niedziela, 29 czerwca 2014

100. Koniec kontraktu w liczbach !

Hej, moja host rodzina dziś wyleciała na wakacje, ja jeszcze tydzień tu zostaję bo w środę przylatuje w odwiedziny moja mama z bratem, a potem w niedzielę lecimy razem z nimi i moim chłopakiem do Polski. Ponieważ hości wylecieli, mogę oficjalnie powiedzieć, że mój kontrakt się dziś kończy. Ale już 28 lipca (w moje urodziny), zaczynam nowy, u tej samej rodziny. Dlatego nie muszę zabierać swoich tobołów ( a przyznam, że przez rok się ich nazbierało). Postanowiłam, że przedstawię Wam mój kontrakt w liczbach. Wiedziałam, że spisanie licznika w aucie na coś mi się przyda ;)
Zaczynamy !

332 dni temu siedząc na lotnisku w Poznaniu trzykrotnie usłyszałam "Lot do Bergen w dniu dzisiejszym jest opóźniony". Myślałam - może to znak, może nie powinnam lecieć, może się nie uda.

Ale się udało i nie wyobrażam sobie innego życia teraz, niż tu, w Norwegii. 

W ciągu tego roku byłam około 130 razy w sklepie (poniedziałek, środa i piątek!), kupując kolejne produkty potrzebne do obiadu. (jak mam więcej zakupów i nie mam drobnych na wózek, dostaję go za darmo od obsługi sklepu :D) Jak obliczyłam, podczas tych 130 razy wydałam ponad 200 tysięcy koron (przy założeniu, że tygodniowo średnio płaciłam 3000-5000 koron). Dosyć dużo, hę? Dla porównania pomyślcie sobie, że tyle samo - 200 tysięcy koron - kosztuje ubezpieczyciela transport zwłok z Norwegii do Polski. 

Około 215 razy wsiadałam do auta z myślą, że jadę odebrać dzieci ze szkoły i przedszkola. 

Podsumowując, moim ukochanym, małym, czerwonym, kanapkopodobnym autkiem zrobiłam aż do dnia dzisiejszego 8637 km. (Czasem oczywiście korzystali z niego hości, ale było to może 3-4 razy w miesiącu na dystans 10-20 km :) 

Siedziałam też 7 razy w samolocie oczekując na start. Samoloty, to jest coś pięknego ! :)

Do dnia dzisiejszego mój blog odwiedziły 36434 osoby, zostawiając przy tym 420 komentarzy. 

Jeśli pytacie mnie, czy warto być au-pair - to odpowiadam, że warto. Najlepsza inwestycja w siebie i rozwój języka. Jesteśmy społeczeństwem wiedzy, no nie? :)


                      Z pozdrowieniami, Pati :)

14 komentarzy:

  1. :)
    Dzieciaki boskie :), ja byłam au-pair w 1997 roku w Angli. Opiekowałam się przez rok trzyletnim chłopcem o imieniu jak moje czyli Justynkiem. Odebrałam to za znak, że muszę spróbować :) Justyn w tym roku zrobił maturę, a od 6 lat jest ojcem chrzestnym mojego najmłodszego synka, z jego mamą przyjaźnię się do tej pory i nie wyobrażam sobie inaczej. Oczywiście, że warto być au-pair - fajne doświadczenie dla młodej osoby. Po powrocie do Polski zapragnęłam sama rodziny i nie umiałam sobie poradzić bez Justyna... :D - trochę mi to zabrało, ale wiedziałam, że najbardziej w życiu chcę być mamą:) ostatecznie po 5 latach urodził się pierwszy syn :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uroczy post, bardzo mnie urzekl.
    A wiesz, ze ja tez bym miala second thoughts jakbym 3 razy uslyszala, ze moj lot jest opozniony? Ale z drugiej strony, zawsze warto isc pod prad.
    Zgadzam sie, ze au pair to nie tylko przygoda, ale tez ogromna inwestycja, ktora potem owocuje.

    Milych 'wakacji' w Polsce :D :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heheh dzięki, ale wakacje będą we Włoszech :D W Polsce za to będzie jedzenie kabanosów <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie przeczytałam Twoją opowieść o języku norweskim i dało mi to wielkiego kopa :P Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wyjechać do Norge i będę mówić po norwesku równie dobrze jak ty albo i lepiej ;) Tymczasem miłych wakacji życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak lepiej kupować jedzenie niż transportować zwłoki... :)
    Miłego początku lata.

    OdpowiedzUsuń
  6. PS. Zauważyłam, że jestem równo 50. obserwatorką. Nie chcę się chwalić, ale to taka ładna, okrągła liczba :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzialam, widzialam :) chcialabys z tej okazji jakas pocztowke z norweskimi pozdrowieniami :) ?

      Usuń
  7. Witam, chciałabym zapytać jakie są potrzebne dokumenty jadąc jako au pair do Norwegii ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do dzialu FAQ :) tam znajdziesz niezbedne informacje :)

      Usuń
  8. post rewelka....:)...i fajnie, że tak szybko się zaklimatyzowałaś w ,,nowym świecie,, :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej :) też chciała bym wyjechać jako au pair do Norwegii, tylko z językiem troche kiepsko ... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz w siebie ! Ja przyjechałam tu z kilkoma zdaniami po norwesku a teraz po 14 miesiącach mam chłopaka Norwega z którym rozmawiam tylko po norwesku ! :)

      Usuń
  10. Czesc! Baardzo fajny blog! Czesto do niego zagladalam przez ostatni rok, bo podobnie jak Ty zdecydowalam sie zostac au pair w Norge :) niedlugo okres rozliczeniowy z podatku i nie mam pojecia co i jak zlozyc. Moze moglabys mi napisac wiadomosc, bardzo prosze :)moj email: kari123@wp.pl Pozdrowienia z Arendal!! :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)