środa, 27 stycznia 2016

213. Czemu myszy sikają do morza a Norwegowie śpiewają ostatni wers

Na blogu pojawiła się warstewka kurzu, którą tym wpisem postaram się zgarnąć. I obiecuję pisać częściej, jak tylko czas mi na to pozwoli. Dziś porozmawiamy o norweskich idiomach, które mają swoje odpowiedniki w języku polskim, ale tłumaczy się je całkiem inaczej. Bo jak się zachować, kiedy Norweg mówi że siedzi z brodą w skrzynce na listy? Albo że komuś uszy wachlowały? I co robią te sowy w mchu??!! Po odpowiedzi zapraszam poniżej!


  • Å være på bærtur - BYĆ NA JAGODACH. Norweskie powiedzenie "być na jagodach" oznacza to samo, co polskie "bujać głową w chmurach". Mój szef często uruchamia wiele różnych okien dialogowych często zupełnie bez potrzeby, po czym mówi "Nei, nå er jeg langt ute på bærtur", czym sygnalizuje, że całkowicie stracił rozeznanie w tym, co właśnie robił. Często używanym wyrażeniem jest "å være ute og sykle" czyli "być na zewnątrz i jeździć na rowerze" i znaczy dokładnie to samo, co być na jagodach.
  • Å synge på siste vers - ŚPIEWAĆ OSTATNI WERS. Jeśli ktoś śpiewa ostatni wers, to znaczy że jedną nogą jest już na tamtym świecie. To dosyć negatywne wyrażenie i nie użyjemy go raczej aby opowiedzieć o umierającej babci. 
  • Å sette bukken til å passe havresekken - ZOSTAWIĆ CAPA DO PILNOWANIA WORKA Z OWSEM. Ania podała mi świetny przykład w komentarzu - jeśli ktoś lubi dużo pić i przychodzi do nas w odwiedziny, a następnie zaczyna wypijac cały alkohol z barku, to właściwym będzie powiedzenie, że postawiliśmy capa do pilnowania worka z owszem.
  • Å sitte med skjegget i postkassa - SIEDZIEĆ Z BRODĄ W SKRZYNCE NA LISTY. Przyznaję się - nie mam bladego pojęcia skąd wywodzi się to wyrażenie. Z drugiej strony, polski odpowiednik to "Obudzić się z ręką w nocniku". Oznacza to, że nagle znajdujemy się w sytuacji dosyć niefortunnej, "po fakcie". Z dwojga złego, chyba wolałabym siedzieć z brodą w skrzynce na listy niż z ręką w nocniku!
  • Å vise noen en kald skulder - POKAZAĆ KOMUŚ ZIMNE RAMIĘ. Jeśli usłyszycie, że ktoś komuś pokazał zimne ramię, oznacza to, że ta druga osoba została całkowicie zignorowana. Wyrażenie jest ogromnym przejawem pogardy i nietolerancji. Przykładem może być ten dialog: "Snakker du med Øystein? (Rozmawiasz z Øysteinem?)", "Jeg prover, men han bare viser meg en kald skulder!! (Próbuję, ale on mnie całkowicie ignoruje!"
  • Å slå to fluer i en smekk - PACNĄĆ DWIE MUCHY JEDNYM UDERZENIEM. To nic innego, jak "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu". Co ciekawe, po angielsku tłumaczy się to jako "zabić dwa ptaki jednym kamieniem". Co kraj, to obyczaj. My o jedzeniu, a reszta o zabijaniu.
  • Å stå som sild i tønne - STAĆ JAK ŚLEDŹ W BECZCE. W Polsce powiemy raczej, że ludzie stali jak sardynki w puszce, w norweskich pociągach natomiast pasażerowie mogą stać jak śledzie w beczkach. Chodzi o pozycję dosyć niekomfortową - froteryści mają w takich miejscach żniwa.
  • Muse piss i havet - MYSI MOCZ W MORZU. Jeśli znajomy Norweg mówi coś o myszach sikających do morza, a godzina nie wskazuje na to, że jest nietrzeźwy, to prawdopodobnie ma na myśli odpowiednik polskiego "kropla w morzu". Coś nieznaczącego, niewnoszącego za wiele do sprawy będzie w Norwegii mysim moczem. PS. W niektórych dialektach et hav - havet jest używane również jako określenie oceanu.
  • Å ha vært ute en vinternatt før - BYĆ NA ZEWNĄTRZ POPRZEDNIEJ ZIMOWEJ NOCY. Jeśli po raz kolejny przytrafia nam się dosyć niefortunna sytuacja, po raz kolejny siedzimy z brodą w skrzynce pocztowej, ale tym razem mamy doświadczenie z poprzedniego wydarzenia to możemy powiedzieć, że byliśmy na zewnątrz poprzedniej zimowej nocy. Będzie to oznaczać, że nie jest to pierwszy raz i wiemy, jak zapanować nad stytuacją.
  • Så ørene flagrer/hatten passer - AŻ USZY WACHLUJĄ/KAPELUSZ PASUJE. Jeśli komuś wachlowały uszy, lub pasował kapelusz, oznacza to że własnie dostał konkretną reprymendę. Jedna osoba może nakrzyczeć na drugą tak bardzo, że powyższe dwa wyrażenia będą doskonale pasować do tej sytuacji. Swoja drogą, nie chciałabym żeby ktoś tak na mnie nakrzyczał.
  • Her er det ugler i mosen - TU SĄ JAKIEŚ SOWY W MCHU. Samo wyrażenie pochodzi podobno z języka duńskiego, a duńskie "Ugler" oznacza wilki (ulver po norwesku). W oryginale więc chodziło o wilki w mchu. Niemniej jednak, na pierwszy rzut oka bardzo ciężko się domyślić co to wyrażenie może oznaczać. A chodzi w nim o to, że jeśli coś w danej sytuacji jest podejrzane, mamy przeczucie że coś jest nie tak, to zawsze powiemy, że tu są jakieś sowy w mchu. Jeśli np. Wasz znajomy Norweg mówi, że nie był wczoraj na imprezie a Wy wyraźnie widzicie, że jednak był to prawidłowe będzie użycie tego wyrażenia. Można je tłumaczyć jako "To coś podejrzanego". Ciekawostką jest, że "Sowy w mchu" mają całkiem inny odpowiednik po hiszpańsku. Tam powiemy "zamknięty kot". 
Jak podoba Ci się ten post? Zabierać się za następną część? Chcesz coś dodać do dzisiejszego wpisu? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!
Pati

