poniedziałek, 30 marca 2015

164. Norwegia opuszczona cz.3


Dziś krótki post który jest tak naprawdę dziełem przypadku. Wczoraj razem z Ørjanem jechaliśmy na obiad do jego siostry. Jako, że do siostry jedzie się jakieś 2 godziny to zawsze staramy się to wykorzystać. Mój chłopak wybiera stare drogi, które kiedyś były tymi "głównymi". A ja się dziwię, bo na szerokości drogi mieści się raptem jedno auto. A jak na zakręcie, lub w ciemnym i mokrym tunelu nagle spotkają się dwaj kierowcy jadący w różne strony - nie ma rady. Jeden z nich musi cofać do szerszego kawałka jezdni. Pogoda nie była ciekawa wczoraj, słońce chciało się przebić przez chmury ale tylko podrygiwało pojedynczymi promyczkami na przemian z zacinającym deszczem. Wybraliśmy starą drogę wiodącą z Bergen do Voss. Oprócz pięknych widoków natrafiliśmy również na zamknięty odcinek (ze względu na osuwisko ziemi). Postanowiliśmy jechać dalej i zobaczyć jak duże jest osuwisko - może by się udało jakoś przejechać. Okazało się że trafiliśmy akurat po sprzątnięciu. Osuwiska już nie było ale znaki jeszcze stały. 
Do rzeczy. Po drodze znaleźliśmy opuszczoną... przyczepę campingową. I to żeby jeszcze pusta była. A tam w środku wszystko, żarówki, firanki, garnki, materace. Przyczepa stoi tak od kilku lat. Nie opłaca się jej usunięcie, bo gmina nie bierze za to odpowiedzialności. Generalnie istnieją specjalne złomowiska - jeśli dostarczysz tam samochód to w zamian dostaniesz 3000 koron. Problem w tym, że nikt nie skupuje przyczep, więc ta pewnie sobie tak będzie stała, póki jej huragan do fjordu nie wrzuci albo się nie rozpadnie ze starości. 












No, to my już spakowani na ferie wielkanocne :D
Pozdrawiam, Patka

3 komentarze:

  1. Jak ja lubię te stare norweskie drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego co piszesz o norweskich drogach to troche tak jabys pisala o irlandzkich :) Ostatnie zdjęcie swietne :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)