wtorek, 14 kwietnia 2015

167. Jak przeklinać po norwesku?

Podejście do języka nie musi być nudne, podręcznikowe. Przecież nie uczymy się po to, żeby wygłaszać wyidealizowane formułki czy prowadzić szablonowe dialogi. Dlatego warto jest spojrzeć na język z tej drugiej, mniej "idealnej strony. Moja nauczycielka francuskiego zawsze powtarzała, że przekleństwa trzeba znać. Ale nie po to aby ich używać, tylko żeby wiedzieć kiedy ktoś nas obraża.  Dziś właśnie w takim celu przedstawiam Wam najczęściej używane norweskie przekleństwa, wyzwiska i kolokwializmy.

  • Faen! - używane tak często jak polskie "kurwa" i tak samo negatywne. 
  • Fy faen! - ta forma jest używana jako "kurwa mać!" i jest przez Norwegów traktowana jak coś pozytywnego (czasami), analogicznie jak polski odpowiednik. Czyli przykładowo, coś im się bardzo spodoba i mówią "Fy faen, den var kul!"
  • Helvete! - w dosłownym tłumaczeniu to "piekło" i podkreśla się nim, że coś nas bardzo zirytowało. Czyli, jeśli nadepniemy niechcący na Norwega i on powie "Helvete!" to znaczy, że go zdenerwowaliśmy. 
  • Dra til helvete! - to dosłownie"jedź do piekła" a polskimi odpowiednikami są zarówno "Idź do diabła" jak i "Pierdol się"
  • Kyss meg i reva - ma dokładne przełożenie na język polski i oznacza "pocałuj mnie w dupę".
  • Dritt - to "gówno", ale używane jest też w pozytywnym znaczeniu. Jeśli powiemy "drittkul" lub "drittbra" to będzie oznaczało że coś jest "zajebiście fajne". Wciąż - raczej nie użyjemy tego słowa żeby opisać rezydencję króla, jak fajna by ona nie była. Jeśli natomiast ktoś jest bardzo zdenerwowany, wręcz "wkurwiony" to użyje "drittforbanna".
  • Hva for noe dritt? - "Co do cholery?", lub wzmocnione słowem "faen" - "Hva for faen?" będzie znaczyło "Co do kurwy?"
  • Pokker - "cholera". Jesli dodamy do tego "ta", jak tutaj: "pokker ta", to będzie znaczyło "Niech to szlag!"
  • Teit - tym słowem dajemy znać, że coś jest "do dupy". Jest to obraźliwe słowo, jeśli ktoś używa w stosunku do nas "Du er teit!" to nie powinniśmy czuć się szczęśliwi. 
  • å knulle - to jak polskie "jebać", "pierdolić". Jeśli użyjemy tego z imieniem, "knulle XYZ" to jest to używane jako "Jebana/y lub Pierdolona/y XYZ"
  • Di tøyte! - Używane jako "Ty dziwko", "Ty szmato". Swoją drogą - nie mam pojęcia dlaczego ludzie używają takich określeń.
  • Jævel - "skurwysyn", ale używane w wielu bardzo wymyślnych kombinacjach, jak "jævla satan" (kurewski szatanie) czy "Din jævel" (Ty skurwysynu).
  • Fitte - to w dosłownym tłumaczeniu "pizda", "cipa". 
  • Kuk - jak wyżej było o żeńskich narządach to tutaj o męskich. To znaczy "kutas" i często słychać jak obcokrajowcy czytają słowo "kucharz" (kokk) właśnie jako "kutas". Nie popełniajcie tego błędu - przy kucharzu jest wyjątek i "o" czytamy jak "o", a nie jak mogłoby się wydawać "u".
  • .Hold kjeft! - dosłownie to "Przytrzymaj krzyk", natomiast w prostych żołnierskich słowach to "Zamknij się!".
Słowa i wyrażenia które przedstawiłam słyszy się najczęściej. Niektóre z nich są używane w telewizji, inne przewijają się w niewyszukanych żartach. Przyznaję, że niektóre z nich słyszałam na.., szkolnym placu zabaw, kiedy odbierałam 8 letniego E. z zajęć. Ciekawi mnie najbardziej, czy te dzieci wiedzą co to znaczy. Dla bardziej ambitnych: w źródłach na pierwszym miejscu znajdziecie listę na której znajduje się.... 8500 brzydkich norweskich słów. Aż się zaczęłam zastanawiać ile by się takich znalazło w języku polskim ! 

