środa, 8 marca 2017

264. Norweska sztuka uliczna cz. 6

Uwierzysz, że to już 6 część!? A my z Ørjanem przez ten czas znaleźliśmy może 5% ze wszystkich murali na bergeńskich ulicach? Jak się mogliśmy przekonać w ubiegłą sobotę - trzeba śledzić miasto na bieżąco, bo nadgorliwi stróże są znowu w akcji ze swoją do niczego nie pasującą białą farbą i pędzlem. I zamalowują co się da, szczególnie upodobali sobie miejsce pod mostem niedaleko kina - najpierw zamalowali śpiące dziecko, a teraz zniknęły nowe murale, które pokazywałam w piątej części.

Tym razem pokażę nie tylko malunki, ale również szeroko pojętą "sztukę". Zdjęcia pochodzą zarówno z ubiegłej soboty, jak i z wyprawy 15 stycznia. 
A na końcu wpisu mały bonus - street art, na który trafiliśmy podczas naszego pobytu w Paryżu w lutym.
Oto, co tym razem udało nam się upolować:



Postmann Pat i jego kot



Gdzie jest mural?

Tu jest! Niedźwiedź polarny z kołem ratunkowym jako symbol globalnego ocieplenia na szczycie Ulriken.

Żeby znaleźć tego smoka namalowanego przez M.U.M. trzeba złamać prawo (1. zatrzymać się na środku trzypasmowej drogi lub 2. zatrzymać się na pobliskim przystanku autobusowym i pobiec do smoka skrajem ruchliwej drogi - ja wybrałam opcję nr 2)


Putin i Obama grają w szachy - NEWTON to autor tego misia koszykarza




Bardzo lubię murale MEDNØTT - lubię te gładkie zawijasy, tak jak powyższe drzewo, poniższe twarze lub np. ten flaming


 No i oczywiście AMI i jej szydełkowe kreatury! Szukanie tych małych dzieł sztuki jest tak samo zajmujące jak szukanie pokemonów. Z tą różnicą, że nie podąża się za smartfonem, tylko uważnie rozgląda!







Ręce wystające z jednej ze ścian pod mostem. Teoria Ørjana była taka, że podczas budowy wpadła do betonu cała klasa i to było miejsca gdzie próbowali się wydostać (??). Niestety, nie udało mi się znaleźć prawdziwej historii tego kawałka sztuki, więc puśćmy wodze fantazji i uwierzmy Ørjanowi na słowo.

Posejdon trzymający kulę ?

To coś stalowe, składające się z błyszczących trójkątów nazywa się 60°N, 05°E i jest dziełem niemieckiego artysty Thorstena Goldbergsa. Stalowy dywan o powierzchni 400 metrów kwadratowych jest jednym z projektów uatrakcyjniania trasy szybkiej kolejki Bybanen. Innym elementem sztuki na trasie bybanen jest królik z tego wpisu. Dywan jest podświetlany nocą a jego część znajduje się pod wodą. Nazwa wskazuje dokładne współrzędne geograficzne.



Posąg "Livet, leiker og draumene" autorstwa Arne Mæland ma jeden przekaz - Czym jest życie bez zabawy i marzeń? Posąg ma inspirować do optymizmu, sympatii i współczucia. Znaleźć go można nad zatoką niedaleko pogotowia. 

Argus i jego sztuka z trójkątów. Dwa z jego dzieł umieściłam już w piątej części seri
A  ta i poniższa grafika to pozostałość po zamalowanym tryptyku o którym pisałam na początku posta. 




Obrazek w lewym rogu wskazuje na to, że był tu również szydełkowy stworek AMI, który niestety komuś musiał się bardzo spodobać.

Bonus! Paryska sztuka uliczna:
Budynek ogrodu botanicznego jest sztuką samą w sobie :)


Shatters tworzy murale z rozbitego szkła i luster.








Czytające metalowe figurki na balustradzie









Pozdrawiam, Pati

7 komentarzy:

  1. Urzekły mnie te metalowe, czytające figurki na autostradzie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są przy katedrze na Montmartre :) zaraz obok kiosku z najlepszym cappuccino na świecie za 1 euro!

      Usuń
  2. Oglądanęłam - jak zawsze - z zainteresowaniem ;) jestem pod wrażeniem ile Bergen skrywa tych bogactw, większości bergenskich malunkow z tego wpisu jeszcze nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że będziemy tak chodzić do końca życia, nawet z balkonikami a i tak nie znajdziemy wszystkich :D! Właściwie, to powinnyśmy jednego razu wybrać się razem na polowanie :)

      Usuń
    2. Jestem za - poki jeszcze tych balkoników nie mamy :D
      PS. Fajnie będzie się poznać ;)

      Usuń
  3. Oglądanęłam - jak zawsze - z zainteresowaniem ;) jestem pod wrażeniem ile Bergen skrywa tych bogactw, większości bergenskich malunkow z tego wpisu jeszcze nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojacie! Niedźwiedź polarny z kołem ratunkowym jest przecudny *o* Jak kiedyś będę w Norwegii to go odnajdę! *pewnie nie będę, więc nie odnajdę, ale nie bądźmy pesymistami* :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)