sobota, 1 listopada 2014

136. 30 słów kojarzących się z listopadem


Nadszedł listopad (November). Jeden z dwóch ostatnich (en av de to siste) miesięcy w tym roku. Słońce zachodzi już chwilę po godzinie czwartej (klokken fire). Ostatnie wrzosy (røsslynger) przekwitają. W ostatnich dniach Norwegię nawiedziła powódź (en flom). W takie deszczowe dni można by siedzieć godzinami w salonie (ei stue) pod kocem (et teppe) z lampką czerwonego wina (en rødvin). Listopad to dla Norwegów czas w którym wielu się przeprowadza (å flytte) do nowego domu (et nytt hus). Jednak niedziela jest dniem dla rodziny. Nie brakuje czasu na niedzielne wycieczki (søndagsturer). Należy pamiętać, że w Norwegii po zmroku trzeba używać (å bruke) odblasków (en refleks). Nawet jeśli idziemy się przejść (å rusle), pamiętajmy że musimy być widoczni. Czwartek (en torsdag) to już prawie weekend. Wieczór (en kveld) możemy więc zarezerwować sobie na wyprawę do centrum handlowego (et kjøpesenter), żeby zrobić zakupy (å handle). Możemy kupić (å kjøpe) mnóstwo na wyprzedaży (et tilbud) jesiennej, która się właśnie zaczęła. Pilnujmy męża, którego kolega (en kollega) chce wyciągnąć na firmowe wyjście do baru (lønningspils). Trzeba przecież oszczędzić na grudniowe wydatki. Pod koniec miesiąca możemy obchodzić Święto Dziękczynienia (en høsttakkefest), znane w Norwegii bardziej jako obchodzone do roku 1770 Święto Michała (Mikkelsmess). Możemy przygotować proste norweskie potrawy jak kotlety rybne (fiskekaker) w brązowym sosie (i brun saus) czy pyzy (raspeballer) z musem z brukwi (kålrabistappe). Koniec listopada przynosi nam w Bergen dwa niezwykłe wydarzenia. Jednym jest coroczne otwarcie największego na świecie miasta z piernika (Pepperkakebyen), a drugim wejście w czas adwentu i festiwal na cześć zapalenia pierwszej adwentowej świecy (en Lysfest). I chyba coraz bliżej Święta, hmm? 


Dwa poprzednie miesiące znajdziecie w zakładce "Język norweski" u góry strony.

Med vennlig hilsen,
Pati :)

4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis i świetny sposób na naukę języka :) Mnie przydałoby się coś podobnego ze szwedzkim w roli głównej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A w Vastlandet mówimy KOMLER na raspeballer i nadziewamy je soloną baraniną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się nie zgodzę bo w całej Norwegii używa się zamiennie Komle/Raspeballer :) A w sklepach tutaj, w rejonie Vestlandet na opakowaniach widnieje nazwa "Raspeballer" :) Oba jednak są w użyciu :)

      Usuń
  3. Święto Michała? Nie miałam pojęcia, że Norwedzy mają amerykańsko-kanadyjski odpowiednik Święta Dziękczynienia. Bardzo chętnie dowiem się więcej na ten temat :-)!

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)