14 komentarzy:

  1. Trzeci przyklad - blad. Tak mozna np. okreslic dzialania kleptomana . Cos, co robimy , zeby zagarnacwszystko. Np.jak masz w domu barek i zaprosisz alkocholika albo kogos kto lubi alkochol i ten zacznie pic wszystko po kolei - tu pasuje to powiedziec. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, właśnie to miałam na myśli ale jak teraz patrze na to co napisałam, to nijak ma się do prawidłowej wersji :) dzięki za czujność!!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Wiesz co, my chyba tak naprawde to nigdy nie ,, chwycimy '' tych ich wersji. Zawsze same bedziemy smiac sie z polskich kawalow przetlumaczonych im na norweski. A ich zarty czy idiomy bedziemy chwytac po dluuugiej chwili. U mnie na porzadku dziennym kroluje ,, hæææææ ??? ''

      Usuń
    4. Racja, czasem ciężko się porozumieć :) to tak, jak Polacy w Wielkiej Brytanii mówiący "Thank you from the Mountain" albo "It's after birds". Język jest czymś tak pięknym i nielogicznym zarazem :)

      Usuń
    5. Racja, czasem ciężko się porozumieć :) to tak, jak Polacy w Wielkiej Brytanii mówiący "Thank you from the Mountain" albo "It's after birds". Język jest czymś tak pięknym i nielogicznym zarazem :)

      Usuń
  2. Super post, czekam na więcej takich ciekawostek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! czekam na drugą część!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post, bardzo pomocny :) Sowy w mchu kojarzą mi się z polskim "Coś mi tu śmierdzi".

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł na wpis. Niestety ja mam dużą skłonność do dosłownego tłumaczenia a w każdym języku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekstra wpis. Może wyłapię któryś z tych idiomów w życiu codziennym...nadstawiam uszu.

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)