środa, 25 listopada 2015

206. Prezenty, które ucieszą każdego norwegofila

Dzisiejsza, dwudziesta już edycja akcji "W 80 blogów dookoła świata" została poświęcona tematom świątecznym. Boże Narodzenie tuż, tuż dlatego warto zacząć myśleć o prezentach. A ja skupię się na prezentach, które ucieszą każdego maniaka Norwegii. Nie ważne, czy "miłość" do tego kraju dopiero się zaczęła, czy może trwa nieprzerwanie od dłuższego czasu. Każdy znajdzie coś dla siebie!

1. Språkkurs 
Kurs języka norweskiego może być szczególnie miłym prezentem, jeśli mania na punkcie Norwegii dopiero się zaczyna. Nie zawsze fundusze pozwalają na rozpoczęcie takiego kursu, więc taki prezent może być trafem w dziesiątkę! Jeśli nie kurs w szkole językowej, może warto pomyśleć nad zestawem książek do nauki języka - na pewno ucieszą! Jeśli chodzi o książki to bardzo polecam książkę Beaty Pawlikowskiej "Blondynka na językach - norweski", oraz "Norweski nie gryzie" wyd. Edgard. To z tymi książkami zaczynałam swoją przygodę z norweskim, a "Blondynka" była moim prezentem bożonarodzeniowym od mamy.

      

2. Mariusgenser
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych swetrów świata. Sama cichutko wzdycham do tego produktu, bo skrycie o nim marzę. Ceny są bardzo różne, ale za oryginalny sweter dla dorosłych z wzorem marius trzeba zapłacić od około 1000 koron wzwyż. Niepisana zasada mówi, że jeden prawdziwy norweski sweter starcza na całe życie. Więc może warto zainwestować? Jeśli sweter jest daleko poza możliwościami finansowymi, to istnieje cała gama innych produktów z wzorem marius. Od kubków, serwetek, rękawiczek poprzez czapki, skarpetki a na silikonowych szpatułkach i formach do ciasta kończąc.

źródło
3. Reise
Jeśli Norwegia jest w sercu, ale nie ma jej na co dzień, to ciekawym prezentem mogą być bilety lotnicze do tego kraju. Pożegnaj się jednak z zasadą, że wszystko jest w Norwegii bardzo drogie, bo bilety Wizzair czy Ryanair można często kupić za mniej niż 100 zł w dwie strony. Jeśli dodamy do tego nocleg pod namiotem w najpiękniejszych miejscach kraju - da się wyżyć i przeżyć niesamowitą przygodę. W jednym z poprzednich wpisów możesz przeczytać, co jest w Norwegii za darmo. Wycieczka planowana  dużym wyprzedzeniem daje duże pole do popisu i oszczędności. Jeśli osoba obdarowywana mieszka w Norwegii, warto pomyśleć np. o najsłynniejszej wycieczce wzdłuż wybrzeża promem Hurtigruten. Kilkudniowa wyprawa zapewnia niesamowite widoki i na długo zostaje w pamięci. 
źródło
4. Bøker
Jeśli mamy do czynienia z molem książkowym, to doskonałym pomysłem mogą być książki norweskich pisarzy. Wśród całej gamy, szczególnie znane są pozycje Uni Lindell czy Jo Nesbø. Szczególnie pan Nesbø kradnie serca czytelników na całym świecie. Pierwsza część jego serii o norweskim policjancie Harrym Hole "Człowiek Nietoperz" zaostrza apetyt na więcej i więcej. Gwarantuję, że tych książek nie da się łatwo otworzyć na półkę i czyta się je jednym tchem!


5. Godteri
Norweskie słodycze sprawdzą się w każdej sytuacji! Czekolady Freia, mieszanki Nidar czy marcepanowe świnki to coś, czym żaden fan Norwegii nie pogardzi.Odważni mogą się pokusić o cukierki lukrecjowe, czy solone - ale to już wyższa szkoła jazdy i nie wiem na ten temat nic. Sama myśl o słonym cukierku przyprawia mnie o palpitacje serca. 


6. Brunost
Norweski brązowy ser, to opcja dla tych tęskniących za smakiem. Nie trzeba jechać do Norwegii, żeby się w taki zaopatrzyć, bo można kupić oryginalny na E-bay. Brązowy ser znajdziemy pod nazwą "brunost" lub "gudbrandsdalen". W sklepach istnieje również łagodniejsza wersja, nazywa się "fløtemysost". Często "gudbrandsdalen" może być zbyt dużym doświadczeniem smakowym, dla naszych nie przyzwyczajonych kubków smakowych. Wtedy "fløtemysost" sprawdzi się lepiej. 
7. Brown Cheese Please oraz The Social Guidebook to Norway
Chociaż zawierają się w kategorii "książki", to zasługują na osobny punkt na liście. Książki najlepiej oddająca norweską kulturę, z przekąsem ukazujące realia tego kraju. Doskonały prezent dla każdego fana Norwegii! Obie można zamówić np. z Amazon. 