Źródła:
http://home.online.no/~wacked/OnD/flipp/banne.htm
http://www.aftenposten.no/nyheter/Fasen-Fader-For-helvede-Slik-banner-vi-i-Skandinavia-7079900.html
https://snl.no/banning
http://nieznanyadres.blogspot.no/2012/09/poklnij-po-norwesku.html

Pozdrawiam, Patka :)




18 komentarzy:

  1. Szwedzi używają też jävel w pozytywnym sensie, coś jakby nasze "o, skubany!" tylko bardziej dosadnie :D
    Poza tym super, dużo się nauczyłam, bluzgi Norwegów nie będą mi straszne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz czekam na szwedzką odpowiedź :D

      Usuń
    2. Pomyślałam o tym, od razu, jak zobaczyłam u Ciebie! ;)

      Usuń
  2. "Jebana/y lub Pierdolona/y XYZ" - piękna jest ta wielka litera na początku <3 :D. Też wychodzę z założenia, że przekleństwa warto znać. Chociaż to zabawne, że dużo łatwiej przeklina się w języku obcym niż swoim ojczystym. Człowiek jakoś nie ma powiązania emocjonalnego z tymi wyrazami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no nie?! Mój chłopak uważa, że "kurwa mać" brzmi super zabawnie i zawsze jak go strofuję "nie mów tak, to nieładnie!" to on odpowiada że dla niego nie ma to tak negatywnego wydźwięku jak dla mnie :P

      Usuń
  3. Trudny temat wybrałaś, ale rzeczywiście przydatny. To też język i nie ma co udawać, że nie istnieje. Właściwie to zastanawiam się, dlaczego w podręcznikach wszyscy boją się używać przekleństw. Nie mówię, że powinno być ich jakoś dużo, ale dla większości to temat tabu. Twoja nauczycielka francuskiego miała zdrowsze podejście. Jest tyle kursów dla osób dorosłych, a podręczniki dla nich są zawsze takie ugrzecznione i politycznie poprawne. Dopiero kiedy sięgniesz po książkę, to widzisz "normalny" język, albo kiedy wyjdziesz na plac zabaw–jak się okazuje...

    OdpowiedzUsuń
  4. "Helvete!", "Dra til helvete!" oraz "Dra til Moss" to moje ulubione chociaż ogólnie używanie wszystkich przekleństw norweskich jakoś jeszcze nie weszło mi w krew, a częsci nawet nie znałam ;) Dzięki Twojemu wpisowi ponownie wzbogaciłam swój słównik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A moje ulubione przekleństwo po norwesku to "fitta feis" - nawet kolega Norweg się zdziwił, jak mu o tym powiedziałam, bo nigdy nie słyszał określenia 'pierdzącej cipki' :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W moich ustach częściej gości angielskie "fuck" i francuskie "merde" niż polski odpowiednik ;) A z tych norweskich najbardziej mi się podoba "pokker" - mogę go używać bez ryzyka, że ktoś mnie posądzi o przeklinanie- co najwyżej pomyśli, że dużo w karty gram ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy Blog. będę tu bywać częściej

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe ciekawy post :P można potajemnie przeklinać i nikt się nie zorientuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety pierwsze przekleństwo, jakiego sie nauczyłam w No, to jævel, w kontekście "jævla Polakker" niestety

    OdpowiedzUsuń
  11. a czy "hold kjeft" to nie będzie coś w stylu "stul pysk", bo "kjeft" to zdaje się "pysk, morda"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, ze tlumaczenie w tym wypadku jest dosyc dowolne bo my w Polsce mamy caly wachlarz wyrazen oznaczajacych to samo i oni tez :) w telewizji angielskie "shut up" albo "shut the fuck up" zawsze po norwesku wyswietla sie jako "hold kjeft". Tak samo po polsku "zamknij sie kurwa" rowniez na ekranie wyswietla sie po norwesku jako "hold kjeft" :)

      Usuń
  12. Helvete, próbuję trzeci raz - "hold kjeft" to raczej "stul pysk" , bo "kjeft" to pysk, morda

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzydkie te słowa,ale uśmiałam się ze swoim L. czytając kolejne z nich.....ile się z Tobą można nauczyć. :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)