piątek, 17 sierpnia 2018

Ogród botaniczny Milde

Uwielbiam ogród botaniczny na Milde. Moją ulubioną porą jest właśnie sierpień bo wtedy kwitną najpiękniejsze kwiaty późnego lata a w kąciku warzywnym wszystko eksploduje (swoją drogą, to nie wiem czym oni podlewają - chyba uranem). Moje dynie w szklarni dopiero co zaczęły nieśmiało się rozwijać, podczas gdy dynie w ogrodzie botanicznym (w skrzynkach na powietrzu) są już gotowe na Halloween. 
Kiedy mieszkałam z rodziną goszczącą, do ogrodu jeździłam na rowerze. Potem, kiedy razem z Ørjanem wprowadziliśmy się do mieszkania, miałam tam trochę dalej. A w zeszłym roku kupiliśmy dom w niedalekiej okolicy i znowu mogę tam jeździć na rowerze. 

Wstęp jest darmowy a pod sam ogród dojeżdża z miasta autobus linii 53.

Koniecznie wybierzcie się tam właśnie teraz, w sierpniu. Jest przepięknie. Poniżej trochę zdjęć.










Poniżej kilkanaście rodzajów ziemniaków. A 14 października odbędzie się tutaj dzień ziemniaka. Pokaz poszczególnych odmian, degustacja i sprzedaż. Warto się wybrać!










Poziomki - Markjordbær (w dosłownym tłumaczeniu to leśne truskawki)






Knutekål - Kalarepa


Nie wiem kto im sika do tych donic, ale wszystko rośnie jak szalone :)










Podoba Ci się ?
Pozdrawiam,
Pati

3 komentarze:

  1. Bardzo. :) Jak będziecie w Tromsø to zajrzyjcie do arktycznego ogrodu botanicznego. Też ma swój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkam w Bergen, ale jeszcze tam nie byłam. Wkrótce odwiedza mnie mama więc to idealny czas żeby się w końcu tam wybrać :) Dziękuję za inspirację! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że pszczółki przyczyniły się do tego, że wszystko tak bujnie rośnie. :) Piękne kadry pięknego miejsca. Super, że wejście jest darmowe, a na dodatek możesz tam dotrzeć na rowerze - żyć nie umierać. :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)