czwartek, 30 lipca 2020

Fjærland - miasto książek

Szukając atrakcji w rejonie Sognefjord nie sposób przeoczyć norweskiego miasta książek - Fjærland. Strony internetowe, przewodniki, konta na Instagramie - wszyscy są zgodni - odwiedź to miasto. Ale jeśli Fjærland jest Twoim jedynym celem podróży, to możesz się zawieść. Miasto książek to sztuczny twór, który ma w zamyśle przyciągnięcie turystów do dosyć ospałego miasteczka (które jest jednak bardzo ładnie położone). Cały region jest bardzo atrakcyjny, dlatego władze gminy postanowiły zrobić coś z Fjærland, które turyści zazwyczaj omijali. W miejscowości znajduje się 150 000 książek w różnych językach i bardzo różnych kategoriach tematycznych. Nie jest to jednak największe miasto książek w kraju. Na pewno jest jednym z najbardziej reklamowanych, bo o tym największym, w Tvedestrand rzadko kiedy coś słychać. 

I chociaż na zdjęciach to wygląda świetnie, to w rzeczywistości wystarczy góra godzina, żeby przejść miasteczko i (dobrze) przewertować interesujące nas książki. Półki ustawione wzdłuż fiordu są pełne wyblakłych, zawilgoconych pozycji. W deszczowy dzień może to robi wrażenie, ale w słoneczny wygląda to zwyczajnie smutno (szczególnie jeśli tak jak ja, kochasz książki). Zapraszam na zdjęcia, ale opinię wyrobisz sobie sam/sama przy okazji wizyty. Jakby co - to ostrzegałam! Ja się niestety rozczarowałam. 











Ale jeśli jesteś w okolicy, to polecam odwiedzić np. 

- Lodowiec Bøyabreen
- Lærdalsøyri

A jak Twoje wrażenia z miasteczka książek? 
Pati

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Cześć ! Dziękuję za komentarz i zapraszam do dyskusji. Pamiętaj, że komentarze złośliwe lub wulgarne będą usuwane. Mój blog nie jest też słupem ogłoszeniowym, będę wdzięczna jeśli to uszanujesz. Pozdrawiam, Pati :)