sobota, 25 marca 2017

267. 5 powodów, dla których kocham Norwegię

Trzydziesta szósta (!) odsłona akcji Blogerów Językowych i kulturowych "W 80 blogów dookoła świata" przebiega pod hasłem "5 powodów, dla których kocham język/kraj X". Długo myślałam od której strony ugryźć temat. Czy skupić się na oczywistościach, czy może podejść do tego bardziej prywatnie. Przyznam szczerze, że znalezienie tylko pięciu powodów było mocnym ograniczeniem możliwości. Z drugiej jednak strony, gdyby każdy z blogerów publikujących dziś wpisy zaczął tworzyć swoją listę to czytanie postów pewnie zajęłoby Wam kilka dni (albo i tygodni). Zapraszam więc do czytania!


1. Krajobrazy - chyba nie muszę nikogo przekonywać, że Norwegia jest przepiękna. Oferuje góry, jeziora, morze, śnieg w środku lata, tropikalne klimaty i strugi deszczu, które sprawiają że zaczynasz doceniać każdy promień słońca. I oczywiście zorzę polarną, która jest marzeniem wielu. Wcale nie dziwi mnie, że Norwegowie kochają swój kraj, są z niego dumni i uwielbiają spędzać czas na świeżym powietrzu. Nie trzeba płacić za wstęp do najpiękniejszych miejsc - na wodospady, szczyty gór, czy skaliste wybrzeża. Mój widok z salonu codziennie zapiera mi dech w piersiach mimo, że mieszkamy tu już razem prawie dwa lata. 
Ulriken

Gaustatoppen

Aurland

Stalheim
2. Woda
Może to dziwny punkt ale uważam, że powinien się tu znaleźć. To czysta i bardzo "smaczna" woda. Często jest tak, że nie doceniamy rzeczy, które są dla nas codziennością. Codziennie wieczorem zadaję sobie pytanie, za co jestem wdzięczna. Dostęp do wody pitnej jest zdecydowanie czymś, co znajduje się na liście mniejszych i większych rzeczy. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że w niektórych miejscach na świecie stała się towarem niedostępnym i wręcz luksusowym. Wiadomo, że wszystko w Norwegii jest drogie, a woda butelkowana to niemaly wydatek (szczególnie, kiedy jej litr jest droższy niż litr paliwa!). Na szczęście, wody jest tyle że wystarczy nam pusta butelka. Na górskiej wycieczce możemy pić prosto ze strumienia, w mieście z kranów lub ze specjalnych fontann. Możemy również wejść do jakiejkolwiek restauracji i poprosić o uzupełnienie bidonu/butelki lub zapytać o szklankę wody. I to za darmo! Woda w Norwegii jest ważna. Woda to piękne wodospady, woda to prąd, a im więcej wody, tym tańszy prąd! (Więc deszcz nie jest wcale taki zły)
Haugsdal
3. Możliwości rozwoju
Norwegia daje mi możliwości rozwoju. Nie tylko na płaszczyźnie zawodowej ale również na innych. W pracy organizowane są szkolenia, firma inwestuje w pracownika. Mimo pracy na pełnym etacie mam czas na swoje hobby. Dodatkowe kursy i szkolenia sprawiają, że również zarobki idą w górę. Im lepsze kompetencje, tym wartościowszy pracownik i warto w niego inwestować. Bardzo podoba mi się takie podejście, sama chętnie biorę udział w interesujących mnie kursach w celu podnoszenia kompetencji. Norwegia i norweski system bardzo mi to ułatwiają. Nie dalej jak w zeszłą środę byłam na kilka godzin w Oslo, na organizowanej przez moją firmę konferencji nt. ISO 14001 i zarządzania środowiskiem. Wszystko oczywiście działo się w godzinach pracy, ja musiałam się tylko stawić rano na lotnisku w Bergen i polecieć do Oslo. 
Oslo 

4. Język
Kto czyta mój blog od jakiegoś czasu zdążył już zauważyć, że fascynuje mnie język norweski.Uwielbiam czytać o pochodzeniu słów czy idiomów i często podchodzę do tego tematu na blogu. Niejednokrotnie opowiadam Ørjanowi i jego znajomym ciekawostki, o których nie mieli pojęcia mimo, że norweski jest ich językiem ojczystym. Dodatkowo, sam język brzmi dla mnie jak śpiew. Moją ulubioną rozrywką jest oglądanie wszelkiego rodzaju norweskich programów i zgadywanie, z której części Norwegii pochodzi osoba mówiąca. Nie zrażam się tym, że nigdy nie będę mówić jak Norweg bo sama nauka języka sprawia mi ogromną przyjemność. Jestem oficjalnie językowym świrem.



5. Ørjan
Zanim poznałam mojego chłopaka, kochałam już Norwegię. Po tym jak się związaliśmy, wpadłam po uszy! Poznaję teraz kraj z perspektywy osoby, która chce mi pokazać swoje korzenie. Ørjan podsuwa książki, artykuły w gazetach i internecie czy programy telewizyjne o języku i kulturze. Zabiera mnie na wycieczki, opowiada o różnych miejscach mówiąc "Musisz to opisać na blogu!". Dzięki temu, każdego dnia kocham Norwegię jeszcze bardziej!


Odwiedź innych blogerów piszących na ten temat:

Chiny: Biały mały Tajfun
Finlandia: Finolubna
Francja: Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim
Francja: Demain,viens avec tes parents!
Francja: Madou en France
Japonia: japonia-info.pl
Kirgistan: kirgiski.pl
Niemcy: Niemiecki w domu
Niemcy: Niemiecki po ludzku
Wielka Brytania: English Tea Time
Włochy: Studia, parla, ama

Kochasz Norwegię? Za co? Podziel się opinią w komentarzu! :)
Hilsen
Pati

9 komentarzy:

  1. Kocham Norwegię! ..i podpisuję się pod każdym z tych punktów 😊 ..nawet pod nr 5, bo też mam Ørjana 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to się śmiesznie złożyło 😄

      Usuń
  2. Krajobraz, woda <3 w tym się zgadzam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krajobraz, woda <3 w tym się zgadzam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krajobrazy rzeczywiście są cudowne. Bardzo chciałabym kiedyś zobaczyć zorzę polarną

    OdpowiedzUsuń
  5. Przybijam piątkę za językowego świra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uroczo, że wspomniałaś o powodzie numer 5 ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kocham Norwegie 😊 i zgadzam z Tobą
    Może mi brakuje numeru 5 ale pod reszta mogę się podpisać 😄 Aurland jest jak dla mnie magiczne ❤ Gaustatoppen cudowne wspomnienia ❤
    Pozdrowienia z Larvik !

    OdpowiedzUsuń
  8. A mi się Norwegia nie podoba :)
    Po dwóch latach w tym kraju rozważam powrót do Polski a potem może inny kraj :)

    Nie podoba mi się język, norweska mentalność, podejście do pracy, rażący brak kompetencji w urzędach (i w zasadzie w każdym miejscu pracy), brak bezpośredniości i jasnego przedstawienia faktów tylko opowiadanie wszystkiego na około, porażająco przesadna ostrożność, sztuczny nieszczery uśmiech i to ślimaczenie się na drodze 50km/h gdy na znaku jest 70. No i jeszcze beznadziejny wybór w sklepach, trzy rodzaje każdego produktu na krzyż. Jakość żywności, obsługa klienta na poziomie "mam Cię w dupie, nie chce mi się z Tobą gadać". No i masa innych rzeczy ale mógłbym tak do jutra wymieniać...

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)