środa, 11 listopada 2015

202. Norwegia opuszczona - Hytte

Jak mogliście zauważyć w poprzednich postach tej serii, w Norwegi można znaleźć wiele opuszczonych domów, przyczep kempingowych, kopalni, hoteli a nawet domków letniskowych. Dziś o takim domku letniskowym właśnie. Znajduje się wysoko w górach, przy samej drodze. Zamknięty na cztery spusty powoli rozpada się ze starości. Urzekły mnie resztki błękitnej farby na framugach okien i drzwiach wejściowych. Zapraszam na krótki spacer wokół domku. 





Drzwi wejściowe


Buteleczka z atramentem z lat 50-tych


Kuchnia a w niej łyżki i inne akcesoria


Żałowałam bardzo, że większość okien była zasłonięta - domek na pewno kryje więcej skarbów 




Pozdrawiam, Pati

2 komentarze:

  1. Wygląda na zamieszkałą ;) Często trafiam na takie chałupki na Mazowszu, wieś się mocno wyludnia. Nie zawsze są drewniane, czasem wyglądają na murowane... a czasem tylko udają. Co widać, gdy rozpadnie się ściana i ze srodka wypadną deski ze słomą. Czasem w środku znajdzie się różaniec, łóżko, widać, że właściciel zmienił niedawno lokum na bardziej niebiańskie.

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)