środa, 25 marca 2015

163. Stare, ale jare bajki dla dzieci w Norwegii

Mam wrażenie, że godziny mijają mi od jednej akcji "W 80 blogów dookoła świata" do drugiej. Przecież prawie wczoraj pisałam norweski alfabet a dziś już umieszczam post z 12 edycji akcji. Tym razem blogerzy językowi i kulturowi napiszą o bajkach w różnych krajach.
Norwegia też ma się czym pochwalić w tej dziedzinie. Może nie będzie to tak sławny na świecie duński H.Ch. Andersen czy szwedzka Astrid Lindgren ale jednak jest o czym napisać. Zapraszam na 5 najbardziej znanych norweskich bajek!



Askeladden to bajka znana chyba wszystkim żyjącym dziś Norwegom. Espen Askeladden to chłopiec będący bohaterem norweskich historii. Pierwszą bajkę napisano w 1843 roku. Pojawiła się w książce "Norske folkeeventyr". Potem z biegiem czasu przyszły kolejne części historii o "dzielnym" Askeladden. Pierwsza jest zarazem najbardziej znaną - można ją znaleźć nawet w podręcznikach do języka norweskiego dla obcokrajowców. Na podstawie tych opowieści nakręcono kilka krótkich filmów i przedstawień kukiełkowych. Zazwyczaj chodzi o zdobycie ręki królewny i połowy królestwa. Dwaj starsi bracia Per i Pål zawsze zawodzą a wtedy do "akcji" wkracza najmłodszy, po którym nikt niczego wielkiego się nie spodziewa - Espen Askeladden. Ten zazwyczaj znajduje najprostsze rozwiązania i o dziwo zawsze zwycięża. W pierwszej bajce bracia Per i Pål mają iść do lasu rąbać drzewa. Jednak gdy widzą trolla uciekają do domu. Wtedy najmłodszy, Espen Askeladden postanawia iść do lasu i pokazać, że może mu się powieść. Chłopiec dostaje na drogę kawałek żółtego sera. Podczas gdy zaczyna rąbać drzewo nagle pojawia się troll. Nie jest zadowolony, że ktoś wycina drzewa w jego lesie. Wtedy Askeladden chcąc być sprytnym wyciąga z plecaka ser i zaczyna ściskać go w ręce mówiąc "Potrafisz wycisnąć biały kamień tak jak ja, żeby leciała z niego woda?". Troll jest pod ogromnym wrażeniem, że spotkał kogoś tak silnego. Zaprasza więc chłopca do swojego domu. Tam gotuje ogromny garnek ryżu z mlekiem i razem zasiadają do uczty. Askeladden jednak większą część jedzenia wrzuca do torby, którą ma na kolanach. Troll, jak to wszystkie trolle nie jest zbytnio inteligentny i nie zauważa oszustwa. Po pewnym czasie chłopiec oznajmia, że jest najedzony ale żeby zmieścić jeszcze trochę jedzenia rozetnie sobie brzuch. Rozcina więc torbę, z której wylewa się jedzenie. To samo radzi zrobić trollowi. Ten przystaje na propozycję i jak się można domyślać - rozcina swój brzuch i umiera. Askeladden zabiera wtedy złoto i srebro trolla i szczęśliwy wraca do domu. 
Autorem najbardziej znanej ekranizacji jest Ivo Caprinos.


Książeczka dla dzieci z 1949 roku. Autorem jest Thorbjørn Egner. Opowiada o dwóch małych trollach żyjących w uszkodonym zębie chłopca o imieniu Jens. Trolle nazywają się Karius i Baktus i mają dużo zabawy żyjąc w tej dziurze. Szczególnie pasuje im fakt, że Jens nie lubi myć zębów i je słodycze. Jednak wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia chłopiec musi użyć szczoteczki i spotkać się z dentystą. Pierwsza wersja opowiadania kończyła się tym, że trolle zostały wyplute do zlewu. Jednak autor, w odpowiedzi na apele czytelników zmienił zakończenie. Obecnie dwa małe trolle pływają gdzieś na otwartym morzu w oczekiwaniu, aż jakieś pływające dziecko je połknie. Jednym z najsłynniejszych cytatów związanych z tą bajką jest "Ikke gjør som mora di sier, Jens!" czyli "Nie rób tego co każe Ci mama, Jens!" 


Kolejna bajka, napisana przez tego samego autora co "Karius og Baktus" to "Folk og røvere i Kardemomme by". Znaczy to po prostu "Ludzie i rabusie w Kardamonowym mieście". Książeczka ukazała się w 1955 roku, doczekała się sztuki teatralnej w 1956 i ekranizacji w 1988 roku. Opowiada o mieście, w którym żyją szczęśliwie mieszkańcy. Poza miastem mieszkają trzej rabusie, którzy w nocy przychodzą, żeby kraść. W kocu sprawiedliwość ich sięga i trafiają do więzienia. Na końcu jednak stają się bohaterami gasząc pożar w wieży miejskiej. 


