wtorek, 2 sierpnia 2016

236. Norweska sztuka uliczna cz.1

Bergen to miasto artystów. Każdy spragniony widoku pięknych murali powinien odwiedzić to miejsce! Co jest ciekawe - malunki wciąż się zmieniają więc nigdy nie można się tu nudzić. Dziś zapraszam Was na spacer po Bergen. Zdjęcia były zrobione zarówno aparatem jak i telefonem. Stąd różnice w rozmiarze/jakości. Malunki w mieście są dziełem znanych bergeńskich artystów (np. Med Nøtt, Ami, La Staa), ale również "gwiazd" światowego formatu - jak brytyjski Banksy. Zapraszam!


Złota gęś Statoila









Teren wokół starego basenu jest wciąż przemalowywany. 

Trafiłam tam na chłopaków tworzących nowe dzieło.




#ami tworzy takie dziwne malunki z szydełkowymi zwierzątkami




 To nie koniec kolorowych akcentów Bergen! Już niedługo zapraszam Cię na następny spacer ulicami miasta. Zajrzyj również na blog Ani i zobacz, co upolowała na bergeńskich ulicach!

Pozdrawiam,
Pati

6 komentarzy:

  1. Pięknie! Przy okazji kolejnej wizyty w Bergen zwrócę na pewno uwagę na murale! Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za podlinkowanie ;)) większości uchwyconych przez Ciebie murali jeszcze nie widziałam, Bergen ciągle mnie zaskakuje :) wiem, że Troll powstał niedawno a dopiero niedawno wróciłam z Polski i jeszcze nie byłam w tamtych rejonach miasta, muszę to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, troll to jeden z nowszych malowideł :) ja sama czekam aż przestanie padać, żeby jeszcze raz zrobić zdjęcia z bliska :D

      Usuń
  3. Są cudowne! U mnie w mieście też jest kilka murali, ale nie podobają mi się tak jak te:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! To się nazywa talent ;)

    ----------
    Zapraszam na mój blog: http://germanolozka.blogspot.com/ o językach germańskich (niemiecki, norweski, angielski) i innych ciekawostkach z mojego życia :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)