poniedziałek, 9 czerwca 2014

96. På tur med kjæresten min !

Właśnie trwa jeden z najgorętszych weekendów tego roku. Ja siedzę spalona, z zieloną herbatą, próbując napisać ten post. Mój komputer, mój nowy, dwumiesięczny komputer zaczął nagle się sypać podczas działania przeglądarki Chrome. Więc w ślimaczym tempie, skrobię do Was z Internet Explorera który już samym wyglądem i sygnałami jakie wydaje, jest irytujący.

Ten weekend był spokojny i piękny. W sobotę wybraliśmy się ponad 100 km za Bergen, w stronę najpiękniejszych fiordów. Zdjęcia i filmiki powiedzą Wam wszystko :) W większości filmów mówię dziwnym norweskim z japońskim akcentem :D I słyszę błędy, które popełniłam - więc z góry za nie przepraszam ale proces nauki jest wciąż w toku :)

Witajcie w Norwegii, gdzie drogi dwukierunkowe są na szerokość jednego auta


Gdzie mosty dwukierunkowe są drewniane i mieszczące tylko jedno auto


Gdzie głazy pochylają się nad jezdnią





Gdzie są przepiękne wodospady






Hotel, który w swojej historii istnienia płonął kilkakrotnie. Ostatnio - w latach 90-tych, pochłaniając przy tym około 30 osób.

W sobotę odbywał się swego rodzaju rajd z udziałem klasycznych samochodów. Mój chłopak kolekcjonuje takie pojazdy i następnym razem wybierzemy się tam z pewnością którymś z jego aut :)


Każdy przewodnik po Norwegii zawiera to zdjęcie. W dole po lewej stronie (drzewa zasłoniły) położona jest droga na najbardziej stromym zboczu Północnej Europy. Trochę niżej zamieszczam filmik ze zjazdu tą drogą :) 










 
Film:
 


Wjeżdżamy do tunelu, który jest wąski, dwukierunkowy, nieoświetlony, mokry, a droga wewnątrz to miękka, śliska glina.



Dwa filmy z tunelu:
 
 
Ten drugi jest raczej dla ludzi o mocnych nerwach !
 
 
Za tunelem leżał śnieg


Po drodze chodziły owce

W samochodzie były Krówki :)

Przerwa na lody i truskawkowego milkshake'a! :)

 
Nasz nowy kumpel:

Pamiątki? :D






Przepiękny fjord


Jeszcze więcej wodospadów

Wodospad Stalheim i jakieś słoneczne oko Saurona :D






A to znaleźliśmy po drodze i teraz udajemy, że Ørjan zbudował to dla mnie :D



To ja poprzekręcałam kamyczki i udaję, że zbudowałam to dla niego :D

Taka wycieczka była!

Skała jak z "Króla Lwa" :D

A na końcu trafiliśmy na przejazd klasycznych aut w górę drogi Stalheim. Bosko :)
 
Pozdrawiam, Pati :)
 

7 komentarzy:

  1. Wspaniała wyprawa! Cudne zdjęcia :) Życzymy kolejnych udanych wycieczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie widoki! Znów zazdroszczę!
    Ty także promieniejesz, aż miło popatrzeć :)
    Pozdrawiam z (prawie)równie pięknej Lubelszczyzny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dziękuję ! :) Promienieję bo jestem zakochana po uszy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odnalazlas swoje szczescie w najpiekniejszym miejscu swiata! Duzooooo szczescia zycze :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojojojojojoj jak pięęęknie :)) No , z wyjątkiem tych tuneli ! Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe zdjęcia i piękne widoki. Ja pamiętam jak 2 lata temu wybrałam się (również z ukochanym) na podobną wycieczkę w Twoje strony, Bergen, Sognefjord, droga trolli- niezapomniane wspomnienia... Korzystaj ile się da skoro masz to niemalże na wyciągnięcie ręki :D
    A co do języka, nauczysz się w mgnieniu oka skoro masz chłopaka norwega! Gratuluje!!! :* aż mi się buzia uśmiecha, tyle słońca i radości na tych zdjęciach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudnie.......mieszkasz ,,całkiem,, niedaleko mnie,a ile śniegu tam jeszcze leży :)....

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)