sobota, 8 sierpnia 2015

189. Norwegia opuszczona - Risneskalk

Dziś przewodnikiem po opuszczonym miejscu będzie mój chłopak. W ubiegłą sobotę wybrał się na "męską wyprawę" do położonej w górach kopalni. Wyprawa jest bardzo ryzykowna i Ørjan po powrocie przyznał, że nikomu nie poleca i sam drugi raz już się tam nie wybierze. Pionowe ściany, sznury i konary których trzeba się trzymać, żeby nie spaść kilka metrów w dół. Do tego ścieżka, która została doszczętnie zniszczona podczas huraganu Nina. Pomyślałam - dobrze, że mnie tam nie było. Jednak zdjęcia, które mi pokazał sprawiły małe ukłucie zazdrości - przeżyć to na własnej skórze - to byłoby coś! Istnieje również druga droga, od strony Gulfjellet. Wtedy jednak jest to wyprawa kilkunastogodzinna.

Kopalnia wapna (Risneskalk), znajduje się na górze 450m ponad miejscowością Risnes przy Trengereid (Arna). Powstała w trakcie pierwszej wojny światowej. Działała do roku 1986. Była miejscem pracy dla 70 osób. Liczne dziury i szyby - mimo, że ogrodzone - są ogromnym niebezpieczeństwem dla śmiałków odwiedzających to miejsce. Niektóre z dołów mają bowiem kilkadziesiąt metrów głębokości. Na górze znajduje się też pomieszczenie, w którym pracownicy jedli czy zmieniali ubrania. Ubrania robocze wciąż wiszą, w szafkach są naczynia, na półkach stała m.in. puszka.. pasztetu. Jeszcze nie otwarta. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.



Pozostawione same sobie maszyny

Wnętrze szybu kopalni

Kilkudziesięciometrowe doły


Miejsce, które było domem dla pracowników

Wrzucony kamień dopiero po kilkudziesięciu sekundach docierał do dna z przygłuszonym stuknięciem

Puszka po brązowym Lapskaus

Puszka po gazowanym napoju z lat 80-tych

Jeszcze nieotwarte pudełko pasztetu

Opuszczone maszyny, domek w którym mieszkali pracownicy i widok na fjord



Widok z okna

W niektórych częściach zawalił się strop



Przewrócone wagoniki wewnątrz góry





Stara butelka produkowanego do dziś piwa


Ubrania wciąż czekają na swoich właścicieli. Gotowe do pracy





Buty widoczne na zdjęciu są obuwiem używanym do nart.


Wokół było mnóstwo zwierzęcych odchodów - znak, że zimą chatkę zamieszkują lisy











Tak wyglądała "ścieżka" do tego miejsca.
Więcej o historii tego miejsca:
http://www.bergenbyarkiv.no/bergenbyleksikon/arkiv/14039373
http://rollands.net/fjellturer/tur-til-gruvesjaktene-ved-risnes-kalkverk

3 komentarze:

  1. Zdjęcia robią wrażenie! moim chłopakom podobałoby się to miejsce, niemniej nic im nie mówię, bo z ich temperamentem każdy by wylądował w dole! Pozdrawiam i czekam na miejsce bezpieczne dla dzieci:) 🏃🏼🏃🏼🏃🏼

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)