sobota, 2 lipca 2016

232. Rjukan - miasto bez słońca

Czy jest tu ktoś, kto nigdy nie słyszał o Rjukan? Norweskie miasteczko w Tinn Kommune w gminie Telemark, które nie ma słońca. I to nie ze względu na to, że jest daleko na północy, gdzie przez pół roku jest ciemno. Rjukan jest dosyć wyjątkowe bo leży niedaleko góry Gaustatoppen, w dolinie między innymi górami, około 2 godzin jazdy od Oslo. Jest wyjątkowe z dwóch powodów - nie ma tam słońca przez 6 miesięcy, oraz - leży tam dosyć strategiczne miejsce z czasów drugiej wojny światowej. Ale po kolei.

Specyficzne położenie miasta w dolinie sprawia, że słońce znajdując się dosyć nisko na horyzoncie w sezonie zimowym zwyczajnie tam nie dociera. Już pięć lat po założeniu miasta, w 1913 roku zastanawiano się nad tym, w jaki sposób można dać mieszkańcom trochę brakującego słońca. Już wtedy przewijał się pomysł o lustrach odbijających słońce. W 1928 roku, firma Norsk Hydro ufundowała mieszkańcom kolej linową "Krossabanen", która prowadzi na górę Gvepseborg, 886 metrów n.p.m. Miało to na celu zapewnienie mieszkańcom dostatecznej ilości słońca - mogli oni wjechać na górę kiedy tylko chcieli. Krossabanen jest pierwszą północnoeuropejską kolejką linową. Działa po dziś dzień i ma się dobrze. W niedzielę przed powrotem do domu wybraliśmy się z naszym klubem kolejką na obiad na górę, jednak mgła skutecznie uniemożliwiła nam zobaczenie Rjukan, Gaustatoppen oraz Vemork (o którym szerzej napiszę niżej). W 2013 roku, 100 lat po pierwszej koncepcji, w końcu zrealizowano plany i zainstalowano pierwsze w kraju lustro odbijające promienie słoneczne. Tym sposobem, mieszkańcy cieszą się słońcem w centrum miasteczka zimą, oraz słońcem grzejącym z dwóch stron latem. 
To widok, który zobaczyliśmy ze szczytu Gvepseborg:

Centrum widziane z kolejki linowej

Napis witający na szczycie


I główny punkt widokowy pokryty mgłą

Ścieżka prowadząca do lustra (Solspeilet) oraz do centrum miasteczka


Chwilowe przejaśnienie widziane z okna restauracji,
A tak to powinno wyglądać:
źródło
 źródło
źródło
Niestety, niedzielna pogoda sprawiła że nie mogliśmy cieszyć się widokiem. Chociaż obiad w restauracji na górze był obłędny i bardzo polecam to miejsce! 
A lustro odbijające słońce do centrum wygląda tak:

źródło
źródło
Rjukan jest znane nie tylko ze swojego słonecznego problemu. Inną ważną informacją jest to, że odbyła się tu jedna z największych akcji sabotażowych podczas drugiej wojny światowej. Norweskie zakłady Norsk Hydro zlokalizowane w Rjukan (hydroelektrownia Vemork) produkowały tzw. ciężką wodę na skalę przemysłową. Niemcom była ona niezbędna do producji bomby atomowej, dlatego w 1940 roku przejęli fabrykę. Dowództwo alianckie próbowało uniemożliwić Niemcom produkcję ciężkiej wody, dlatego usiłowano przeprowadzić akcje sabotażowe. Dopiero w 1944 roku kiedy cała fabryka została zdemontowana a zapasy wody załadowane na prom SF Hydro płynący do Reszy, aliantom udało się zatopić jednostkę na jeziorze Tinnsjå. Na podstawie tej historii powstał w zeszłym roku norweski serial o nazwie "Bitwa o ciężką wodę" (Kampen om tungvannet). Serial można zobaczyć po polsku TUTAJ.
W drodze powrotnej udało mi się uchwycić fabrykę na zdjęciu z okna samochodu.



Chcielibyście odwiedzić Rjukan? 
Pozdrawiam, Pati

5 komentarzy:

  1. Fajny pomysł mieli z tymi lustrami, trzeba sobie radzić:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł mieli z tymi lustrami, trzeba sobie radzić:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chwila zwątpienia i olśnienie: ciężka woda.... Świat jest mały. Dzięki Pati za ten reportaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ogromną ochotę wybrać się w te wakacje do Rjukan. Najbardziej zależy mi na wejściu na Gausta, jak również odwiedzeniu Industriarbeidermuseum. Przyznam, że o lustrach odbijających słońce nie wiedziałam. Dzięki za kolejny ciekawy i przydatny wpis! Pozdrawiam ze słonecznego Oslo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie opisz to potem na blogu! Będę miała co podziwiać ! I przyślij nam tu trochę słońca :(

      Usuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)