poniedziałek, 28 grudnia 2015

211. Blogowanie pod jemiołą - WYNIKI KONKURSU

Tegoroczna blogerska akcja "Blogowanie pod jemiołą" dobiegła końca. Ostatnie okienko kalendarza otworzyło się 24 grudnia i tak dobiegło końca odliczanie do Świąt. Mam nadzieję, że Wasz nissen był bogaty i dostaliście mnóstwo prezentów oraz spędziliście Święta w gronie rodziny. Dla trzech szczęśliwców Święta jeszcze się nie skończyły bo właśnie dziś ogłaszam wyniki konkursu!! Otrzymałam wiele świetnych propozycji i wraz z Ørjanem wybraliśmy te najbardziej kreatywne. Oto one:


Zestaw nr 1
Jeden egzemplarz książki z serii “W tłumaczeniach” Wydawnictwa Preston Publishing (język i poziom dowolny) oraz Jeden ezgemplarz książki "Wykolejony" , Wydawnictwo Literackie wędrują do:



Zestaw nr 2
Jedno pudełko fiszek do nauki wybranego języka na dowolnym poziomie Wydawnictwa Compania Lingua "W Karteczkach" oraz Jeden egzemplarz książki z serii “W tłumaczeniach” Wydawnictwa Preston Publishing (język i poziom dowolny) wędrują do:


Zestaw nr 3
Jedno pudełko fiszek do nauki wybranego języka na dowolnym poziomie Wydawnictwa Compania Lingua "W Karteczkach" oraz jeden ezgemplarz książki "Wykolejony" , Wydawnictwo Literackie wędrują do:


Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie i gratuluję zwycięzcom. Z wygranymi skontaktuję się w ciągu najbliższych dni drogą e-mailową po adres do wysyłki i nazwy wybranych pozycji.
Pozdrawiam serdecznie, Pati


czwartek, 24 grudnia 2015

God Jul!


Wszystkim Czytelnikom PatiNorway chciałabym złożyć serdeczne życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Życzę Wam, żebyście spędzili je w gronie najbliższych, nie martwiąc się o nic. Pamiętajcie, żeby zawsze podążać za swoimi marzeniami i nie bać się nieznanego. Dziękuję, że inspirujecie mnie do pisania bloga i Wesołych Świąt!


Z pozdrowieniami, Pati i Ørjan

niedziela, 13 grudnia 2015

210. Od wikińskiego Jól do dzisiejszego Jul.

Witam w moim okienku kalendarza adwentowego! Jestem jednym z 25 blogerów tworzących blogerski kalendarz. Razem oczekujemy na przyjście Świąt zabierając Was w różne zakątki świata. Na PatiNorway dowiecie się, co mają wspólnego dzisiejsze, norweskie obchody Bożego Narodzenia z kulturą norrońską, czyli Wikingami. 



W czasach pogańskich obchodzono święto Jól (zwany również juleblot, midtvinterblot,tørreblot czy midtvinterdagen. dzień ten przypadał na pierwszą pełnię księżyca, 12 stycznia. Warto dodać, że dzień ten znajdował się również pośrodku między pierwszym dniem zimy i pierwszym dniem lata. 
Midtvinter był dniem, kiedy norroni (Wikingowie) świętowali - sama nazwa oznaczała "w środku zimy" i oznaczała czas, kiedy kraj znajdował się w swoim najzimniejszym i najciemniejszym okresie. Nie do końca wiadomo, czego dotyczyły obchody Jul. Według różnych źródeł, chodziło o trzy rzeczy:
- święto ku czci słońca, aby wróciło na niebo
- święto ku czci bogini Frøy, aby ziemia bogato obrodziła
- święto ku czci zmarłych.
Midtvinterdagen jest wskazywany jako jeden z 32 "niebezpiecznych" dni wg duńskiego astronoma Tycho Brahe. Do tego dnia były również przypisane różnego rodzaju przesądy, jak np. ubieranie się o poranku trzeba było zacząć od lewej strony ciała, żeby uniknąć nieszczęścia. (Swoją drogą - czy nie przypomina to trochę polskich przesądów wigilijnych?)

