez cały rok jest czymś normalnym, o tyle w przydomowych ogródkach flagę można powiesić tylko w przypadku świąt narodowych lub urodzin któregoś z domowników. Ale wciąż - masz absolutną rację Anonimie :) Pozdrawiam, Pati

      Usuń
  6. bunady numer 1 i 12 są prześliczne! ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)