środa, 3 czerwca 2015

177. ŚRODA Z IDIOMEM (#1)

Od dziś, w każdą środę pojawi się tu jeden norweski idiom z wyjaśnieniem co oznacza i w jakich sytuacjach możemy go używać. Mam nadzieję, że ta seria zdobędzie sobie wiernych czytelników. Na pierwszy ogień idzie wszechobecne "Ta deg en bolle!", które w dosłownym tłumaczeniu oznacza "Weź sobie bułkę!". Gdyby kierować się tą dosłownością można odnieść wrażenie, że Norwegowie to fajny i gościnny naród. Piszesz komentarz pod jakimś artykułem w internecie a oni w odpowiedzi rozdają bułki. Nawet politycy sugerują sobie nawzajem bułki . O co tak naprawdę chodzi?


Ten miły, jakby się mogło wydawać zwrot jest dosyć negatywny. Mając na uwadze norweską uprzejmość i powściągliwość to bardzo subtelny sposób na zakomunikowanie, że ktoś właśnie się kompromituje. Albo, że powinien bardzo szybko ustawić się do pionu. W niektórych przypadkach "Ta deg en bolle" oznacza również "Nie jesteś na tyle bystry, żeby brać udział w tej dyskusji" -w takiej sytuacji wzięcie sobie bułki będzie szczytem możliwości tej osoby i zaoszczędzi niepotrzebnego wstydu. Raz widziałam dyskusję, w której ten zwrot był użyty w kontekście kogoś, kto bardzo się przechwalał. Wtedy bułka była czymś w rodzaju "Nic nas to nie obchodzi, ale weź sobie bułkę, może wtedy się uspokoisz". 
W Bergen usłyszymy też formę "Ta deg et tebrød!" która oznacza, że coś nie powinno być robione w pośpiechu tylko należy się uspokoić i pozbierać się w sobie. Jeśli mówimy o uspakajaniu się, nie można zapomnieć o jeszcze jednej formie używanej w niektórych częściach Norwegii (chociaż nie tak bardzo popularnej). Chodzi o formę "Ta deg ei pære!" czyli "Weź sobie gruszkę!". Nie znalazłam niestety odpowiedzi na to, dlaczego gruszka ma być sposobem na uspokojenie ale warto pamiętać te trzy wymienione przeze mnie formy. Z tego samego powodu, co przekleństwa. Żeby ich nie używać, tylko wiedzieć kiedy ktoś używa ich w stosunku do nas.
Znacie jeszcze jakieś metaforyczne zwroty, które znaczą to samo co dzisiejsze ? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Pozdrawiam, Pati

9 komentarzy:

  1. Norweskiego nie znam, ale sam idiom mi się bardzo spodobał :) Będę używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe! Wersja z gruszką podoba mi się najbardziej. ;) Fajna alternatywa dla standardowego "Ta det rolig!" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomyślałam od razu o reklamie Snickersa, "zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, weź sobie bułkę bo zaczynasz gwiazdorzyć :D haahha

      Usuń
  4. Nic, tylko człowiek się całe życie uczy. Ja w pierwszej chwili powiązałam to z "bułka z masłem" czy też amerykańskim "oiece of cake" i myślałam, że będziemy mówić o rzeczach banalnie łatwych! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powściągliwość i jakby nie było bez dosłowności- zapchaj się bułką...
    Dziś poznałam inny" Ting tar tid" wszystko ma swój czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już jutro o 10.00 następny idiom :)

      Usuń
  6. Na początku wydawało mi się to dziwne, ale później pomyślałam, że przecież nasze "daj sobie siana" jest podobnie zbudowane i znaczy właściwie to samo i łatwiej mi było skojarzyć ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, brakowało mi właśnie polskiego odpowiednika ! :)Dzięki !

      Usuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)