niedziela, 12 sierpnia 2018

Vøringsfossen i Skjervefossen na weekend

Pod koniec lipca odwiedzili mnie rodzice. Z okazji moich urodzin, Ørjan zabrał nas na Vøringsfossen, wodospad znajdujący się przy płaskowyżu Hardanger. Ostatnim razem byliśmy tam jesienią więc tym razem mogliśmy przeżyć ten cud natury przy prawie 30 stopniowym upale (naprawdę było tak ciepło!). Ørjan jednak nigdy nie jeździ bez dodatkowych atrakcji, więc zjechał z głównej drogi i zabrał nas na mniejszy ale równie piękny wodospad - Skjervefossen.
Warto tam skręcić chociażby przez to, że miejsce nie jest oblegane przez turystów. A u warto odwiedzić toaletę przy Skjervefossen! 

Aby dojechać z Bergen do Skjervefossen należy kierować się drogą w stronę Eidfjord a po wyjeździe z tunelu zjechać na starą drogę krajową nr 13 (RV 13). Wodospad znajduje się między Granvin i Voss. Można zatrzymać się na szczycie (gdzie jest ta 'ważna' toaleta) i zejść ścieżką do podnóży wodospadu, lub zjechać autem i zaparkować na dole. Wybierając drogę 13 na tym etapie nadkładamy kilkanaście kilometrów ale naprawdę warto! Dla wodospadu i krętej górskiej drogi, która jeszcze kilkanaście lat temu była jedną z głównych prowadzących do Oslo. Współczuję kierowcom autobusów i aut ciężarowych!


Przez suszę wody w strumieniu było niewiele. Zazwyczaj jest on raczej rwącą rzeką niż strużką wody.


Platforma z widokiem na dolinę

Wodospad u stóp

Widok z górnej platformy przy Skjervefossen

Znak wskazujący ścieżkę 


Toaleta o której wspomniałam. Z zewnątrz nic specjalnego, za to w środku! Pierwsze wrażenie - tu brakuje ściany. Bo ściana to tak naprawdę ogromne okno. Posiedzenie z widokiem, nie ma co! Wbrew pozorom takie kontemplowanie natury wpływa bardzo relaksująco na człowieka.



Czułam się jak Azjata. Musiałam uwiecznić to na filmie.







 Uwielbiam wjeżdżać do Eidfjord od strony Bergen. Ten fjord wygląda tak majestatycznie. A drzewa przy głównej drodze w miasteczku mają kolorowe sweterki!


Poniżej Fossli Hotel znajdujący się przy Vøringsfossen. 
Sam wodospad ma ciekawą historię. Znajduje się w dosyć niedostępnym miejscu i jeszcze 200 lat temu niewielu osobom był znany. Kiedy w 1821 roku profesor Christoffer Hansen wyruszył w podróż przez płaskowyż Hardanger aby dokonać obserwacji astronomicznych, co jakiś czas zatrzymywał się i podziwiał piękne wodospady. Lokalni mieszkańcy machali na to ręką i powiedzieli, że mogą mu pokazać prawdziwy wodospad, wysoki na 300 metrów. Profesor był bardzo podejrzliwy co do tej wysokości i na miejscu sam dokonał pomiaru stwierdzając, że to 'tylko 280 metrów'. Jego metoda może się nam dziś wydać co najmniej śmieszna. Otóż, wyrzucił on kamień i mierzył czas przelotu swoim zegarkiem kieszonkowym. Jego wizyta na Vøringsfossen sprawiła, że o Eidfjord usłyszało więcej osób.Od 1861 roku coraz więcej turystów zaczęło przypływać łodziami w te strony w celu zobaczenia ogromnego wodospadu. Miejsce było na tyle popularne, że w pod koniec roku 1880 zbudowano na górze hotel. Hotel ten widzisz na zdjęciu poniżej.

W pierwszych latach od powstania do hotelu prowadziło tylko 1500 schodów w górę z doliny Måbø (Måbødalen) i zbudowany w 1872 roku  trakt konny służący do transportu angielskich turystów.
W 1891 powstała droga z tunelami wzdłuż wody z Eidfjord do Øvre Eidfjord.



W 1893 roku dokonano ponownego pomiaru wysokości. Tym razem użyto sznurka. Rezultat: 163 metry. To się profesor z zegarkiem trochę pomylił.



Dopiero około roku 1900 do Eidfjord zaczęły zawijać duże statki wycieczkowe. Turystów do punktu widokowego dowożono końmi. W 1915 pierwszy samochód (Opel) podjechał do mostu przy hotelu Fossli. Dopiero 6 lat później powstała droga prowadząca do samego hotelu. 





Stara droga numer 7 jest uważana za kunszt inżynierski jak na swoje czasy, mimo że obecnie byłaby powodem gigantycznych korków. Nowa droga nr 7 została otworzona dopiero w 1986 roku i jej kawałek wiodący przez Hardanger jest jednym z moich ulubionych.

Droga nr 7 



Jeśli chcecie złowić ryby, to na odcinku drogi nr 7 między Trengereid a Voss jest jedno miejsce, które doskonale się do tego nadaje. Na górze przy parkingu jest bezpłatna toaleta a na dole ławki i kamienne nabrzeże. W ubiegłym roku złowiliśmy tu smaczną kolację (m.in. makrele). To specjalnie wybrane dla turystów miejsca, gdzie jest duża szansa na złowienie smacznych kąsków. Szukaj oznaczenia z rybą, takiego jak to:




Podobała Ci się ta relacja?
Odwiedziłeś już któreś z tych miejsc?
Pozdrawiam,
Pati

1 komentarz:

  1. Tydzień temu, akurat też z rodzicami (tylko męża) byliśmy na Vøringsfossen i w tym miejscu na ryby - ale bez wędek:P niestety jakoś nie zarejestrowałam skrętu na Skjervefossen, może kiedyś to nadrobimy:) a miejsca cudowne :) <3 miejsce widokoweprzy hotelu Fossli super, ale zdecydowanie lepiej widać wodospad od dołu, z wąwozu, ale to jakieś 40 minut wymagającej wycieczki dnem wąwozu ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)