czwartek, 22 stycznia 2015

153. Lefser, lomper i spółka, czyli baza norweska.

Tradycja norweska to również wszelkiego rodzaju placki i "naleśnikopodobne" wyroby. Dziś opiszę kilka rzeczy, które są w Norwegii bazą do wykonania kanapek czy prostych przekąsek. Mieszkańcy tego kraju wręcz lubują się w naleśnikach, gofrach, lefser i lomper. Dzieci w przedszkolach zajadają bardzo chętnie knekkebrød. Do rybnej zupy podaje się flatbrød. Coraz popularniejszy staje się polarbrød. Ale, jaka jest różnica pomiędzy nimi? Po przeczytaniu tego postu nie będziecie mieli żadnych wątpliwości.

1. Lefser

Miękkie, okrągłe placki na bazie mąki i/lub ziemniaków. Lefser to przekąska głównie słodka. W sklepach istnieje wiele rodzajów - z cukrem, z cynamonem albo przełożone słuszną porcją masła z cukrem i cynamonem. Można je kupić w postaci kwadratowych "kanapek" (wtedy grubość jednego kawałka to około 0.5) lub zrolowane jak naleśniki (z nadzieniem w środku). Alternatywą jest podanie ich z dżemem lub serem (brązowym lub żółtym).
 
źródło
 

2. Lomper

W smaku bardzo ziemniaczane używane głównie do tych "słonych" przekąsek. Ja lubię przekładać je warzywami lub wędliną/serem i zjadać jak kanapki. Norwegowie zawijają w nie parówki i tak powstaje norweski hot-dog. Lomper pochodzą ze Szwecji ale przyjęły się w kraju bardzo szybko. Czasem można spotkać się z lomper podawanymi z cukrem i cynamonem, jak lefser ale moim zdaniem różnica w smaku jest ogromna. Dlatego najbardziej podstawową formą podania jest właśnie parówka z keczupem owinięta w ten cienki placek. To jeden z podstawowych produktów na stacjach benzynowych oferujących szybkie jedzenie.
 
źródło
 

3. Knekkebrød

Na pewno kojarzycie pieczywo Wasa z polskich półek. Tu w Norwegii jest to prawdziwy hit. Jedzone na śniadanie, zabierane w postaci kanapek na wycieczki, podawane jako przekąska dzieciom w przedszkolu, jedzone na kolację. Knekkebrød istnieje w wielu wariantach. Wersja bez glutenu, z solą, ze słonecznikiem, sezamowa, pełnoziarnista - to tylko niektóre z oferowanych w każdym sklepie. Zawsze się dziwię z jakim zapałem 3-4 letnie dzieci chrupią te sucharki. Na półkach sklepowych istnieje również mnóstwo gotowych mieszanek do samodzielnego wypieku. Wystarczy też wpisać frazę "knekkebrød" w wyszukiwarkę i otrzymamy niezliczoną ilość przepisów. Knekkebrød to zdecydowany element obowiązkowy w norweskich domach. Knekkebrød to w dosłownym tłumaczeniu "łamliwy chleb"
źródło

 

4. Flatbrød

Zupy również zagryza się sucharkami. Flatbrød to bardzo cienki rodzaj chrupicego pieczywa (ma maksymalnie 2mm grubości). W smaku jest delikatniejszy od knekkebrød i jest dodatkiem np. do bergeńskiej zupy rybnej czy sodd podawanej w rejonie Trøndelag. W średniowieczu stanowił podstawę wyżywienia społeczeństwa ze względu na swoją prostotę wykonania. Pierwsza pisemna wzmianka o tym wypieku pojawiła się właśnie w średniowieczu. W dosłownym tłumaczeniu nazwa oznacza "płaski chleb".
 
źródło
 

5. Polarbrød

Mój ulubieniec, chleb polarny. To produkt mrożony po wypieczeniu i rozmrażany na chwilę przed wyłożeniem na półki sklepowe. Czasem może się zdarzyć, że opakowanie jest jeszcze zimne a krążki pieczywa lekko twarde. Mrożenie zaraz po upieczeniu pozwala na podanie klientowi produktu świeżego - bez użycia konserwantów. Metoda ta nazywa się metodą "polarną" i pochodzi z północnej Szwecji. Sprzedawany w postaci miękkich krążków jedzony jak kanapki na słodko, słono, pikantnie oraz na przykład polany sosem pomidorowym i posypany żółtym serem zapieczony w postaci mini pizzy. Ogranicza nas tylko wyobraźnia!

źródło

6. Skorpa

Suche i chrupiące połówki małych bułeczek. Bardzo kruche a zarazem lekko twarde. Popularne w Danii i Szwecji "skorupki" są też częścią norweskich kanapek. W smaku przypominają pieczywo WASA. Tylko bardziej się kruszą co doprowadza mnie do szału, bo po zjedzeniu jednej takiej bułeczki okruchy są rozrzucone w promieniu metra i wszystko wygląda jak darmowa stołówka dla kur.

źródło
A Wy? Kojarzycie jeszcze jakieś produkty tego typu, których nie opisałam? Zapraszam do dyskusji !
Pozdrawiam,
Patka

4 komentarze:

  1. Proszę o więcej i więcej takich kulinarnych postów! I nie tylko kulinarnych:) Mieszkam od niedawna w Norwegii i Twój blog to taki "przewodnik" po tym kraju, zwyczajach i obyczajach. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulinarny styczen jest teraz u mnie na blogu :) po inne ciekawostki zapraszam do zakladki u gory strony i polecam dalsze sledzenie bloga :) Pozdrawiam i dziekuje za komentarz! :)

      Usuń
  2. O nie, dziękuję. to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie to,ze w Szwecji mam dostęp do każdego możliwego rodzaju pieczywa :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)