piątek, 19 września 2014

122. DZIEŃ 5 - Rzeczy, bez których nie mogę żyć.

Ostatni dzień wyzwania www.senmai.pl a w temacie rzeczy, bez których nie mogę żyć. Dziś będzie praktycznie i nudno, bo to, co przedstawię to moje absolutne minimum żeby przeżyć dzień. Nazwy podane po polsku i po norwesku. Zapraszam ! :)


1. en mobiltelefon - telefon komórkowy
No co poradzić, takie mamy czasy.

2. et førerkort - prawo jazdy
Czy to do jazdy samochodem, czy do zidentyfikowania zwłok (bo głównie do identyfikacji zwłok potrzebujemy dokument ze zdjęciem) - prawo jazdy to coś, co zawsze mam przy sobie. PS. Do identyfikacji moich zwłok a nie kogoś innego.

3. briller - okulary
Trudno by mi było przeżyć dzień bez okularów, lub soczewek.

4. linser - soczewki
Jak wyżej.

5. en kalender - kalendarz
Nie jest tak, że bez tego nie będę umiała odnaleźć się w świecie. Ale kalendarze pomagają ogarniać mi chaos. Mam bardzo dobrą pamięć i nie muszę zaglądać często, żeby o czymś sobie przypomnieć. Chodzi raczej o to, że rzeczy w nim zapisane = rzeczy uporządkowane w moim życiu/planie dnia. Wpisuję tam też słowa z piosenek, cytaty, przepisy kulinarne, nazwy miejsc które chcę odwiedzić czy filmy, których trailery mi się spodobały.

Mvh (Med vennlig hilsen),
Pati

13 komentarzy:

  1. Telefon i kalendarz znalazł się i u mnie, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestes bardzo praktyczna (chodzi o zwloki) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Telefon, kalendarz i okulary to także moi faworyci ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem dlaczego, ale w pierwszym momencie nie zobaczyłam nie soczewki ale coś innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, zabezpieczać też się trzeba, póki się rodziny nie planuje, ale to akurat tylko soczewki na zdjęciu :D

      Usuń
    2. No proszę! Zrozumiałaś!
      Ale ja też noszę soczewki i moja pomyłka oznacza, że chyba czas albo zmienić parę na nowe, wybrać się do okulisty, ewentualnie zrobić jakiś romantyczny wieczór... :)

      Usuń
  5. Raju, wydawało mi się, że tylko ja o tym myślę... A jednak nie! Mówię o tym, że często latem chodzę z taką małą torebką, do której nie mieści mi się portfel - wrzucam do niej tylko telefon, klucze, ewentualnie kasę czy bilet miesięczny i ZAWSZE, absolutnie zawsze - dowód osobisty. I tak, myślę wtedy o identyfikacji zwłok albo o wypadku, po którym nieprzytomna trafiam do szpitala O.o Rety, chyba jestem paranoiczką!
    (Dopiero na drugim miejscu pojawia się myśl: "może sobie piwko kupię, pewnie znów zapytają mnie o dowód".)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja chyba nie mogłabym żyć bez swojego ipona i kindla. a reszte chyba bym jakoś przezyła, okularów nie nosze, kalendarz mam w telefonie, a ze przy telefonie mam kieszonke wkladam tam karte i dokument :D he. no ale oczywiscie w mojej torebce znajdziesz wszystko. nawet cukier dodatkowy do kawy.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Cię zaskoczę, w mojej torebce możesz znaleźć torebkę z samolotu :D Tak, tę papierową do której można wrzucać śmieci albo wymiotować. Bo zawsze czuję się lekko nieswojo, jak wychodzę na płytę lotniska - nigdy nie musiałam jeszcze takiej użyć, ale mówią, że przezorny zawsze ubezpieczony :D

      Usuń
    2. Dobra mój cukier sie chowa. O torebce z samolotu nie pomyślałam !

      Usuń
  7. :) Kalendarz - konieczność obowiązkowa, nie wiem jak to jest, bo przecież nie jestem aż tak stara, ale są rzeczy elektroniczne, których nie ogarniam jak właśnie kalendarz w telefonie, jakaś czarna magia dla mnie, nie ma to jak otworzyć swój papierowy, pogłaskać go, spojrzeć co do zrobienia i uświadomić sobie ile już na nami:) ... i torby - zawsze mam ogromne, aby pomieścić w nich wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kalendarz zawsze musze miec papierowy bo lubie sobie poprzyklejac rozne rzeczy wyciete z innych miejsc, pobazgrac, narysowac ladne rzeczy :) a juz polowa listopada to dla mnie czas na wyruszenie w poszukiwaniu kalendarza idealnego :) i tak czasem przez miesiac chodze po sklepach :)

      Usuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)