niedziela, 18 maja 2014

90. Syttende mai !

Krótko i na temat. Nie było wiele czasu na robienie zdjęć, bo byłam zbyt zajęta wszystkim wokół. Dzień był idealny. Bergeńskie obchody są pełne muzyki i radości, a korowód zdaje się nie mieć końca. Moje modlitwy zostały wysłuchane i mieliśmy przepiękny, słoneczny dzień. Tak gorący, że obiad u taty Ørjana jedliśmy na tarasie, prażąc się w majowym słońcu i patrząc na morze. PERFEKCYJNIE. Było bardzo koselig! :) 
Jak dostanę zdjęcia od hostki, to wrzucę tu niebawem fotki z dziećmi, w ich bunadach :) 




Norweskie dania narodowe: gofry, hotdogi i brus :D










Patka :)

4 komentarze:

  1. Pogoda widzę dopisała, a to najważniejsze :D Super razem wyglądacie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna para !
    Norwegia wygląda cudownie i każdy Twój post mnie zachęca do odwiedzin tego kraju :D

    http://aroundblondie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oho! Obiad. Poważnie się robi :D Widać, że jesteś tam szczęśliwa :)
    LOVE <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie pogoda dopisała - prawie jak nie na Norwegię przystało ;)
    ale te flagi mówią wszystko! ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)