piątek, 15 maja 2015

172. Vårmønstring i Bergen

Czwartek w Norwegii był dniem wolnym od pracy ze względu na Święto Wniebowstąpienia Pańskiego. Ponieważ mój chłopak jest dumnym kolekcjonerem klasycznych samochodów, nie mogło zabraknąć jego i jednego z jego aut na największej wystawie samochodów w Bergen. Dobrze się to zgrało z wizytą moich rodziców i brata. Całe 5 godzin spędziliśmy wśród ryku silników, w ciepłym norweskim słońcu. Norweskie umiłowanie do klasycznych samochodów jest porażające. Zapraszam na porcję zdjęć. Ich autorem jest mój brat.










Ponad 30-to letni Citroen SM mojego chłopaka

Sprowadzony z gorącej Kalifornii, z automatyczną skrzynią biegów

I 3-litrowym silnikiem Maseratti









Ciekawe zamknięcie maski :)








Ponieważ mój chłopak kolekcjonuje Citroeny, to już jakiś czas temu zapowiedziałam że szukamy takiego, specjalnie dla mnie :D 

















A to my i biała wersja Optimusa Prime (Transformers, yeah!) 



Patrzycie na jedyny egzemplarz na świecie :)


Tak wygląda wewnątrz

A tak z tyłu

I zbliżenie na tylną klapę


Mój brat i jego artystyczne wizje - odbicie w czeskim motocyklu












A jeśli ktoś z Was będzie/mieszka w Oslo w przyszły weekend i chciałby zobaczyć nasze auto na żywo to będzie nas można spotkać w sobotę (23 maja) o godzinie 12.00 na największym w Norwegii zlocie Citroenów w samym centrum stolicy. Więc może - do zobaczenia? :) 
Pozdrawiam,
Patka :)

5 komentarzy:

  1. Pięknie razem wyglądacie i trzeba przyznać, że Orjan ma fajne hobby, ale i tak nic nie przebije waszego zdjęcia przy przepisie na zupę (nie wiem czy dobrze pamiętam, chodzi o fotkę z tymi czapkami szefa :D).
    Mój facet dzisiaj pierwszy raz powiedział, że może jednak ta Norwegia to nie taki zły pomysł, myślałam, że dostanę zawału ze szczęścia. Ale jeszcze 3 lata co by mnie od razu wzięli do pracy do szpitala ;) Nie stawiam na Bergen bo chciałabym bliżej Trondheim, ale pisz dalej, kiedyś was tam wystalkujemy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tak kocham samochody! Przetransportuje się do Was Patrycja hahah!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. a polskich autek nie było? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. OOoooooOOO :) dobrze wiedziec, a gdzie to dokladnie? moze tez sie wybierzemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w Oslo nie orientuje ale mój chłopak mówi, że to główna ulica Oslo w ścisłym centrum :)

      Usuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)