środa, 17 czerwca 2015

180. Środa z idiomem #3

Dziś wyrażenie bardzo potoczne i kolokwialne. Na pierwszy rzut oka można się zastanawiać. Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy słyszycie, że ktoś na jakiejś imprezie krzyczał na łosia. Zaraz, co? O ile nie była to impreza w lesie ani w ZOO, krzyczenie na łosia wydaje się bez sensu. Znaczenie jest też zupełnie czymś przeciwstawnym. Nawoływanie tych zwierząt wiąże się z charakterystycznym dźwiękiem ryczenia. Ryczenie, impreza - zaczyna się to robić bardziej logiczne? Tak, w Norwegii powiemy tak o kimś, kto wymiotuje. W języku polskim będzie miało to przełożenie na "Rzygać jak kot" (Swoją drogą, nie mam pojęcia skąd wzięliśmy to powiedzenie - może ktoś mnie oświeci) lub "Haftować" - tu nazwa wydaje się bardziej logiczna i adekwatna do czynności, ale nie będę się w to zagłębiać bo może ktoś z Was czytających właśnie przegryza jakiś dobry posiłek. Po co psuć apetyt, wszyscy wiedzą o co chodzi.

Oczywiście, nie musicie tego wyrażenia używać. Ten wpis miał raczej na celu wyjaśnienie, niż wskazanie nowego materiału do nauki. Znacie jakieś synonimy lub przełożenia na inne języki? Podzielcie się w komentarzach! :)
Pozdrawiam, Patka

1 komentarz:

  1. Absolutnie uwielbiam twojego bloga. Jest dla mnie ogromną kopalnią wiedzy przed wyjazdem (który jest już tuż tuż).
    Nasze powiedzenie: "Rzygać jak kot" wzięło się z tego, że te kochane futrzane zwierzątka robią to dość często (kłaczki) i jak już zaczną to nie ma końca. Mam kociaka i wiem co to znaczy i to dosłownie :D

    Pozdrawiam cię serdecznie i bardzo dziękuję za każdy twój wpis.
    xx

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)