środa, 13 września 2017

283. Norweska sztuka uliczna cz. 10

Na blog wjechał właśnie dziesiąty post serii "Norweska sztuka uliczna" a ja już mam listę nowych murali na część 11! Dzisiejszych dzieł nie zobaczycie w centrum Bergen bo trzeba się wybrać poza miasto, na wyspę Askøy.
Tam pewien paryski artysta stworzył swoją galerię na świeżym powietrzu. Jako płótna użył .. typowych norweskich nøstet, czyli małych domków w których przechowuje się łodzie. Efekt jest .. zachwycający. Niestety, co piękne to i nietrwałe. Jego galeria w zmaganiu z bergeńską pogodą niestety znacznie przegrywa. Większość dzieł zostało już bowiem zmytych przez deszcz. Do niektórych dostać się można tylko łodzią, albo przechodząc przez prywatne posesje ( co nie do końca podoba się właścicielom), dlatego nie wszystkie zdjęcia są robione z bliskiej odległości. 

Artysta nazywa się Philippe Herard a więcej o projekcie można dowiedzieć się na facebookowym fanpage @philippeherardfjordart





























Pozdrawiam, Pati

1 komentarz:

  1. Wyglądają super!:) Bardzo lubię ten cykl na Twoim blogu. :) Kasia

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)