Masz więcej pomysłów? Podziel się w komentarzu! Sprawdź też, jakie prezenty ucieszą fanów innych krajów:






























17 komentarzy:

  1. Jest i sweter! <3 Norweska lista jest bardzo bliska mojemu sercu. Masz te książki z punktu nr 7? Jak wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie prezenty zdecydowanie by mnie ucieszyły! :) Cała seria książek Jenny K. Blake jest super. Bardzo fajnym prezentem może być również tradycyjny nóż do sera... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam żadnego swetra, o którym mógłbym powiedzieć, że jest moim ukochanym (mam szary cardigan, ale nie jest zbyt ciepły). Super byłoby dostać taki mega gruby sweteroch idealny na zimę z trzaskającym po pysku mrozem. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, ja też marzę o takim sweterku, ale cena jest dość zabójcza. No ale gdyby miał starczyć na całe życie... To może kiedyś zainwestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tego sera, a te 1000 koron to ile złotych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg obecnego kursu http://kalkulator-walutowy.mybank.pl/
      Nie dałbym blisko 500zł za sweter ;-)
      Za te cenę można w Polsce kupić całkiem przyzwoity windstopper. Przynajmniej nie gryzie ;-)

      Usuń
  6. Zgadzam się w 100%! W zeszłym roku zbierałam prezenty z wydawnictwa Edgard: fiszki, ćwiczenia, konwersacje. Sama też przeznaczałam każdy grosz na tego tupu książki. Bardzo trafiony prezent dla osoby zainteresowanej Norwegią.
    Brunost mam zamiar przywieźć w tym roku do Polski na Święta, ale nie sądzę żeby komukolwiek z moich znajomych smakował :P

    OdpowiedzUsuń
  7. "Sama myśl o słonym cukierku przyprawia mnie o palpitacje serca" <3
    Kiedyś spróbowałam żelka lukrecjowego, niestety musiałam wypluć, jakoś niespecjalnie mogę się przekonać:)
    A taki sweter tak bardzo mi się marzy... Może kiedyś jak już się dorobię ... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki Jo Nesbo chętnie bym przygarnęła, ale chyba najlepiej je czytać, jak się jest owiniętym tym świetnym (drogim!) sweterkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam,że ten wzorek ma nazwę. Za sweter zwłaszcza w takiej cenie podziękuję, ale chętnie dostałabym inne gadżety z nim. Moze kubek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sprawdziłam te cukierki lukrecjowe. Znam je. Miałam to paskudztwo dwa razy w ustach. Z braku laku lepszy taki cukierek niż żadnej, ale smak jest wstrętny. Moje kubki smakowe nigdy nie uznają tego za smakołyki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też trudno mi sobie wyobrazić, jak można lubić lukrecję. Kiedyś zostałam nią poczęstowana bez ostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Och, ten sweter jest przeuroczy! Kojarzy mi się z Neutrogeną, kolorystycznie i reklamowo, bo sweter daje ciepło, a w reklamie Neutrogeny zawsze takie zziębnięte i suche dłonie pokazywali, że nic tylko posmarować kremem i ogrzać wełną :))
    Co do lukrecji, czytałam, że cukierki lukrecjowe są bardzo popularne w Skandynawii, ale co ciekawe, we Włoszech można je kupić prawie w każdym kiosku, co uratowało mi życie, gardło, głosi i reputację w czasie pewnej pilockiej wyprawy :) Dzięki temu poznałam się na tym cudnym specyfiku i okazało się, że nie bez powodu, ma chyba wszystkie właściwości zdrowotne, jakie mieć można (pisałam o lukrecji ostatnio jako "włoska słodycz, która uzdrawia). A, i jakby co, lukrecja jest jakieś 60 razy słodsza od cukru, także bez obaw :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja za czasów dzieciństwa dostawałam cukierki lukrecjowe w paczkach od cioci z Danii. Nie mogliśmy się z rodziną nadziwić co to za cudo. ;) Mnie się najbardziej spodobał rysunek z minkami, doskonały. Mam wrażenie, że pasuje też i do nas, Polaków.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedna z moich uczennic mieszka w Norwegii. Raz otrzymałam od niej paczkę ze słodyczami. Macie tam super smaczne rzeczy. Uzależniające sa takie słone chrupki w polewie czekoladowej. Jak wyglądają marcepanowe świnki ? Podobno ten brązowy ser moze byc słodki i podobno w tej wersji jest niezjadliwym dla przeciętnego śmiertelnika ;) chętnie przygarnę taki sweterek, bo moj sweter z prawdziwej irlandzkiej wełny skurczył sie w praniu do rozmiarów dziecięcego sweterka.... Płakałam tydzień...

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki Jo Nesbo idealnie trafiają w me gusta :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)