Haakon dobry (Håkon den gode) nakazał w roku 900, aby Norwegia świętowała Jul 25 grudnia, razem z chrześcijańskimi obchodami w całej Europie. Mialo to na celu zaprzestanie pogańskiego rytuału ofiarnego i było krokiem naprzód w krystianizacji Norwegii. Stąd między innymi norweskie święta wciąż noszą nazwę Jul. Ciekawostka - istnieje również archaiczna angielska nazwa świąt, "Yuletide".

Kiedy kraj zaczął przechodzić na chrześcijaństwo, zachowano nazwę Jul, ale starano się zmienić obchody z pogańskich na bardziej "cywilizowane". Obecnie wiele norweskich tradycji ma korzenie wikińskie. 

  • W Europie Północnej, gdzie zimy były bardzo ostre, naturalnym było zredukowanie stada owiec do liczby, która była w stanie przetrwać do następnego sezonu. Zakończeniem uboju byla uczta (stąd dziś tradycyjnym jedzeniem wigilijnym jest głównie baranina - lammekjøtt).

  • W czasach norrońskich świętowanie trwało trzy dni. Polegało głównie na celebrowaniu i czci bogów. Trzydniowa uczta nosiła miano Juleblott. Podczas uczty bardzo ważnym elementem było piwo. Juleblott zastąpiono w późniejszym czasie z celebrowaniem narodzin Chrystusa. Wiele pokoleń świętowało jednak oba wydarzenia, dopóki Juleblott nie został zabroniony w roku 1000. 
  • Ważnym świątecznym symbolem w krajach nordyckich jest słomiany koziołek (julebukk). (o najsłynniejszym szwedzkim koziołku możecie przeczytać w okienku adwentowym na Szwecjoblogu). Tradycja pochodzi jeszcze z czasów boga Tora, kiedy to ofiarowano kozła prosząc tym samym o dobry, nadchodzący rok. Ofiara byla symbolem koziołków ciągnących po niebie wóz boga Tora (swoją drogą, wóz ciągnięty przez koziołki to dosyć duże podobieństwo z dzisiejszymi reniferami ciągnącymi sanie Mikołaja - nie sądzicie?). W czasach Wikingów jedną z tradycji było równiez przebieranie sie za koziołka i odwiedziny w domach sąsiadów, aby sprawdzić czy oni również zrealizowali wszystkie świąteczne zadania. Niewykonanie tych zadań mogło sprowadzić nieszczęście na mieszkańców tego domu/gospodarstwa. Był czas, kiedy koziołka utożsamiano z diabłem - służył do straszenia niegrzecznych dzieci. Obecnie koziołek jest częścią grup kolędników - norweskie dzieci przebrane za kolędników chodzą po domach, śpiewają kolędy i zbierają słodkości oraz pieniądze. 

  • Kolejnym istotnym elementem dla norronów było piwo. Warzenie oraz picie piwa miało szczególne znaczenie. Trunek byl utożamiany z napojem bogów i warzony na specjalne okazje jak: narodziny (barnsøl), śmierć (gravøl), ślub (festeøl) oraz jul (juleøl). Piwo było szczególnie ważne, ponieważ stan upojenia miał być stanem, w którym ulatwiony był kontakt z bogami. Ten, kto nie pił piwa podczas obchodów Jul mógł sprowadzić na siebie nieszczęście. (z czego wynika, że niełatwo było być abstynentem w czasach Wikingów). W czasach późniejszych nakazano warzyć piwo ku czci Jezusa i Maryi. Haakon dobry postanowił, że każda rodzina/gospodarstwo mogły uwarzyć tylko jedną beczkę piwa. Obchody świąt trwały do czasu, kiedy beczka była pusta. Stąd w różnych miejscach celebracja Jul zajmowała różną ilość dni.