Historia o piratach, początkowo napisana jako sztuka teatralna do wystawienia w parku rozrywki w Kristiansand szturmem zdobyła serca norweskich dzieci. Od jej powstania w roku 1989 rozpoczęła się kariera Kapitana Sabeltanna. Obecnie jest to stały element programu parku w Kristiansand, powstała seria telewizyjna oraz filmy pełnometrażowe. Filmy te zdobyły popularność nawet w Stanach Zjednoczonych. Najnowsza produkcja, Kapitan Sabeltann i Skarb Lama Rama był jednym z najlepiej sprzedających się seansów kinowych w Norwegii w roku 2014. W internecie można znaleźć wersję z angielskimi napisami, wystarczy wyszukać "Captain Sabertooth and Treasure of Lama Rama" - polecam, ponieważ jest w norweskiej wersji językowej. 



Ostatnio dużą popularność mają książki napisane przez Marit Nicolaysen. Powstało już 15 części opowiadania o chłopcu imieniem Dan i jego najlepszym przyjacielu, szczurze o imieniu Halvorsen. Na podstawie tych opowieści powstał film o tej samej nazwie. Film bazuje na trzech pierwszych książkach. Dan próbuje przekonać wszystkich wokół, że szczury są tak naprawdę miłymi stworzeniami. Zgłasza go więc do konkursu dla zwierzątek domowych organizowanego w szkole. Problem zaczyna się, kiedy Halvorsen ucieka. W szkole wybucha panika ze względu na "inwazję szczurów". Dan musi zapobiec katastrofie - może stracić Halvorsena na zawsze. 

Zapraszam również do innych krajów:

Pozdrawiam, Pati

16 komentarzy:

  1. bajki z moralem. Ciekawe ze postaci ktore sa oglnie Norwegami maja blodn wlosy. Rabusie, trolle z zebow czy piraci maja wlosy ciemne. Sila stereotypow? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Faktycznie ! Musze zapytac chlopaka bo sama nie zwrocilam na to uwagi :D Dzieki! :)

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się Askeladden, choć jest raczej brutalna. Ciekawe dlaczego kiedyś się z dziećmi nie patyczkowano i opowieści były pełne noży i flaków :P, a dziś trzeba uważać na delikatną psychikę dziecka. Nie żebym miała coś przeciwko, sama nie zamierzam straszyć swoich klusek, ale mimo wszystko bajki dużo mówią o czasach sobie współczesnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam, bo jednak współczesne bajki typu Ben10 czy LegoChima to też jakieś strzelanie i potwory. Może nie krew i flaki ale jednak śmierć i przemoc. A i tak wszyscy w publicznej debacie skupiają się na starych bajkach, w których były flaki :D

      Usuń
    2. Jestem pod wrażeniem rozcinania trollowego brzucha pełnego flaków... Ta scena przemocy jest dla mnie jak najbardziej uzasadniona jeśli jej przesłaniem ma być to, żeby dzieci same nie łaziły po leśnych ostępach ;)

      Usuń
    3. Patrycja, miałam na myśli raczej Teletubisie i te wszystkie bajki minimini, czyli dla najmłodszych. Tam flaków raczej nie uświadczysz ;)

      Usuń
  3. Hahahah! Padłam! Trolle w zębie! To jeden z lepszych pomysłów na bajkę, o jakim zdarzyło mi się słyszeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej bawi, jak sobie wyobraze - mama mowi "Idz umyj zeby Jens" a te trolle nagle zaczynaja sie drzec z tego zeba "Nie rob tego co ci kaze mama, Jens!!" :D

      Usuń
  4. Bajka Askeladden, w przeciwieństwie do Kapitana Sabeltanna, w USA by pewnie furory nie zrobiła, bo by od razu była ocenzurowana przez te flaki :P Trolle w zębach też mnie powaliły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jednej z wersji bajki byla nawet mowa o tym ze ktorys z nich mial dziewczyne o imieniu Karoline :D i mieszkali w tym zebie we 3 :D

      Usuń
    2. trójkącik w zębie - czemu nie! :D :D

      Usuń
  5. Trolle w zębie wymiatają! Ale flaki i noże też są fajne - lubiłam czytać takie bajki, nawet jeśli się potem bałam cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trolle w zębie?! łeee :D Ale bajka :P Pośmiać się można
    Pierwsza bajka ma ciekawe przesłanie - nie sądź po pozorach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowałaś mnie tymi baśniami. Naprawdę niewiele wiem o kulturze Norwegii, dlatego weszłam, by się rozeznać choćby w baśniach, gdyż myślę, że to one doskonale oddają mentalność społeczeństw. Na pewno sięgnę po (mam nadzieję), jakieś polskie tłumaczenie którejś z powyższych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta bajka z Askeladdenem przypomina mi tą o Smoku Wawelskim :) Całkiem fajna, w każdym kraju jest jakiś bohaterski idol którego dzieci chcą naśladować :) obserwuję

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)