wtorek, 21 marca 2017

266. Szczęśliwy jak Norweg

Nadszedł ten dzień, Organizacja Narodów Zjednoczonych po raz kolejny opublikowała swoją listę najszczęśliwszych krajów świata. Norwegia, która w zeszłym roku zajęła 4 miejsce, w tym roku wyprzedziła inne kraje i znalazła się na pierwszym miejscu! A to wszystko mimo spadających cen ropy i kryzysu na tym polu.

ONZ kieruje się następującymi czynnikami przy tworzeniu listy:

- produkt krajowy brutto (bruttonasjonalprodukt per innbygger)
- oczekiwana długość życia (forventet frisk levealder)
- wolność (frihet)
- hojność (generositet)
- wsparcie społeczności (samfunnsstøtte)
- brak korupcji w rządzie i biznesie (mangelen på korrupsjon hos myndigheter og næringsliv)

ONZ w swoim raporcie wzięła pod uwagę fakt, że Norwegia używa przychodów z ropy naftowej do inwestowania w przyszłość - uznano to za bardzo pozytywny punkt przyczyniający się do rozwoju kraju. W zeszłym roku to Dania znalazła się na szczycie listy (w tym roku uplasowała się na miejscu drugim) co tylko udowadnia, że kraje skandynawskie są symbolem szczęścia w skali światowej.

Czym jest szczęście dla Norwega? Wydaje mi się, że Jenny Blake świetnie to ujęła w swoich książkach:




Co sprawia, że Norweg jest szczęśliwy? Moim zdaniem, duży wpływ mają te czynniki:

  • przyjaźń - mówi się, że Norweg to dosyć zamknięta osoba i ciężko do niej dotrzeć. Z drugiej natomiast, nigdy nie spotkałam cieplejszych ludzi i wydaje mi się, że nie bez powodu mówi się, że jeśli Norweg zaprasza Cię do swojego domu, to właśnie zyskałeś przyjaciela na całe życie. Relacje międzyludzkie zajmują w ich życiach ważne miejsce - dobrze mieć kogoś z kim można wyjść do kina/pojechać na koncert/dzielić pasje lub po prostu pograć w planszówki w sobotni wieczór.
  • ambicje, marzenia, cele i plany życiowe - dążenie do celu i spełnianie swoich marzeń sprawia, że czasem doba jest za krótka. I to sprawia, że Norwegowie są szczęśliwi. Sześćdziesięcioletni pan zapisuje się do klubu piłkarskiego? Świetnie! Kucharz, po 15 latach pracy w zawodzie stwierdza, że chce zostać kierowcą autobusu? Nie ma sprawy, wystarczy pójść na kurs i się przebranżowić! Norweski sposób myślenia w tych kwestiach bardzo na mnie wpływa i czerpię z niego ogromną motywację. To tu, w Norwegii zaczęłam zajmować się moimi hobby i nauczyłam czerpać z nich radość.
  • bycie tu i teraz - często słyszę, że "Norki" są leniwe. Że nic nie robią, że w pracy rano najpierw idą robić sobie kawę zamiast zakasać rękawy i pracować. Że o 15.00 wychodzą z pracy i nie siedzą po godzinach. Że to źle. A mi się wydaje, że to świetnie! Mam w pracy kolegę, który ma kontrolę nad wszystkim. Wiadomo, że kiedy coś się dzieje to można walić do niego jak w dym. W dni, kiedy jest najgorszy ruch, kiedy nie wiadomo w co ręce wsadzić, praca z nim niesamowicie mnie uspokaja. Jego podejście jest bezproblemowe, zawsze potrafi znaleźć wyjście a dodatkowo sprawia, że nam wszystkim poziom adrenaliny spada i wiemy, że damy radę. I ten brak presji, bycie tu i teraz sprawia, że życie staje się lepsze. 
  • aktywność fizyczna - Norwegowie kochają naturę. Nie ważne, czy pada deszcz, czy wieje wiatr - zawsze możemy być pewni że spotkamy kogoś "på tur". Nie bez powodu mawia się tu "Ut på tur, aldri sur", co oznacza, że chodząc na wycieczki/przebywając na świeżym powietrzu nie skwaśniejemy. W poniedziałki w pracy zazwyczaj pada sakramentalne pytanie "Hva gjorde du i helgen?", czyli "Co robiłeś w weekend?" bo dla nich wolne oznacza właśnie wycieczkę. I to może być nawet spacer do lasu za domem, ale sprawia że Norweg jest szczęśliwy. 
  • koselig - duńczycy mają hygge, Szwedzi lagom a Norwegowie koselig. Sprawianie, aby wszystko było koselig bardzo pomaga w zachowaniu wewnętrznego szczęścia. Szczególnie, jeśli siedzimy w jesienny wieczór pod kocem, z książką, kubkiem czekolady, a wokół palą się świeczki. Jest po prostu koselig.
Co sądzisz? Jest coś, czego brakuje na mojej liście? Co Twoim zdaniem sprawia, że Norwegowie są szczęśliwi? Czy to ich pieniądze i rzekomy "brak zmartwień"? Moim zdaniem, pieniądze mogą być głównym powodem do zmartwień. Jakie jest Twoje zdanie?