  • Norweskie skrzaty w ogromnych czapkach, zwane nisser mają swoje korzenie jeszcze w nordyckich wierzeniach. Opiekowały się one gospodarstwem i pomagały przy zwierzętach. Jeśli obraziło się nissena, opuszczał on gospodarstwo i zabierał ze sobą szczęście. Dlatego bardzo ważne w norweskiej tradycji było i nadal jest wystawianie przed drzwi talerza z kleikiem ryżowym w wigilijny wieczór. W czasach wikingów, wystawiano na cmentarzach ofiary dla przodków, aby zapewnić sobie spokój (wierzono, że zmarli również mogą się rozzłościć i przynieść nieszczęście).
  • Snopek słomy (julenek) był ofiarą dla boga Odyna. Snopek musiał być zrobiony jako ostatni jesienią, z najlepszego rodzaju słomy. Średniowieczni księża zabronili celebrowania tej tradycji ze względu na pogańskie znaczenie. Jednak dziś w Norwegii snopek słomy jest ważnym elementem ozdobnym, ponieważ symbolizuje dobre świąteczne jedzenie dla każdego, nawet najmniejszych ptaszków. 


KONKURS!!!

Zapraszam na świąteczny konkurs PatiNorway! Zasady są proste - od dziś, aż do 25 grudnia godz. 23.39 możecie nadsyłać odpowiedzi konkursowe na adres konkurs.patinorway@wp.pl  Jury w składzie: Ja oraz Ørjan, wybierze TRZECH szczęśliwych zwycięzców, do których losowo powędrują zestawy nagród od sponsorów. A jest o co walczyć! 

Zadanie brzmi następująco:

Napisz życzenia świąteczne dla Wikingów. Czego mógłbyś/mogłabyś im życzyć?

PS. Wysyłka nagród odbywa się tylko na terenie Polski.
A poniżej zobaczycie, o co można walczyć w tym konkursie!


Zestaw 1


  • Jeden egzemplarz książki z serii “W tłumaczeniach” Wydawnictwa Preston Publishing (język i poziom dowolny): wyjątkowe książki do praktycznej nauki języków obcych, których nowatorski układ stron zmotywuje Cię do nauki, przełamiesz barierę mówienia oraz dowiesz się dokładnie tego, czego potrzebujesz.
  • Jeden ezgemplarz książki "Wykolejony" , Wydawnictwo Literackie - Michael Katz Krefeld oprowadza nas po najgorszych zakątkach Kopenhagi i najbardziej przerażających enklawach Sztokholmu. Nie szczędzi przy tym słów ironii, wynikających ze wzajemnych animozji obydwu narodów. Most nad Sundem to symbol hańby, a przedstawiony w „Wykolejonym” Sztokholm to prawdziwe piekło na ziemi, gdzie karty rozdaje słowiańska mafia, a pod przykrywką oficjalnej działalności w najlepsze trwa handel ludźmi, kwitnie prostytucja i stręczycielstwo. Policja zaś daje na to ciche przyzwolenie.
Zestaw 2
  • Jedno pudełko fiszek do nauki wybranego języka na dowolnym poziomie Wydawnictwa Compania Lingua "W Karteczkach".: To doskonale dopracowane pod względem merytorycznym i wizualnym fiszki, które dzięki współpracy z najlepszymi specjalistami sprawdzają się jako niezastąpione narzędzie do nauki języków obcych. Fiszki zwiększają skuteczność i szybkość nauki, dzięki czemu staje się ona bardziej efektywna, przyjemna i po prostu ciekawsza.
  • Jeden egzemplarz książki z serii “W tłumaczeniach” Wydawnictwa Preston Publishing (język i poziom dowolny): (opis powyżej)
Zestaw 3

  • Jedno pudełko fiszek do nauki wybranego języka na dowolnym poziomie Wydawnictwa Compania Lingua "W Karteczkach".: (opis powyżej)
  • Jeden ezgemplarz książki "Wykolejony" , Wydawnictwo Literackie: (opis powyżej)
Wysyłając swoją propozycję wyrażasz jednocześnie zgodę na jej publikację we wpisie podczas ogłoszenia wyników (28 grudnia 2015 o godz. 10.00)

To nie koniec smacznych kąsków! Dodatkowo masz szansę skorzystać z rabatów oferowanych przez sponsorów:

Wydawnictwo Preston Publishing aż do końca grudnia oferuje rabat 20% na książki serii "W tłumaczeniach" (rabat nie obejmuje kosztów wysyłki i nie łączy się z innymi promocjami)


Wydawnictwo Literackie oferuje 35% rabatu na całą ofertę aż do końca trwania akcji "Blogowanie pod jemiołą" (rabat nie dotyczy kosztów przesyłki oraz zestawów zdublowanych - książka i e-book) 



Do 31 grudnia wszystkie fiszki "W karteczkach" można kupić 50% taniej. Wystarczy wejść na stronę www.wkarteczkach.pl











źródła:
http://www.aftenbladet.no/jul/Juleskikkenes-opprinnelse-2086203.html
https://no.wikipedia.org/wiki/Jul

środa, 9 grudnia 2015

209. Tego nie musisz się uczyć (cz.2)

Po sukcesie części pierwszej i ilości zaproponowanych przez Was słów postanowiłam jeszcze przed końcem tego roku umieścić na blogu część drugą tej serii. Dziś przedstawiam 10 przykładów słów, które po norwesku brzmią tak samo jak po polsku. Moja lista jest długa i mam zapas na kilka kolejnych edycji, ale jeśli macie jakieś propozycje - proszę o podzielenie się nimi w komentarzach pod postem! 

awokado - avokado

banan - banan

 basen - basseng

flaszka - flaske

kiwi - kiwi

kokos - kokos

maszt - mast 

mur - mur

olej - olje

pingwin - pingvin
Pozdrawiam, Pati

sobota, 5 grudnia 2015

208. Największe na świecie miasto z piernika

W tym roku, jak i w latach poprzednich odwiedziłam największe na świecie miasto z piernika. Tegoroczna wystawa była szczególna, bo miasteczko zbudowano po raz 25 w historii! Tymi zdjęciami wprowadzam świąteczną atmosferę na blogu i przypominam o blogerskim kalendarzu adwentowym! Moje okienko otworzy się w przyszłą niedzielę (13 grudnia) ale polecam zajrzeć do innych blogerów - czeka na Was cały worek nagród! :) 

pepperkaker - pierniczki
et pepperkakehus - domek z piernika
glasur - lukier (glazura)
pynt - ozdoby
en utstilling - wystawa
















Pozdrawiam, Pati! :)

poniedziałek, 30 listopada 2015

207. Adwent na blogach kulturowo - językowych

Nareszcie! W Norwegii i w innych miejscach na świecie zaczyna się adwent! Tutaj jest to wydarzenie szczególne, wejście w okres adwentu świętuje się w Bergen Festiwalen Światła (Lysfest). Popularne są świece adwentowe i korony świętej Łucji. Codziennie od pierwszego grudnia aż do Wigilii w publicznej telewizji emitowana jest świąteczna seria. Ważną częścią są też kalendarze adwentowe, dostępne dla każdego, od najmłodszych do najstarszych. 

Pamiętacie blogerską akcję "Blogowanie pod jemiołą", w której brałam udział w zeszłym roku? Otóż, również w tym roku 26 blogerów z grupy "Blogi językowe i kulturowe" zebrało swoje siły aby stworzyć dla Was kalendarz adwentowy. Codziennie, aż do Wigilii będą otwierały się nowe okienka w naszym kalendarzu. Oprócz ciekawostek z różnych krajów, czekają na Was również konkursy z nagrodami i mnóstwo świetnej zabawy! Od jutra będziecie mogli otwierać okienko kalendarza. Zapraszam do adwentowej podróży z naszymi blogerami!

środa, 25 listopada 2015

206. Prezenty, które ucieszą każdego norwegofila

Dzisiejsza, dwudziesta już edycja akcji "W 80 blogów dookoła świata" została poświęcona tematom świątecznym. Boże Narodzenie tuż, tuż dlatego warto zacząć myśleć o prezentach. A ja skupię się na prezentach, które ucieszą każdego maniaka Norwegii. Nie ważne, czy "miłość" do tego kraju dopiero się zaczęła, czy może trwa nieprzerwanie od dłuższego czasu. Każdy znajdzie coś dla siebie!