Hilsen,
Pati

4 komentarze:

  1. Nic dziwnego, że to właśnie kraje Skandynawskie królują w tym rankingu, i że Norwegia wygrała. I myślę, że to właśnie zamożność kraju - PIENIĄDZE - są głównym powodem tego ogólnego szczęścia. Wszystkie rzeczy, które wymieniłaś na liście - jak najbardziej składają się na to, że Norweg jest szczęśliwy ;) ale gdyby nie pieniądze właśnie - nie znalazł by czasu, siły, możliwości by się nimi cieszyć. Bo kiedy jest kasa, i to w wystarczającej ilości, przy normalnym, 7,5 h trybie pracy, to jest i czas i ochota na pasje, hobby, spotkania ze znajomymi, rodziną, odnajdywanie we wszystkim czegoś koselig, i wycieczki (dobra, tu jeszcze pomaga Norwegom cudowna natura wokół;). Wiadomo - pieniadze szczęścia nie dają, slogan popularny. Choć obecnie za pieniądze można i zdrowie kupić, i umożliwić realizację marzeń, pasji, generalnie zwiększać poziom szczęścia ;) jedynie miłości kupic nie można (choć pewnie niektórzy i z tym by chcieli polemizować;) - ale jesli chodzi o miłość to ona daje szczęście niezaleznie od pieniedzy i może przydarzyć się - i przydarza - i w najbiedniejszych krajach świata. Ale Norwegię jako Państwo i naród to wg mnie kasa czyni szczęśliwym - choć jest to bardziej warunek który umożliwia realizację punktów na Twojej liście:)
    PS. Choć dodałabym do niej jeszcze czekoladę Freię - myślę że w każdym kraju w którym byłaby dostepna w sklepach wzrósłby poziom szczęścia:D

    OdpowiedzUsuń
  2. To ciekawe. Zazwyczaj właśnie Dania wygrywała w tym rankingu. Na sukces Norwegii składa się przede wszystkim to, co mają w głowie. Są otwarci na zmiany, patrzą z wiarą w przyszłość. I to to właśnie chodzi. Ludzie wręcz mają obowiązek być szczęśliwi i tego możemy nauczyć się od Norwegów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja myślę, że również dobrobyt na to wpływa. Nie trzeba się o nic martwić, bo każdego stać na normalne życie. Ciężko o radość i satysfakcje, gdy nie wiesz czy starczy do pierwszego. Z drugiej strony dziwią mnie te rankingi, i raczej patrzę na nie z przymrużeniem oka. Np. gdy spojrzymy na rankingi dotyczące samobójstw Finlandia - b duza liczba os odpierających sobie życie, Finowie są chyba najbardziej smutnymi, ponętnymi, małomównymi i nawet gorzej narzekającymi niż Polacy istotami jakie w moim życiu spotkałam, a uśmiech można zobaczyć jedynie podczas alkoholowego upojenia. W rankingu "szczęścia" ONZ znaleźli się w czołówce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w Norwegii 7 razy i za każdym razem był to moment niesamowitego wyciszenia i zwykłej radości z 'tu i teraz'. Po prostu chłonęłam wszystko to, co dookoła mnie, troski gdzieś znikały i czułam się zwyczajnie koselig. I wcale nie uważam, że Norwedzy są zimni i zamknięci w sobie - to od nich nauczyłam się uśmiechać do obcych i czerpać ze wszystkiego radość. :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)