1. Språkkurs 
Kurs języka norweskiego może być szczególnie miłym prezentem, jeśli mania na punkcie Norwegii dopiero się zaczyna. Nie zawsze fundusze pozwalają na rozpoczęcie takiego kursu, więc taki prezent może być trafem w dziesiątkę! Jeśli nie kurs w szkole językowej, może warto pomyśleć nad zestawem książek do nauki języka - na pewno ucieszą! Jeśli chodzi o książki to bardzo polecam książkę Beaty Pawlikowskiej "Blondynka na językach - norweski", oraz "Norweski nie gryzie" wyd. Edgard. To z tymi książkami zaczynałam swoją przygodę z norweskim, a "Blondynka" była moim prezentem bożonarodzeniowym od mamy.

      

2. Mariusgenser
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych swetrów świata. Sama cichutko wzdycham do tego produktu, bo skrycie o nim marzę. Ceny są bardzo różne, ale za oryginalny sweter dla dorosłych z wzorem marius trzeba zapłacić od około 1000 koron wzwyż. Niepisana zasada mówi, że jeden prawdziwy norweski sweter starcza na całe życie. Więc może warto zainwestować? Jeśli sweter jest daleko poza możliwościami finansowymi, to istnieje cała gama innych produktów z wzorem marius. Od kubków, serwetek, rękawiczek poprzez czapki, skarpetki a na silikonowych szpatułkach i formach do ciasta kończąc.

źródło
3. Reise
Jeśli Norwegia jest w sercu, ale nie ma jej na co dzień, to ciekawym prezentem mogą być bilety lotnicze do tego kraju. Pożegnaj się jednak z zasadą, że wszystko jest w Norwegii bardzo drogie, bo bilety Wizzair czy Ryanair można często kupić za mniej niż 100 zł w dwie strony. Jeśli dodamy do tego nocleg pod namiotem w najpiękniejszych miejscach kraju - da się wyżyć i przeżyć niesamowitą przygodę. W jednym z poprzednich wpisów możesz przeczytać, co jest w Norwegii za darmo. Wycieczka planowana  dużym wyprzedzeniem daje duże pole do popisu i oszczędności. Jeśli osoba obdarowywana mieszka w Norwegii, warto pomyśleć np. o najsłynniejszej wycieczce wzdłuż wybrzeża promem Hurtigruten. Kilkudniowa wyprawa zapewnia niesamowite widoki i na długo zostaje w pamięci. 
źródło
4. Bøker
Jeśli mamy do czynienia z molem książkowym, to doskonałym pomysłem mogą być książki norweskich pisarzy. Wśród całej gamy, szczególnie znane są pozycje Uni Lindell czy Jo Nesbø. Szczególnie pan Nesbø kradnie serca czytelników na całym świecie. Pierwsza część jego serii o norweskim policjancie Harrym Hole "Człowiek Nietoperz" zaostrza apetyt na więcej i więcej. Gwarantuję, że tych książek nie da się łatwo otworzyć na półkę i czyta się je jednym tchem!


5. Godteri
Norweskie słodycze sprawdzą się w każdej sytuacji! Czekolady Freia, mieszanki Nidar czy marcepanowe świnki to coś, czym żaden fan Norwegii nie pogardzi.Odważni mogą się pokusić o cukierki lukrecjowe, czy solone - ale to już wyższa szkoła jazdy i nie wiem na ten temat nic. Sama myśl o słonym cukierku przyprawia mnie o palpitacje serca. 


6. Brunost
Norweski brązowy ser, to opcja dla tych tęskniących za smakiem. Nie trzeba jechać do Norwegii, żeby się w taki zaopatrzyć, bo można kupić oryginalny na E-bay. Brązowy ser znajdziemy pod nazwą "brunost" lub "gudbrandsdalen". W sklepach istnieje również łagodniejsza wersja, nazywa się "fløtemysost". Często "gudbrandsdalen" może być zbyt dużym doświadczeniem smakowym, dla naszych nie przyzwyczajonych kubków smakowych. Wtedy "fløtemysost" sprawdzi się lepiej. 
7. Brown Cheese Please oraz The Social Guidebook to Norway
Chociaż zawierają się w kategorii "książki", to zasługują na osobny punkt na liście. Książki najlepiej oddająca norweską kulturę, z przekąsem ukazujące realia tego kraju. Doskonały prezent dla każdego fana Norwegii! Obie można zamówić np. z Amazon. 



Masz więcej pomysłów? Podziel się w komentarzu! Sprawdź też, jakie prezenty ucieszą fanów innych krajów: